II liga GP Polski

Jak do tej chwili , to proponowana prze zemnie taktyka polegająca na łowieniu uklejek . Sprawdza się w 100 % . Dotychczas wygrywane sektory były tylko uklejami. Pozdrawiam uczestników zawodów i czytelników bloga.

DZIADEK

 

Reklamy

Odpowiedzi na bieżące pytania

Nawał pracy w firmie nie pozwala mi w chwili obecnej na szersze wykłady. Obiecuje że się poprawię. Odpowiem na ostatnio zadawane pytania na blogu oraz w poczcie firmowej.

Odpowiadam Mariuszowi oraz innym zainteresowanym naturalnym biszkoptem pozyskiwanym z ciastkarni lub pieczonym we własnym zakresie. Taki biszkopt jest bardzo pożywny i sycący , z uwagi ma powyższe może być po wysuszeniu i rozdrobnieniu stosowany wyłącznie podczas połowy na rzece lub grubych ryb w pełni sezonu. Natomiast po dobrym wyprażeniu na jasno -brązowy kolor może być stosowany w większości mieszanek. Zapewniam że jest lepszy od najdroższych biszkoptów z produkcji masowej.

Odpowiadam Adamowi odnośnie łowienia karasi w rzece . Karasie rzeczne co jest bardzo ciekawe , mają podobne zachowanie i żerowanie jak leszcze. Większość mieszanek zanętowych na leszcze sprawdza się podczas połowu karasi , zwłaszcza o zapachu karmelu i czekolady. Polecam łowienie zestawem przegruntowanym , tak by przynęta nie przesuwała się po dnie (tak jak przy leszczu).  Drugie pytanie dotyczyło nostrzyka- to stare legendy nie mające przełożenia na wynik połowów. Kolejne pytanie Adama dotyczyło haczyków. fakt łowiłem w drużynie Mikado przez 11 lat , do zakończenia kariery zawodniczej. Używam , haków MAVER, MIKADO (czarno srebrne opakowania oryginalne  japońskie ), Milo, Drennan, Sensas, Villard. Nie polecam wspomnianej przez kolegę marki, produkowane są w Chinach ???????

Ciekawe pytanie zadał ,,jendrula” , chodzi o pogodzenie kilku gatunków podczas łowienia różnymi mieszankami zanętowymi. Na wodzie stojącej, gdzie mamy do czynienia z wielo-gatunkowością , ciekawym testem było przeprowadzone osobiście kilkanaście wędkowań na tej samej wodzie i wyniki porównywałem w zakresie ilości, gatunków oraz wielkości ryb. Gdy stosowałem mieszankę z przewagą zanęty płociowej , w stosunku 80 % płociowej 20% leszczowej najpierw  brały płotki na końcu pojedyncze grube leszcze. Po zmianie stosunku zanęty odwrotnie, na początku brały małe płotki i średnie leszczyki nigdy nie przychodziły grube leszcze. Zazwyczaj na takich wodach staram się skupić na zastosowaniu mięsa , czyli przynęty zanętowej, która zasadniczo reguluje gatunki i wielkość ryb (według ich upodobań). Staram się łowić wszelkie ryby , rzadko skupiając się na jednym wybranym gatunku, gdyż jest to zbyt ryzykowne.Odpowiadając ,,jendruli”, zawsze można pogodzić kilka gatunków.  Eliminacji dokonujemy  tylko w przypadku, gdy nie chcemy na przykład łowić gatunków będących w dużej ilości w wielkościach niewymiarowych.

Pozdrawiam wszystkich czytelników.