ZANĘTY – WODA

Wbrew powszechnemu przekonaniu, o cudotwórczych właściwościach zanęt, obalam tę teorię. WODA to jeden z podstawowych czynników poprawnego  działania zanęty. Najlepszą mieszankę zanętową,  można zepsuć nieumiejętnym stosowaniem tego podstawowego składnika. Dla niektórych woda to składnik oczywisty i wiedza o nim jest bez znaczenia. Nic bardziej mylnego. Jej zastosowanie , dozowanie ma kolosalne znaczenie w osiągnięciu pozytywnego wyniku podczas łowienia. Obalę kolejny mit wody z kranu. WODA Z KRANU NADAJE SIĘ DO NAWILŻANIA ZANĘTY !!!!!!  Jedynym odstępstwem od tego twierdzenia, jest łowisko z krystalicznie czystą wodą (co jest prawie niemożliwe w obecnych  łowiskach). Pytam wszystkich czytających, czy napijecie się wody z łowisk gdzie odbywają się zawody ????? Jej skład chemiczny,  zapewne przeraził by nawet chemika. Kranówka spływa do wody w której łowimy, co jest czystsze kranówka, czy woda rzece lub  czy jeziorze ??? Jedynie chlorowana w znacznym stopniu, może posiadać własności niekorzystne zapachowo. W chwili zastosowania zapachu do naszej zanęty,  jest po problemie. Procesy kiśnięcia znacznie szybciej przebiegają, podczas połowu w upale i nawilżaniu woda z łowiska. Nie mówię , że nie należy stosować wody z łowiska na którym łowimy. Natomiast kranówka jest czystsza chemicznie.

Kolejny mit dotyczy doklejania zanęty. DOKLEJAM WODĄ !!!! Jej ilość decyduje o spoistości zanęty oraz jej plastyczności. W jednym z pytań skierowanych do mnie, padł przykład zawodników francuskich (poświęcają bardzo dużo czasu, na prawidłowe nawilżenie i przygotowanie zanęty). Ilość wody,  czas jej dodania decydują o tym, jak nasza zanęta będzie zachowywała się na dnie i jak długo będzie atrakcyjna dla ryb. Ta sama zanęta bardzo powoli nawilżana niewielką ilością wody, będzie szybko się rozpadała na dnie i posiadając składniki pracujące – szybko pracowała. Przy nawilżeniu szybkim większą ilością wody, będzie to praca spokojna. Natomiast przy nawilżeniu na kilka godzin przed startem i nawilżeniu do dobrej spoistości przed samym startem – będzie zalegała na dnie w postaci kuli znacznie dłużej, a jej praca będzie powolna prawie znikoma.

Na rzekę,  swoje zanęty do wstępnego nęcenia  nawilżam na trzy rodzaje kul – nawilżone, mocno nawilżone i bardzo mocno nawilżone (prawie przemoczone, o  spoistości plasteliny).

Czynię to w celu, osiągnięcia różnego w czasie rozmywania kul zanętowych. Pierwsze działają natychmiast do 10 minut, kolejne do 20 minut a ostatnie nawet do godziny . Pamiętajcie woda ma niesłychane znaczenie, a jej prawidłowe i przemyślane dozowanie do suchych mieszanek  decyduje wielokrotnie o wyniku.

Gdy przesadzimy z wodą w  naszej  kleistej mieszance  na rzekę – dodajemy suchego piasku i kaszki kukurydzianej. Gdy stanie się to z zanęta na jezioro czy wolny kanał wystarczy dodać bułki tartej prażonej.DSCF0766

5 myśli nt. „ZANĘTY – WODA

  1. Ja osobiscie uzywam bentonitu i coollera na rzekach ale takze dbam by o namoczenie zanety namaczan ja dzien przed lowieniem co jakis czas domaczajac niewielka iloscia wody by zaneta dobrze sie domoczyla i byla w miare tega . Nad woda czesc zanety przemaczam a kolejna ze zwirem doklejam ale mimo wszystko najwazniejsze jest donecanie co 10 min bo na uciagu mimo wszystko ta zanete dosc szybko rozmywa lowie na srednim uciagu do 15 gram na stopa.dodam ze glin ktorych uzywam to rzeczne 2kg wiazaca ciezka 2kg i rozpraszajaca jasna 2 kg na 1,5 kg zanety. Czy to dobra konsystencja gliny do zanety i czy jest jakis patent by zaneta stala dluzej.Rozmycie sie zanety wnioskuje potym ze z kazda minuta ryby sie oddalaja od kul a po doneceniu znowu sa pod tyczka.

    Polubienie

    • Bentonit i coller tylko do ziemi i gliny. Nigdy nie stosuję tych dodatków do zanęty. Czas donęcania na rzece, jest zależny od ilości ryb w łowisku i ich intensywności żerowania. To nie ilość zanęty i gliny decyduje, a ilość i rodzaj ,,mięsa” podawanego. Wrzuć do wanny kole zanętowa i pod woda puszczaj z prysznica umiarkowanie wodę. Jest to maksymalne rozmywanie jakie jest na polskich rzekach, dodam tylko górskich.

      Polubienie

  2. Słyszałem, że pierwsza porcja wody do zanęty musi być duża, po to aby większe cząstki zanęty też się napiły, a nie tylko te drobne.
    Wielu zawodników podkreśla, żeby zanętę dowilżać na kilka razy, ale nic nie wspominają kiedy ile ( wiadomo, każda zanęta inaczej pije, ale nawet proporcjonalnie czy procentowo…)
    Co Dziadku o tym sądzisz?

    Polubienie

  3. A jak będzie się miała sytuacja, w której do zanęty rzecznej dodam pieczywa fluo lub makuch kukurydziany bądź grys? Lepiej jest nawilżać delikatnie ( choćby wstępnie osobno) takie składniki, czy jednak razem z zanęta? Pytam, ponieważ myślę, że takie całkowicie niedomoczone cząstki będą powodowały zbyt szybkie odrywanie się od kul zanętowych, co będzie powodowało ich szybszy rozpad. Oczywiście będzie to dobrze przy poławianiu krąpi, kleni czy jazi, ale niekoniecznie leszczy ( z moich obserwacji przy połowach na Odrze).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s