MISTRZOSTWA ŚWIATA INACZEJ część 4

Kończąc poprzednią część opowiadania o połamanych tyczkach i holach ryb, przybliżę trochę technikę zacięcia i holu karpi . Jest to odmienny sposób jakim, przeprowadzamy hol na krajowych wodach oraz gatunkach odmiennych karpiom. Stosowane amortyzatory (puste- tubowe), mają odmienną charakterystykę od pełno rdzeniowych ,,silikonów” czy ,,lateksów”.

2007_08242006Teneryfa0248

Amortyzatory puste posiadają znacznie większą rozciągliwość, a jednocześnie większą średnicę. Z uwagi na powyższe, w topach karpiowych rezygnujemy ze szczytówki, a teflon prowadzący na końcu, jest mocowany wewnętrznie w przedostatnim elemencie wędki. Stosujemy dłuższe topy, aby pierwsza ucieczka karpia, która jest zawsze najdłuższa, była maksymalnie z amortyzowana. Poniższa fotografia przedstawia właśnie taki typ montażu.

DSCF0760

Po zacięciu ryby pełnym kijem, unosimy wędkę pod kątem 45 do 60 stopni w stosunku do lustra wody i staramy się zatrzymać rybę jak najbliżej stanowiska, przez stawianie jej oporu. Jest to najważniejszy moment, nie ona ma rządzić nami, tylko my mamy jej pokazać swoja siłę . Na kolejnej fotografii jest moment zatrzymywania pełnym kijem,  rozpędzonego karpia.

DSCF0777

Widać na zdjęciu, jak jednocześnie trzy zawodniczki rozpoczynają hol. W chwili gdy karp staje natychmiast rozpoczynamy ,,pompowanie” zestawu i ryby w kierunku stanowiska. Polega to na jednoczesnym unoszeniu wędki do 75 stopni, oraz gwałtownym położeniu kija w poziomie, w celu zgaszenia (schowaniu się nadmiaru amortyzatora) amortyzatora i znowu siłowym szybkim unoszeniu wędki do góry.Kolejno odpięciu 1 lub 2 końcowych elementów i dalszym  pompowaniu w celu doprowadzenia ryby do długiego pływającego podbieraka.Poniższe zdjęcie przedstawia kolejne fazy holu karpia.

2007_08242006Teneryfa0251

2007_08242006Teneryfa0252

2007_08242006Teneryfa0253

2007_08242006Teneryfa0255

2007_08242006Teneryfa0258

2007_08242006Teneryfa0260

Teraz, czego nie wolno robić ??? Kategorycznie odpuścić rybie w momencie pierwszego jej odjazdu !!!!! Podczas pompowania do siebie, podnoszenia wędki prostopadle do lustra wody (czyli 90 stopni)!!!!! Czym to się kończy możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu, gdzie zawodniczka postawiła wędkę w pionie i guma amortyzatora nie niweluje błędu i odjazdu ryby, a wędka ulega złamaniu !!!!

DSCF0764

Mistrzostwa w Hiszpanii były pod względem nauki i doświadczeń wędkarskich, jednymi z bardziej owocnych, zarówno dla zawodniczek jaj i mnie samego. Tak jak wy pobieracie naukę z mojego bloga, tak  ja wciąż się uczę, mimo że karierę zawodniczą mam za sobą. Wielką satysfakcję miałem z występu moich koleżanek. Przygotowana opcja nęcenia sprawdziła się w 100%. Przygotowanie taktyczne było kompletne. Zawiodły umiejętności oraz doświadczenie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przypomnę z tych mistrzostw wróciliśmy bogatsi. Nasza nieżyjąca koleżanka, Małgosia Wesołowska, dwa razy w sektorach zajęła 5 miejsce, łowiąc każdego dnia po ponad 20 kg ryb w trzy godziny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Przykładem niech jest wynik Agnieszki Prus, która łowiąc prawie 17 kilogramów ryb była przedostatnia w sektorze. Największą rybę podczas trwania zawodów wyholowała właśnie Agnieszka , która miała karpia prawie 5 kilogramów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak każde mistrzostwa,  te również miały wiele chwil radosnych i smutnych. Defilada wszystkich ekip narodowych w historycznym Toledo- to wspaniałe przeżycie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Smutek na twarzach dziewczyn po porażce, jest bardzo wymowny, ale nauka i doświadczenie było bardziej cenne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tym miejscu- pozdrawiam wszystkich, którzy chcieli być tam z moją skromną osobą. DZIĘKI WAM ZA WSPANIAŁY TYDZIEŃ !!!!

 

11 myśli nt. „MISTRZOSTWA ŚWIATA INACZEJ część 4

  1. Wspaniała nauka holowania karpi, muszę przetestować tą metodę u nas na stawie z karpiami. Jakie puste gumy powinienem stosować na karpiach i amurach do 3 kg na wodzie stojącej ( głębokość do 1 metra)?

    Polubienie

  2. Czytając o holach karpi i technikach przy nich stosowanych, przypomniał mi się pobyt nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu, przy okazji Klubowych Mistrzostw Świata, które się tam odbywały bodajże trzy lata temu. W jednym z sektorów, nieopodal takiej budki, która wyrastała wprost z wody, jakieś 25-30 metrów od brzegu, był rejon, gdzie pierwszego jak i drugiego dnia zawodów łowiono karpie – ot, taka karpiowa miejscówka. Pierwszego dnia łowił tam Portugalczyk, jak wiadomo oni potrafią łowić karpie…..łowić i je …..holować.
    Było to o tyle specyficzne miejsce, że obfitowało w podwodną roślinność, w której zacięte karpie szukały ratunku. I znajdowały, głównie drugiego dnia, gdy inny już zawodnik (nie pamiętam z jakiego kraju) próbował je wyholować w klasyczny sposób. Znakomita większość ryb została urwana w zielsku.
    Pan „Portugalczyk” wyjął prawie wszystkie, a było tego ponad 20 kg i stanowiło najlepszy wynik wagowy całych zawodów. Dlaczego mu się udawało? A bo miał jakiś piekielnie mocny kij (pamiętam tylko, że firmy VEGA, jak zresztą cały pozostały „majdan”). Zaraz po zacięciu mógł sobie pozwolić na uniesienie kija do pionu, aż amortyzator rozciągnięty był od szczytówki po samą wodę. Tylko w ten sposób mógł odciągnąć ryby od podwodnych przeszkód. I choć nie były to kolosy (największego karpia oceniam na jakieś 3 kg), jestem pewien, że taki styl holowania rzadko która wędka by wytrzymała. Z drugiej strony, brak tej piekielnej mocy w sprzęcie przekreślał szanse na wyholowanie tych ryb w tamtym łowisku.
    Piękny ten spektakl, pozostanie w mojej pamięci….

    Polubienie

    • Proponuję zachować kolejność. Najpierw nauczyć się panować nad dużymi rybami przez łowienie mocnym kijem karpiowym, następnie przejść na ,,Muletto”. Na końcu kupić wędkę przystosowaną do systemu ,,pulla bung” i opanować tę metodę.
      Niech nowinki techniczne nie przesłaniają wam oczu.

      Polubienie

  3. W tamtym sezonie na jeden wypad postanowiłem spróbować tej metody na rzece Bóbr na większych płotkach i stwierdzam, że to nie jest łatwe za pierwszym razem. Może kiedys do tego wrócę gdy będę łowił większe ryby.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s