TAKTYKA _ PODSTAWA WĘDKARSTWA WYCZYNOWEGO część 3

Kończyliśmy poprzedni wykład na wpływie warunków atmosferycznych na zaplanowanie odpowiedniej taktyki. Kierunek oświetlenia , zwłaszcza słońca ma wielokrotnie decydujący wpływ na rozmieszczenie się gatunków ryb w łowisku. Bagatelizując ten decydujący o końcowym sukcesie warunku nie osiągniemy pozytywnego końcowego wyniku. Ukleje żerujące pod powierzchnia wody, ustawią się do zanęcanego pola zawsze od strony słońca, aby drapieżnik ich nie widział. W takie słoneczne dni , drobnica żerująca przy roślinności chowa się od strony zacienionej, na rzece ryby przyklejają się do przybrzeżnej pułki, gdzie nasłonecznienie jest mniejsze przez załamanie się światła na kancie półki. Wszelkie załamanie pogody ,powoduje zawsze u ryb osłabienie zerowania oraz zmianę miejsc stałego bytowania. Wietrzna pogoda na płytszych zbiornikach , powoduje wzmożone żerowanie leszczy i ich stadne wędrówki po obszarze, który zwykle pokonują w poszukiwaniu pokarmu. Przeciwnie płocie podczas takiej pogody gromadzą się w większe stada i obserwują czy nie ma w pobliży aktywnych drapieżników. Jak wcześniej wspominałem wszelkie ochłodzenia , wyganiają ryby  z płytszych stanowisk łowiska . Przemieszczają się na głębszą wodę która tak szybko się nie schładza. na te wszystkie wspomniane zjawiska musicie reagować wybierając metodę, miejsce  i taktykę łowienia.

Kolejny bardzo istotny element taktyki wędkarskiej to obranie optymalnie najlepszej przynęty i wielkością i rodzajem. W temacie o przynętach i ich zakładaniu na haczyk , wiele było powiedziane, jednak co to ma do taktyki ??? Bardzo wiele !!!! Przede wszystkim na haczyk zakładamy to czym nęcimy. Wielkość przynęty zmieniamy wraz z intensywnością żerowania oraz wielkościami ryb. Zakładanie dla przykład, pęczka z gnojaków   podpartego kasterem na pierwsze wstawienie, już z góry eliminuje łowienie drobnych ryb i daje znikome szanse na złowienie domniemanego leszcza- chyba że w łowisku nie ma innych ryb a my jesteśmy pewni w 100% , że zaraz po zanęceniu leszcz tam będzie. Zawsze zaczynamy od przynęty najdelikatniejszej i najmniejszej ,,OCHOTKA HAKOWA”. Gdy stwierdzimy , że ryby intensywnie pobierają pokarm i mamy pełne brania, donęcamy mięskiem i przechodzimy na kanapkę pinka z ochotką, gdy to się sprawdza, to dopiero teraz możemy założyć samą pinkę  lub kilka. W podobny sposób łowimy w rzece zaczynamy od pinki lub dwóch i stopniowo przy intensywnych braniach przechodzimy na grube białe robaki. W przypadku pojawienia się leszcza, natychmiast donęcamy ziemią z dżokersem i glizdami siekanymi. Na haczyk zakładamy kanapkę z gnojaka z białym grubym lub gnojaka i dwóch ochotek. Na łowiskach karpiowych początkowo na haku powinna być przynęta mięsna (o ile nie przechwytuje nam drobnica), po wejściu karpi w pole nęcenia (co charakteryzują podrygiwania spławika lub puste zacięcia ) powinniście zanęcić z procy lub kubka kukurydzą z gotowanymi konopiami i założyć na haka kukurydzę podpartą białym barwionym na kolor żółty. Wygrane zawody GP Polski na kanale Szymońskim rozegrałem w pierwszej turze łowiąc od początku do końca jedną ochotką (pogoda, temperatura, stanowisko), natomiast w drugiej turze łowiłem tylko na jedną pinkę  zakładaną na haczyk w sposób podobny, jak przy łowieniu uklejek. W ten sposób na jedna pinkę łowiłem tyczka po trzy do pięciu ryb bez zmiany przynęty (dobre stanowisko, pogoda). Wielokrotnie zwiększenie przynęty  hakowej  powoduje wzrost  wielkości odławianych ryb, czasami powoduje całkowity zanik brań. Tu musimy sami zadecydować i bardzo szybko zareagować na takie zmiany. Opisując mistrzostwa świata prezentowałem zdjęcia z Hiszpanii , tam w pojemnikach na robactwo zawodniczki miały kukurydzę, grube białe i kastery. W Portugalii jak opisywałem łowiło się tylko na białe i tylko nie barwione. Przestrzegam ,, mega- wynalazców” przed stawianiem całego arsenału przynęt na blacie pomocniczym lub karuzeli. Łowicie na jedną lub dwie a w pojemnikach trzymacie kasę dla pokazu , którą wyrzucicie do kosza na śmieci. ma tam być tylko to, na co będziemy łowić według ustalonej taktyki. Zawody nie są czasem prób i doświadczeń. Od tego są treningi i częste wędkowanie rekreacyjne.

Dalszy ciąg nastąpi …….

Reklamy