KOLEJNA WYPRAWA NA DRAPIEŻNIKI

Już 4 października rozpoczyna się kolejna wyprawa z DZIADKIEM na drapieżniki. Wśród uczestników będzie trzech nowicjuszy oraz stali bywalcy. Ja mam jak zwykle wszystko już przygotowane. Mój ,,garnitur bojowy” wisi gotowy do zapakowania .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na trzech łodziach koledzy zmierzą się z wielkimi wodami zbiornika Orawskiego. Zapewne będzie to dla tych , którzy przyjadą pierwszy raz nowe wyzwanie i nowa przygoda. Jednak sobie i innym życzę spotkania z pięknymi okoniami i sandaczami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niezawodne przynęty RELAXA na czele z Ohio widocznym na zdjęciu, skuszą mieszkańców podwodnych głębin.

Pozdrawiam DZIADEK

 

TOPIENIE BIAŁYCH ROBAKÓW

Liczne pytania zadawane na blogu oraz poczcie firmowej Vimba, skłoniły mnie do zapoznania kolegów z tematem ,,uśmiercania” białych robaków oraz pinki. Białe jak większość z was wie to tak zwane beztlenowce . Brak dostępu tlenu powoduje , że ta najbardziej popularna przynęta usypia.

topione

W trakcie kariery zawodniczej poznawałem po kolei kilka sposobów uśmiercania tej przynęty zanętowej. Opiszę kilka sposobów i ich wady i zalety.

parzenie wrzątkiem– skutecznie i bezpowrotnie uśmierca białe robaki –  jednak (ścina w nich cenne białko), odbarwia i nienaturalnie ,,wyciąga” – nie stosuję i nie proponuję

parzenie  gorącą wodą – sytuacja jak wyżej opisana jednak mniej się odbarwiają – nie stosuję i nie proponuję

mrożenie w zamrażalniku – białe skutecznie zostają uśmiercone jednak bardzo szybko czernieją po otrzymaniu powietrza oraz następują szybkie procesy gnilne, wykazują tendencję do pływania  – nie stosuję i nie proponuję

schłodzenie w lodówce z jednoczesnym wypuszczeniem powietrza z woreczka nylonowego (hibernacja) – jest to dobry sposób , robaki nie odbarwiają się, zachowują jednak płytki sen i po otworzeniu woreczka do 2 godzin wszystkie powracają do funkcji życiowych nie stosuję polecam do wstępnego nęcenia

topienie w wodzie – bardzo dobry sposób, robaki zachowują swoje kolory, zachowują cenne białko oraz zapach, nie ograniczony czas skutecznego stosowania uśpionego robaka podczas zawodów oraz wędkarskich wypraw – polecam , osobiście stosuję z wielkim powodzeniem

Teraz trochę wiedzy dla początkujących i przypomnienia wytrawnym zawodnikom. Wszystkie robaki czy wrzucone do wody jako żywe czy uśpione , będą spały pod wodą.

Po znalezieniu się w środowisku beztlenowym ,te żywe wrzucone do wody usypiają już po 15 minutach ,a te uśpione dalej naturalnie śpią. Na haczyk zakładam (przy połowie dużych ryb) właśnie uśpione białe robaki. Ryby widząc uśpione w zanęcie (nie poruszające się) podchodzą dosyć nieufnie do przynęty żwawo wijącej się na haczyku.

Teraz przybliżę zasadę usypiania przez topienie oraz ich przetrzymywanie. Białe robaki czy pinkę przesypuję do plastikowej butelki po napoju o pojemności 0,5 litra. Butelkę zapełniam w 1/2 objętości robakami i zalewam bardzo zimną wodą, aż po koniec szyjki butelki (tak by nie było bańki powietrznej) . Następnie po opłukaniu butelki umieszczam ją w lodówce. Robaki dzielę w zależności od potrzeby na dwie lub trzy porcje , czyli kilka butelek. Po około trzech godzinach nasze robaki już (smacznie śpią). po przyjechaniu na łowisko obcinam denko butelki i wylewam zawartość na sitko w celu odcedzenia wody oraz dokładnego opłukania czystą wodą. Następnie umieszczam ich w dwóch lub trzech  pojemnikach na robaki i zalewam czystą wodą. Podczas upałów jeden z tych pojemników trzymam w podręcznej lodówce. Tak przygotowane robaki po odcedzeniu na sitku podaję podczas nęcenia wstępnego i tylko do tej porcji zanęty, która będzie podana jako nęcenie zasadnicze. Pozostałe utopione robaki pozostają nadal zatopione w wodzie w pojemniku . Z tego pojemnika podczas łowienia dodaję  do zanęty tylko tyle robaków,  ile potrzebne jest do jednorazowego lub jednoczesnego zanęcenia kilkoma gałkami. Tak przez cały dzień , bez ryzyka ,,obudzenia się białych ” łowię bezstresowo.

Jest jeszcze jedna zaleta takiego przechowywania. W lodówce bez płukania można przetrzymać białe w wodzie 5-7 dni. Po opłukaniu i nalaniu świeżej wody, kolejne dni przechowamy nasze białe robaki . Życzę powodzenia i zawierzenia mojemu doświadczeniu oraz wiedzy .

Pozdrawiam DZIADEK