ZANĘTY MIESZANKI FIRMOWE część 3

W tej części wykładu, omówię stosowanie mieszanek firmowych oraz dodatków do zanęt  na rzeki. Tyle ile jest rzek w Polsce i Europie tyle różnych sposobów nęcenia i stosowania przeróżnych kompozycji zanętowych. Nie ma jednego złotego środka na osiągnięcie sukcesu, nie ma też cudownej mieszanki zanętowej. Jest natomiast różnorodność, spowodowana rybostanem (gatunki wiodące), szybkością prądu rzeki, szerokością rzeki, rodzajem dna oraz porą roku. Mając na uwadze te wszystkie czynniki, musimy bacznie dobierać zanęty oraz komponować składy mieszanek. Gdy znamy łowisko i upodobania ryb nie ma większego problemu. Schody zaczynają się,  gdy musimy dostosować zanętę do nowych warunków. Przypomnę łowisko na Słowacji gdzie słona i czerwoną zanętą z kiełżem łowiłem brzany, certy, świnki. Nigdy ta zanęta nie sprawdziła sie na polskich wodach. To po co opisywałem ? Proste – żebyście pamiętali o konieczności ciągłego poszukiwania. Wisła w Krakowie na bulwarze i połów na bolonkę,  to nie ta sama Wisła w okolicy klasztoru w Tyńcu lub okolicy Bochni. Gdy pod Wawelem wystarczy dobrze słodzona mieszanka o zapachu cynamonu i dużą ilością gotowanej kaszki kukurydzianej, to w Tyńcu już tym nie połowimy. Ale przechodząc do konkretów, na Polskich rzekach, aby osiągać skuteczność powinniście ograniczyć sie do dwóch podstawowych zapachów, o ile jest konieczność ich stosowania. Karmel z wanilią to podstawa i jest tolerowany przez większość gatunków ryb. W rzekach z przewagą krąpia i leszcza zapach korzenny( piernik), mieszanka cynamonu, goździka, gałki muszkatułowej, ziela angielskiego i kolendry. Idąc tym tropem czyli czym wzbogacić nasze mieszanki ? Gdy dominują krąpie,  a przyłowami są leszcze i płocie muszą to być składniki dobrze pracujące typu słonecznik,  dynia, orzech ziemny (oczywiście wszystko dobrze prażone i zmielone) oraz czerwone i żółte pieczywo fluo. Gdy gatunkiem przeważającym są  leszcze to nasza mieszanka powinna zawierać coprah melase, pieczywo czerwone, epiceine i orzech ziemny prażony i mielony. Gdy gatunkiem dominującym jest płoć, to nasza mieszanka powinna zawierać dodatkowo, konopie prażone i mielone,  coprah  melase(przy połowie dużych płoci), coco belge (przy połowie średnich i małych płoci) i pieczywo słodkie dobrze wyprażone.

Jak widzicie jest to zupełnie proste. Nie trzeba wozić ze sobą całego laboratorium, a wystarczy dostosować się do warunków. Przechodząc do ostatniej kwestii, jaką są zanęty firmowe, przypominam o wcześniejszym opisie, w którym podawałem główne zanęty  sprawdzalne na naszych wodach. Przykładowa mieszanka zanęty na leszcza,  to 2 opakowania Gros Gardons, 1 opakowanie Bremes i 1,2 opakowania Carpes. Inny przykład,  to 2 opakowania Gold Pro i 1 opakowanie Gros Gardons. Teraz już znacznie łatwiej będzie wam podchodzić do tematu zanęty, gdy znacie podstawowe, dobre i sprawdzalne składniki. Łowienie na rzece ,to przede wszystkim uciągi i kwestia dociążenia zanęt. Tutaj znajdziecie doskonały i sprawdzony sposób, na wykonanie dobrej spoistej mieszanki o odpowiednim dociążeniu.

Przygotowaną suchą mieszankę (wyjątek stanowią pieczywa kolorowe, które dodajemy po wykonaniu całej zanęty i pierwszym przetarciu przez sito) zalewamy wodą tak, aby całość była mocno nawilżona i przypominała przemoczoną zanętę. Odstawiamy kocioł zna co najmniej 20 minut do godziny. W tym czasie mieszamy potrzebna ziemię do dociążenia i przecieramy dwukrotnie przez sito zanętowe. Następnie łączymy mieszankę (musi być bardzo wilgotna) z przygotowana wcześniej ziemią i dokładnie mieszamy i  dwukrotnie przesypujemy do zapasowego kotła ( w celu dokładnego wymieszania). Teraz całość przecieramy przez sito zanętowe i na koniec dodajemy pieczywo fluo.

