ZANĘTA DZIADKA NA URLOP

Podana we wcześniejszych wpisach  receptura  bazy zanętowej DZIADKA  w ilości 3 kilogramów zostało wzbogacone 1 kilogramem zanęty Gold Pro . Będzie to zanęta podczas testowania nowych spławików . Miejscem testu będzie zbiornik zaporowy Orawa na Słowacji. Po powrocie będą zdjęcia efektów. Jako przynęty zabieram 1 puszkę najtańszej kukurydzy z marketu oraz 1/4 litra pinki 1/4 litra grubych. Oczywiście mięso przed podaniem do zanęty będzie utopione.  Łowił będę na łagodnych stokach od 2,5 do 3,5 metra głębokości. Dla szanownej małżonki Marioli przygotowałem bata Ultraviolet Mikado 7 metrów . Natomiast ja będę traktował połowy odległościówką  z nowymi modelami spławików,  ale nie odległościowymi.

Pozostały czas zapewne będzie ściganiem drapieżników i zawodami z żoną,  kto przez godzinę złowi więcej ,,okonków” z brzegu na paprocha.

Będzie bogata relacja z wędkarskiej części urlopu.

Pozdrawiam DZIADEK.

PROBLEMY Z NĘCENIEM NA RZECE

Wiele pytań oraz komentarzy kierowanych do mnie dotyczy problemów z nęceniem podczas połowu na rzece. W prawdzie w początkowych wykładach pisałem o dociążaniu i doklejaniu zanęty, jednak ilość waszych problemów skłoniła nie do jeszcze jednego omówienia tematu nęcenia . Powiedzenie jest takie wszystko jest dla ludzi – jednak  z umiarem !!!!

Gdy czytam o tym jak traktujecie nęcenie to chwilami zastanawiam się nad tym , jak się to dzieje , że w ogóle coś odławiacie ?????? Starszym wędkarzom i zawodnikom nie muszę przypominać czasów kiedy pojęcie kleje do zanęt, bentonity i jeszcze inne cuda nie były znane i stosowane. Dawaliśmy radę i wyniki były niejednokrotnie wyższe niż obecnie. Podstawowy błąd jaki jest popełniany to zbytnie doklejanie zanęty lub ziemi przeznaczonej do podawania robactwa. Sama struktura (czyli kleistość ciężar i praca) zanęty musi być dostosowana do danego uciągu, metody połowu (z dna lub z toni), gatunków poławianych ryb oraz głębokości łowiska. Do tej zanęty musimy dodać ,,coś” co będzie ją dociążało , lub przyciemniało albo smużyło. Wszystko też zależy od pory roku, wiosenne nęcenie ma być ciemne i ubogie,  letnie i wczesno- jesienne bogate w przynęty zanętowe , jasne lub brązowe jesienne bardzo podobne do wiosennego jednak mniej smużące . Do odpowiedniej w strukturze zanęty należy dodać odpowiednie dociążenie. Dobieramy go pamiętając o szybkości uciągu (nury rzeki) oraz głębokości łowiska. Z najszybszych rzek na jakich musiałem łowić wymienię Wartę w okolicach Witnicy. Nigdy na tej wodzie nie stosowałem bentonitu. Panierowany żwir (pisałem we wcześniejszych wpisach) oraz odpowiednia mieszanka ziemi w zupełności wystarczyło . Nie można zanęcić na rzece raz na całe zawody. Wstępne nęcenie ma ryby przywołać i ich zgromadzić na pewnym obszarze. Kolejne donęcania mają ich przytrzymać. Szybkość nurtu nie oznacza wielkości spławika. Określamy to na podstawie swobodnego przepływu zestawu z delikatnym przytrzymaniem , pamiętając o tym , że zestaw ma spływać prawie w naturalny sposób. Jeżeli przykładowo taki spływ odbywa się spławikiem 10 gram listkiem to jest to uciąg średni. Szybki jest w chwili gdy taki spływ możemy wykonać 20 gramowym liściem. Bardzo szybki natomiast gdy takiego swobodnego spływu możemy dokonać przy pomocy zestawu ze spławikiem listkiem większym od 30 gram. Dobierając ziemie nie sugerujcie się napisami rzeczna czy wiążąca , każdy producent ma inną ziemię tego typu. To trzeba raz przetestować i trzymać się jednego producenta. Kolejny problem to wszelkiego typu kleje do zanęt ziemi oraz bentonity. We wcześniejszych wpisach opisałem moją zasadę stosowania ziemi i tego się trzymajcie.

,,Jędrula” w komentarzu bardzo dobrze opisał ,,przeklejenie „zanęty bentonitem. Gdy inni łowią to on patrzy , ryby pojawiają się po 1,5 godzinie . Drogi ,,jędrulo ” zapomnij o bentonicie i daj połowę mniej rzecznej Bruda i Argili. Tak właśnie się dzieje w wielu przypadkach opisywanych przez czytelników mojego bloga. Pamiętajcie nie ilość wrzuconych kul na początku łowienia decyduje o sukcesie. Decyduje o tym jakość, ich spoistość, zawartość mięsa oraz późniejsze regularne donęcanie. Nie można tak od ręki określić receptury na wszelkie rzeki. To wszystko musi być przemyślane na miejscu podczas konkretnego treningu lub wyjazdu rekreacyjnego. Nie doklejajcie samych zanęt . Woda (jej ilość podczas nawilżania) jest najlepszym klejem.

Po to jest ten Blog by pytać w komentarzach , ja jestem jak zawsze do waszej dyspozycji.

Pozdrawiam wszystkich czytelników.