PODLODOWO MINIATUROWY DONĘCACZ

Wiele pytań dotyczyło opisywanego w moim wpisie miniaturowego donęcacza. Dostałem w prezencie od kolegi Rosjanina i służy mi z powodzeniem przez wiele lat. Konstrukcja niebywale prosta, wykonany z dzwoneczka do gruntówki.

008007

Ta wlutowana maleńka moneta służy za dociążenie denka donęcacza. Poniżej kołowrotek, którym spuszczam na dno swój ,,przyrządzik”.

008006

Miłej zabawy przy wykonaniu takiego cudeńka. Pozdrawiam podlodowców i nie tylko.

PRZYNĘTY NA HACZYKU

Przynęty na  haczyk. Jest ich tak wiele, jednak najczęściej stosowane to zaledwie kilka. Słabe łowiska, bezrybne, o dużej presji wędkarskiej i prawie wszystko wytłumaczone.  Nie do końca !!! Obserwując zawodników na krajowych zawodach, w większości zaskakuje mnie ich minimalizm, a raczej brak fantazji i polotu w stosowaniu niekonwencjonalnych przynęt.

09 Andy Benwell

Podczas mojej kariery, wielokrotnie stosowałem przynęty , których wstydziłby się ,,profesjonalista z Polski”. Podczas GPP na kanale piastowskim cały wieczór Kamila Justa- Kowalska, kroiła żyletką kukurydzę z puszki. Dzieliła każde ziarenko na pół, a do tego wybierała najmniejsze ziarna. Tą kukurydzą wygraliśmy zawody. Łowiliśmy zarówno płocie jak i duże ukleje. Innym razem, na kanale Szymońskim wygrałem sektor łowiąc tylko duże płocie, na pszenicę białą. Tę przynętę dostałem od miejscowego wędkarza, w zamian za kilka spławików. Gdybym nie widział jego ryb łowionych na bata, pewnie bym tej przynęty nie nałożył na haczyk. Na zalewie Zemborzyckim, podczas zawodów zakładałem czerwoną pinkę, a za nią  na koniec haczyka  ryż preparowany. Złożenie przynęty powinno być też prawidłowe, nie można niechlujnie z rozpędu zakładać jak się trafi hakiem w przynętę. Przypominam, jak powinny być zakładane podstawowe przynęty na haczyk.

biały2 Pojedynczy biały lub pinka.

biały3Prawidłowe zaprezentowanie przynęty.

kaster Pojedynczy kaster.

białe Dwa białe robaki.

Podam teraz kolejność według częstotliwości stosowania na zawodach poszczególnych przynęt :

-ochotka haczykowa

-pinka

-biały robak

-gnojak , dżdżownica kalifornijska

– kanapka kombinacje powyższych przynęt

– kaster

-kukurydza

-konopie kiełkujące

-pelet

-miąższ bułki

9 Gekiemde hennep KONOPIE

11 casters luchtdicht KASTER

12 casters in water KASTER W AROMACIE

OLYMPUS DIGITAL CAMERA DŻOKERS

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OCHOTKA HAKOWA

2007_08242006Teneryfa0216 BIAŁE GRUBE ROBAKI

2007_08242006Teneryfa0223 2007_08242006Teneryfa0241 Przynęty zawsze przetrzymujemy po selekcjonowane kolorami aby nie tracić czasu na wybieranie odpowiedniego koloru.

DSCF0724 Pamiętajcie , że konopie , kukurydza zalicza się do zanęty, a nie przynęt żywych. Podajemy je komisji sędziowskiej w wiaderku, wraz z zanętą, nie osobno !!!! Na poniższym zdjęciu przykład podania do kontroli.

DSCF0718

 