Nasza przemoczona zanęta stała się sucha i łatwo formowalna. Dzieje się to za sprawą, że ziemia wypiła nadmiar wody z zanęty i stworzyła jedna całość o jednolitej spoistości. Teraz naszą mieszankę dzielimy na trzy równe części. Pierwszą będziemy nęcić wstępnie, drugą nęcić w pierwszej połowie łowienia, natomiast trzecią w drugiej połowie łowienia.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwszą oddzieloną część zanęty( do wstępnego nęcenia) znowu dzielimy na trzy jednakowe części. Do pierwszej nie dodajemy wody tylko przynęty zanętowe, które będą działały na wstępie zawodów (dżokers, pinka topiona, pinka żywa). Z tej mieszanki kleimy kole – będą się rozmywały dość szybko, do 20 minut maksymalnie i uwolnią drobne przynęty zanętowe.

Kolejną porcję zanęty dowilżamy tak, aby była bardziej wilgotna od pierwszej części, i mocniej kleiła (co zapewnia nam dodanie wody która jest klejem). Do tej porcji dajemy, topionego grubego robaka, topioną pinkę i dżokersa w większej ilości. Kleimy kule zanętowe. Ostatnią porcję nawilżamy bardzo dobrze, ale z wyczuciem aby przypominała plastelinę ( wciśnięty palec w kulę zanętową jej  nie rozbił,  tylko zrobił otwór). Do tej porcji, dodajemy najbardziej treściwe ,,mięsko”,  siekaną dżdżownicę, kastera, gruba ochotkę topione białe grube. Kleimy kule i mamy gotowy komplet kul o różnej spoistości i czasie rozmywania z uzależnieniem atrakcyjności podawanych przynęt zanętowych.

Z pozostałych dwóch porcji zanęty na donęcanie, jedną dowilżamy bardziej (ta będzie przeznaczona na druga połowę zawodów, gdy ryby już stoją w zanęcie a nie na jej rozmyciu).

Życzę wielu sukcesów i trzymania się podstawowych zasad  przygotowywania mieszanek i zanęty na rzekę.

Ciąg dalszy nastąpi …………..

 

 

 

16 myśli nt. „ZANĘTY MIESZANKI FIRMOWE część 3

  1. Witam Mam 2 pytania. Pierwsze pytanie bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem . 1 Mieszając ziemie jednocześnie ja też namaczamy ?
    A drugie czy nie jest łatwiej ziemie razem z sucha mieszanka zanenty wsypać do 1 kotła i wtedy nawilżać ? jaka jest rużnica namaczania oddzielnie obciążenia i mieszanki(czystej zanęty) ?

    Polubienie

  2. No i kolejna bardzo ważna lekcja. Do tej pory mieszałem „wszystko razem”, dzieliłem na pięć części i regulowałem spoistość woda i bentonitem. A teraz dwa pytanka: Czy to prawda ze w dużych rzekach (Bug, Narew, Warta…) w miesiącach lipiec, sierpień (ogólnie ciepła woda) należy stosować owocowe zapaszki? Pytanie numer dwa: Zapach korzenny. Składników jest dosyć sporo. Czy łączyć wszystkie? Czy tylko kilka, trzy cztery i starać się sprawdzać co lepiej rybkom pachnie? Czy to nie jest tak jak z zanętami? Nie mieszać za dużo dwie, trzy, koniec mieszania.Pozdrawiam. Spokojnego weekendu Panie Darku i wszystkim chętnym pogłębiać swoja wiedzę.

    Polubienie

  3. Witam chciałem zapytać o zapachy mianowicie o karmel. Jak wiadomo jest to topiony i palony cukier jednak wiele firm ma go w postaci sproszkowanej i płynnej która nie przypomina tego wykonanego w domu. Czy jest jakiś sposób na wykonanie go w domowych warunkach? Pozdrawiam i gratuluje odwagi pisania o tajnikach wędkarstwa.

    Polubienie

      • P.Dariuszu czy tak przygotowana pasza ,słuzy do duzych uciągów typu od 10g w zwysz czy tez będzie się nadawała od 2g do 6 ?

        Polubienie

      • Tak jak pisałem ziemia jest obciążeniem, a zarazem stanowi funkcję regulatora spoistość zanęty a ilość wody regulatora kleistości. Więcej gliny wiążącej ciężkiej to większe ,,trzymanie” zanęty .

        Polubienie

  4. Witam Dziadka.
    A co pan zaproponuje na rzekę,gdzie dominujący jest karaś ?A przyłowem leszcz.
    I jeszcze jedno pytanie,czy ziele nostrzyka ma wpływ na żerowanie ryb?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s