ŁOWIENIE NA MULISTYM DNIE

To najczęściej spotykany problem podczas zawodów oraz wędkarstwa rekreacyjnego. W swojej karierze przekonałem się w 90% przypadków, że jest pewna reguła. Pierwszym łowiskiem, które naprowadziło mnie na ,,DOBRE TORY”, był kanał Gliwicki było to ponad 20 lat temu. Zanim to opiszę podam pewne zasady, które występują na takich łowiskach, gdzie występuje znaczne zamulenie. Zamulenie wiąże ze sobą obecność gazów zwłaszcza siarkowodoru (bardzo szybko rozpuszcza się w wodzie ), który skutecznie odstrasza ryby. Ryby wręcz unikają obszarów zbiornika, gdzie w mule znajduje się ten trujący gaz. Uwolnienie go, czy przez podanie za ciężkiej zanęty, czy przez nieumiejętne gruntowanie, w znacznym stopniu oddala nas od sukcesu wędkarskiego. Na poniższym rysunku przedstawiłem zasadę gromadzenia się mułu na dnie. Gaz w mule gromadzi się w miejscach,  gdzie jest tego mułu najwięcej. Mułu natomiast jest najmniej w najwyższych punktach naszego łowiska. Prąd wody powoduje, że z wszelkich górek i wzniesień podwodnych jest zmywany i pozostaje w miejscach głębszych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

CZYLI SZUKAMY NAJMNIEJSZEGO GRUNTU I TAM DELIKATNIE GRUNTUJEMY – TO BĘDZIE NASZE MIEJSCE DO POŁOŻENIA ZANĘTY!!!!

Takie warunki spotkacie na kanale Gliwickim, Żerańskim, Bydgoskim , zalew Huta, ZIMNA WODA Luków, Zbiornik RYBNIK (o ten to mnie ukarał) i jeszcze wielu łowiskach. Gruntujemy najpierw zapiętą śruciną SSG, by odszukać najwyższy punkt łowiska. Nigdy nie walimy ciężkimi gruntomierzami po mule !!!! Następnie to najwyższe miejsce delikatnie gruntujemy cięższym gruntomierzem w celu ustalenia grubości mułu.

 

 

Reklamy

ZIEMIE – GLINY część 4

Kolejnym bardzo ważnym walorem stosowania wszelkiego typu ziem , jest możliwość ograniczenia ilości podawanej zanęty lub modyfikowania jej koloru , spoistości i ciężaru. Dla pewnej grupy zawodników stało się to za bardzo oczywiste, w związku z czym przesadzają, wszędzie stosując mieszankę ziemia + zanęta. Jak pisałem we wcześniejszych wpisach takie potraktowanie jest NIEDOPUSZCZALNE. W sezonie, czyli na przestrzeni całego roku wędkarskiego ryby pobierają pokarm z różnym nasileniem lub nie pobierają go wcale. W okresie zimowym część gatunków takich jak lin, karaś i karp przestają pobierać pokarm inne gatunki pobierają z ograniczeniem składniki spożywcze, a jedynie drobny pokarm pochodzenia zwierzęcego. Na przedwiośniu większość ryb reaguje na umiarkowane zapachy, smugę (zanety pyliste, bardzo drobne), oraz drobne przynęty zwierzęce. W pełni lata, większość ryb zdecydowanie pobiera zarówno składniki spożywcze, wszelkiego typu ziarna, nasiona, przynęty zwierzęce. Późna jesień dla jednych gatunków to intensywne pobieranie wszelkich pokarmów (w celu przygotowania organizmu na zimowe miesiące), a inne z ograniczeniem  reagują tylko na przynęty pochodzenia zwierzęcego.

Patrząc na powyższe, należy  przygotowywać mieszanki zanęty z ziemią. Do tego należy pamiętać o takich czynnikach,  jak ilość ryb w łowisku, intensywność żerowania, warunki atmosferyczne, presja zwodnicza na łowisko, lokalne upodobania ryb bytujących w łowisku.

Czarną ziemią nadajemy zanętą puszystości, czarnego koloru bez konieczności stosowania dodatkowo barwnika lub przyciemnienia na kolory zbliżone do dna. Ziemią jasną –  smużącą – rozpraszającą dociążamy zanęty nie naruszając ich struktury wiążącej, wywołujemy dodatkowe smużenie oraz rozjaśniamy. Dodane w większej ilości powodują całkowity zanik własności wiążących (czyli przyśpieszają ich rozpadanie) i uwalnianie składników zanętowych oraz przynęt zanętowych. W zanętach uklejowych,  ziemia ta nieznacznie dociąża, przez co umożliwia ustawienie ryb trochę głębiej. Dodana do zanęt na rzekę wywołuje obłok smużący w strefie przydennej. Ziemia jasna – ciężka – wiążąca dociąża zanęty, zwiększa ich parametry wiążące (kleistość) i rozjaśnia zanęty. Nic więcej Wam do szczęścia nie jest potrzebne !!! Wszelkie zanęty zwłaszcza na rzekę przygotowuję bardzo ,,przewilżone” (o czym wcześniej pisałem ) dzięki temu uzyskuję po połączeniu z ziemią (która wypija nadmiar wody) dobrą spoistość.

Wszelkie ziemie przed podaniem w łowisko  z przynęta zanętową lub jako dodatek do zanęt, przecieram minimum dwukrotnie. Te,  które będą zastosowane na kanałach i wodzie stojącej trzykrotnie. Ziemie , które będą stosowane na wodzie stojącej do 2,5 metra głębokości, dzień wcześniej wysypuję z paczek i przesuszam (odparowuję naturalnie nadmiar wody). Własności wiążące ziem podnoszę przez delikatne nawilżenie wodą.

Same ziemie bez zanęt, często wzbogacam przy połowie płoci i krąpi mielonymi i prażonymi konopiami. Stosuję też (rzadko) ziemie z dodanym zapachem lub barwnikiem wywołującym dodatkowo smużenie.

Ziemia mocno nawilżona, wręcz (papka) podana z kubka zanętowego, bardzo szybko pobudza i przywołuje ryby.

Pozdrawiam i czekam na zaskakujące pytania!!! Nie komplikujcie sobie życia !!!