ODPOWIEDZI NA ZADAWANE PYTANIA

W komentarzach i poczcie elektronicznej zadano ostatnio wiele ciekawych pytań. Odpowiadam w wpisie na takie , które pomogą nie tylko pytającym.

Pierwsze pytanie dotyczyło konieczności stosowania dżokersa. Nie musimy wszędzie i zawsze go stosować. Zawody o Puchar Robinsona na Bugu w Drohiczynie wygrałem bez stosowania ochotki oraz dżokersa. Sobotnie nocne zawody gruntowe rozegrane na zalewie Zemborzyckim w Lublinie , były kolejnym przykładem , że złowienie kilku kilogramów ryb nie stanowi problemy nawet gdy łowimy tylko pinką i grubym białym robakiem.

Kolejne pytanie , a raczej kilka pytań dotyczyło opisywanego atraktora na leszcze i krąpie. Odpowiadam . Atraktor najlepiej jest przechowywać w szczelnym  zakręcanym pojemniku plastikowym lub podwójnym strunowym  woreczku foliowym . Dodajemy tego atraktora łyżkę stołową na trzy kilogramy suchej masy zanętowej dokładnie mieszamy , a dopiero na końcu nawilżamy. Atraktor zawiera cząsteczki tłuste z olejkami eterycznymi i podczas mieszania z  suchą mieszanką doskonale ją aromatyzują. Nie dodajemy go do ziemi stosowanej podczas podawania w niej ochotki lub dżokersa.

Wracając do zanęt Mondial -F , w opisywanych przypadkach nie pomyliłem się z ilością atraktora. Zanęty tej firmy słabiej pachną niż inne , a atraktory proponowane nie stwarzają zagrożenia zwłaszcza w okresie letnim. Jesienią proponuję stosowanie 1/3 ilości atraktora podanego w recepturze. Osobiście tak jak Kuba,  nie stosuję atraktorów lub jak w przypadku zanęt Mondial – F stosuję w zależności od rodzaju wody (czysta lub brudna) ( stojąca lub płynąca). Dodawanie ziemi rozpraszającej,  możemy (jak pisałem we wcześniejszych wykładach) modelować ilością dodawanej wody do mieszanki. Im więcej wody tym mieszanka będzie bardziej zwięzła. Opisane nawilżanie dwóch mieszanek zanęt Mondial-F osobno , było wykonane celowo by jedna z tych mieszanek zalegała całkowicie na dnie( posiada w swoim składzie produkty długo wchłaniające wodę), natomiast ta druga zanęta bardzo dobrze i szybko się łączy z wodą i jest czynnikiem pracującym w zanęcie.

Koledze Michałowi W. proponuję opisane zanęty wzbogacić, 0,5 kilogramem słodkiego pieczywa  (na przykład kruche ciastka , herbatniki) , melasą i atraktorem na leszcze i krąpie DZIADKA. Wystarczy do dobrego połowu.

Bartosz Szymkowiak poruszył temat połowów na kanałach i problemach związanych z ruchem wody, przemieszczaniem się zanęty oraz zamuleniem. Temat łowienia na zamulonych zbiornikach i kanałach już opisywałem. Pozostałe czynniki występujące na kanałach podczas tak zwanego śluzowania zawsze rozwiązywałem (robią tak też najwięksi mistrzowie spławika na świecie) w następujący sposób : Podaję na początku zanętę oraz ,,mięso w ziemi” w ilościach dostosowanych do ilości ryb i gatunku na którym mi zależy, jest to nie więcej niż 20% przygotowanej całkowitej masy. Następnie donęcam w zależności od żerowania ryb oraz ruchów wody. Zawsze czekam na gwałtowną falę przyśpieszenia ruchu wody , aby przeszła i zaraz po cofce wykonuję obfite donęcenie z kubka minimum 6-8 kulek. Większą uwagę zwracam na topy. Mam zawsze przygotowane podwojone topy . Na jednych grunt ustawiony jest na normalny stan na drugich podwyższony o taką ilość centymetrów o jaką podwyższa się stan wody podczas śluzowań. Nie tracę czasu na przesuwanie spławików i szukanie cięższych spławików.

Pozdrawiam wszystkich czytelników.

DZIADEK