PODPATRZONE OBIEKTYWEM

Noszenie w kieszeni aparatu foto jest prawie stałym nawykiem. Efektem tego jest zniszczona totalnie obudowa Olympusa i wiele ciekawych zdjęć . Prezentuję kilka fajnych fotek , nie wędkarskich a jednak coś ,, upolowałem”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

POZDRAWIAM DZIADEK

ODPOWIEDZI NA PYTANIA I KOMENTARZE

Zacznę od ostatnich otrzymanych komentarzy. Ciekawe wpisy i komentarze i spostrzeżenia kolegów za , które serdecznie dziękuję. Wprawdzie urlopuję nie wędkarsko , ale kontakt z wędkarstwem w szerokim tego słowa znaczeniu jest mi obecny codziennie. Czytam wasze komentarze, wiadomości na pocztę . Cieszę się z poparcia jakim mnie i mój blog darzycie, wsparcie jeszcze bardziej nakręca i motywuje.Dziękuję ,,Wędkarzowi Rafałowi” za ciepłe słowa dotyczące bloga. To samo czynię w stosunku do ,,cześka” któremu śpieszę z podpowiedzią jak poradzić sobie z szybkim przywołaniem linów czy karasi. Moją ulubioną (nie zawodniczą zanętą ) jest bardzo prosta mieszanka:

bułka tarta  500 g

kaszka kukurydziana 100 g

mąka kukurydziana 100 g

herbatniki  300 g

1 łyżka stołowa kakao

1 łyżeczka do herbaty cukru wanilinowego

1/2 łyżeczki do herbaty cynamonu

1/2 szklanki melasy

Wszystkie składniki za wyjątkiem herbatników mieszam do uzyskania jednolitej masy i prażę małymi porcjami   na patelni aż całkowicie wyschnie. Następnie dodaję pokruszone bardzo drobno herbatniki i po wymieszaniu mam gotową zanętę . Mieszam ją z wodą . Na 500 gram suchej mieszanki daję 2 kg czarnej lekkiej ziemi torfowej. Po wymieszaniu całości na jednolitą masę wzbogacam pierwsze wrzucane gałki przynętą zanętową – czyli tym co będę zakładał na haka. Jeżeli są to dżdżownice to uprzednio ich siekam nożyczkami. Kolego Czesławie gdy by były jakieś tematy nie dostatecznie zrozumiałe to proszę śmiało pisać.

Kolego Adamie ten atraktor płociowy nie tylko działa przywołująco i pobudzająco na płocie , również na inne ryby w tym wzdręgi. Jednak najbardziej pobudza wzdręgi mocno pracująca zanęta.

Kolego ,,adamie 98″ słodzę zanęty , melasą, cukrem pudrem i cukrem trzcinowym. Nie stosuję ,,chemii w postaci słodzików ” i odradzam .

Pozdrawiam wszystkich kolegów po kiju

DZIADEK