METODA BOLOŃSKA część 2

Poprzedni wykład kończyliśmy na spławikach. W tym momencie, już żaden z elementów zestawu nie różni się niczym, od metody odległościowej. Technika połowu jest za to bardzo odmienna. Zarzut polega na przemieszczeniu uniesionego kija na około 10 stopni za plecy od pionu, płynne i mocne zarzucenie przed siebie. Zaraz po zarzucie podnosimy wędkę do góry na około 75 stopni i zmniejszamy zapas żyłki będącej na wodzie, tak by jak najmniej jej leżało. Zestaw prowadzimy tylko wysoko uniesionym wędziskiem. Utrudnieniem jest wiatr wiejący w kierunku zgodnym z nurtem rzeki, natomiast wiatr przeciwny samoczynnie wyhamowuje spływ zestawu lub ułatwia prowadzenie zestawu przez podrywanie żyłki z powierzchni wody. Zacięcia muszą być płynne lecz obszerne. Ucząc się wiele lat temu tej metody od Włochów zaobserwowałem , ze czasami szczytówką sięgali trawy za plecami . Ja tak daleko się nie posuwam, jednak to zacięcie musi w bardzo szybki, a zarazem płynny sposób zabrać nadmiar wiszącej żyłki pomiędzy szczytówką a spławikiem i zaciąć rybę. Sam hol ryby jest znacznie łatwiejszy niż tradycyjną odległościówką, a jednocześnie bezpieczniejszy. Wszelkie nagłe zrywy ryb lub nasze błędy niweluje wędka (w tym przypadku długa i elastyczna) , żyłka na swoim długim odcinku oraz kołowrotek z precyzyjnie wyregulowanym hamulcem(do wytrzymałości przyponu). Stosuje się dwa rodzaje obciążenia założonego na żyłce głównej -jednopunktowe przy połowie z dna oraz dwupunktowe przy połowie z toni lub na styk z dnem.Bardzo ładnie opisał to Wiktor w komentarzu do poprzedniego wpisu o bolonce. Czytając jego wypowiedź macie całą tajemnicę szybkiego i jedynego gruntowania. W swojej karierze zawodniczej, zastosowałem bolonkę na zawodach 10 razy z czego na Wiśle w Krakowie trzy razy , na Wiśle pod Tyńcem dwa razy, dwa razy na Bugu, pozostałe to kanał Ulgi w Opolu. Ilość odpowiednich łowisk oraz warunki bytowania ryb nie zmuszały mnie do stosowania tej metody. Po skończonej karierze zawodniczej przynajmniej dwa razy do roku zabieram tylko bolonkę i ,,staram” się niż połowić.W kolejnym wpisie przedstawię diagramy godne uwagi przy połowie tą metodą.

Dalszy ciąg nastąpi ……………

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s