ZAWODY NA KANALE Ostródzko – Elbląskim

Trzeciego dnia mojego pobytu na ziemi warmińsko –  mazurskiej miałem przyjemność obserwować zawody ligi wędkarskiej PZW Elbląg. Organizatorem był Kacper Górecki, a sponsorów niezliczona ilość. Wystartowało 15 drużyn 3 osobowych. Wśród startujących zawodników było kilka osób startujących aktualnie w GP Polski I ligi . Po bardzo zimnej nocy ( -4 ) stopnie Celsjusza przewidywałem słabe wyniki.

Testy

Młodzi zawodnicy , z którymi przez dwa dni testowałem zanęty Sensas oraz Sars .pl  również wystartowali w zawodach , a ja mogłem popatrzeć czy przyswoili sobie wiedzę przekazaną im na wspólnych treningach.

Testy2DRUŻYNA SARS.pl

Moje przewidywania odnośnie słabego żerowania ryb , po mroźnej nocy sprawdziły się w zupełności. Przygotowana mieszanka wzbogacona niewielką ilością dżokersa oraz topionej pinki przywołała maleńkie rybki. Po godzinie kilku zawodników na tych zawodach miało tylko po 2 lu trzy rybki. Obok Patrycji bardzo ładnie łowił młody człowiek który systematycznie odławiał małe płoteczki, ukleje i sporadycznie krąpiki. Patrycja miała drobniejsze rybki , zwłaszcza krąpie trochę większe od zegarka ręcznego. Jej sąsiad z drugiej strony , był pozbawiony wszelkich brań, po godzinie miał dwie małe płotki. W śród zawodników panowało podenerwowanie, związane z brakiem brań. Poleciłem zawodnikom drużyny Sars.pl, aby zanęcili serią dziesięciu małych gałek czysta zanęta bez wzbogacania ich mięsem. Dało to natychmiastowy rezultat w postaci kilku brań i złowionych rybek. Ryby wraz z upływem czasu pobierały coraz mniej podawane na haczyku przynęty, a brania były bardzo delikatne i chimeryczne.

Łowienie na tym łowisku w tych warunkach, polegało na podaniu przynęty na haczyku 5 centymetrów nad dnem, a prowadzenie zestawu na niewielkich przytrzymaniach w celu podrywania przynęty . Precyzyjne liniowe wstawianie zestawu dawało lepsze rezultaty,  niż szukanie ryb w różnych odległościach.  W trzeciej godzinie skuteczne było częste donęcanie,  po każdej rybce maleńka porcja zanęty, mocno nawilżona dająca chmurkę pod wodą.

Mimo słabych rezultatów wszyscy byli zadowoleni z nowego łowiska, ważenie sprawnie przeprowadziły dwie osoby i wyniki były znane po zgromadzeniu się zawodników przy ognisku i pieczonej kiełbasce.

Młodzi zwodnicy SARS.pl zajęli 7 miejsce, z czego byli bardzo zadowoleni, ja wyruszyłem  w podróż powrotną do Lublina, która trwała  9 godzin (gigantyczne korki) mimo 400 kilometrów do przebycia .

Pozdrawiam wszystkich spotkanych nad wodą zawodników i wędkarzy.

Reklamy