MISTRZOSTWA ŚWIATA INACZEJ część 7

Informacje przekazane przez Janusza , były bezcenne. Cała istota polegała na określeniu miejsca termokliny (Portugalki znały to doskonale), na odpowiednim prowokowaniu (delikatnym huśtaniu się zawodniczki na koszu), ostawieniu tyczki na balkonie (tak by spławik wystawał częścią korpusu ponad wodę). Napięta żyłka pomiędzy szczytówką a spławikiem, po przez kiwanie się na koszu powodowała podnoszenie się zestawu raz do góry raz w dół (czyli ruch w wodzie przynęty  umieszczonej na haczyku).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po wstawieniu zestawu i kołysaniu się na koszu, należało rytmicznie, co 30 sekund strzelić z procy kilkoma lub kilkunastoma białymi robakami. Ta rytmiczność i opadające robaki prowokowały ryby do natychmiastowego uderzenia w te zawieszone na haku. Pozostało nam niewiele czasu aby to przetrenować . Godzina takiego łowienia przyniosła efekt w porwanych zestawach oraz gumach. Jedyna brzanę wyholowałem tylko ja, chcą pokazać jaki błąd techniczny popełniają zawodniczki. Polegał na zacięciu i holowaniu ryby !!! Tak się łowi u nas w kraju. Tam należało czekać na branie i po samo zacięciu się ryby (oddać jej), włożyć natychmiast szczytówkę do wody  i pozwolić rybie odpłynąć na co najmniej 15- 20 metrów.

Ujawnione braki w sprzęcie(bo przecież mieliśmy łowić ryby maksymalnie 500 gram, postanowiliśmy uzupełnić w sklepie wędkarskim oddalonym o 185 kilometrów Porto. Z całą ekipą wybraliśmy się nad Atlantyk. Był odpływ, który odsłonił skałki, z których dziewczyny uzbierały dwa wiaderka zanętowe małży. Wieczorem właścicielka naszego pensjonatu przyrządziła super potrawę z (owoców morza). Wizyta w Porto w poszukiwaniu amortyzatorów tubowych spełzły na niczym. Jeden sklep który był otwarty nie miał tego towaru, a w zamkniętym obejrzeliśmy amortyzatory przez szybę. Popołudnie w Porto poświęciłem na naukę całej ekipy w nęceniu rytmicznym, które potrafi być najskuteczniejszą z metod. Janusz kupił u sprzedawcy bagietek długą na 70 centymetrów świeżą bagietkę, a ja wraz z ekipą, siedząc na murku nabrzeża rzeki urywanymi kawałkami nęciłem małe płochliwe cefale. Początkowo było ich kilkanaście , gdy kończyła się bagietka było ich około tysiąca. Niezadowolony Janusz poszedł po kolejną bagietką, którą ja znęciłem około kilkuset tysięcy zainteresowanych cefali (niektóre o wielkości 3-4 kilogramów). Tak można połączyć przyjemne z pożytecznym. Wieczorem, na dzień przed startem, cała ekipa szykowała zestawy i wciągała najgrubsze lateksowe amortyzatory, jakie mieliśmy ze sobą.

Poranek przed startem, poświęciłem na pakowanie w 1 litrowe  pojemniki cechowane CIPS, w 2 litry białych robaków!! Gwarantuję wam, że jest to w zupełności możliwe !!!!

Łowienie polegało na wyżej opisanych czynnościach, bez podawania zanęty, jedynie wystrzeleniu na początek 3 kulek klejonych białych robaków. W dalszej części zawodów tylko strzelanie z procy ale rytmiczne. Po pierwszej godzinie wszystkie polskie zawodniczki miały na haku po jednej lub dwie brzany wielkości od 800 gram do 1,5 kilograma. Żadnej ryby nie wyjęły. Kończąca się tura uświadomiła mi, że nie tylko sposób nęcenia i metoda, ale i technika holu połączona z konstrukcją zestawu odgrywały bardzo dużą rolę. Powiem wam krótko, Polka miała na haku 11 brzan ,wyjęła jedną 1,1 kilograma. Dało jej to 10 miejsce w sektorze. Obok niej siedziała Portugalka, miała ich 7 , wyjęła 6 sztuk i wygrała sektor. Nie odnieśliśmy na tych mistrzostwach sukcesu. Jednak doświadczenie i nauka pobrana w Portugalii dała tak wiele !!! Można łowić bez zanęty, tyko strzelając rytmicznie z robactwa (oczywiście w określonych warunkach). Brzany biorą w toni  z 1 metra , mimo że łowisko jest o głębokości 3,5 metra. Najmniejszy szczegół w ustaleniu taktyki i metody ma znaczenie. Jak widzicie nieraz porażka jest skuteczną nauka i doświadczeniem na przyszłość.

W kolejnych opowieściach o mistrzostwach świata jeszcze ciekawsze nauki i wnioski.OLYMPUS DIGITAL CAMERA