WIELKOŚĆ GŁÓWEK I PRZYNĘT MIĘKKICH

Witam koleżanki i kolegów. Bardzo ciekawy komentarz i pytanie zadał mi Mariusz z Puław. Jego ciekawość skierowana jest na wielkość przynęt oraz główek jakie stosuję podczas połowu spinningiem. Jest to tak rozległy temat , że trudno będzie w jednym wpisie to wszystko umieścić. Omawianie zacznę nie od gatunku ryby, a od sposobu połowu. Łowienie na płytkich wodach w strefie przybrzeżnej , czy to jeziora , czy rzeki traktuję zawsze łowiąc bądź to twisterami (dwa najmniejsze rozmiary gumek- główki 1/1,5/2/3g) oraz ripperami (kopyta i inne gumowe przynęty rybo podobne) w tym przypadku stosuję główki (w zależności od wielkości przynęty) 2/4/6/8/10 g.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W zasadzie już niby cała wiedza. To tylko złudzenie. Jak zauważyli wierni czytelnicy łowię na paprochy zarówno okonie , szczupaki, pstrągi, sandacze klenie jak i bolenie. Wszystko uzależnione jest od głębokości łowiska oraz  reakcji drapieżników na określone kolory. Leniwe szczupaki nie zaatakują szybko przemykającej przynęty. Wielkie szczupaki , będą ignorowąć również  maleńkie przynęty . Szkoda im energii jaką wydadzą z siebie , by pochwycić maleńką rybkę. Zbyt leniwa przynęta , może całkowicie zniechęcić pstrąga czy okonia do skutecznego ataku. Spinningowanie, to wieczne poszukiwanie i wyciąganie wniosków (i to bardzo szybko) , dostosowywanie się do warunków, pogody , oświetlenia, intensywności żerowania. Wielokrotnie łowiłem piękne okonie (głębokość od 0,5 do 1 metra) na główki 1 gramowe . tej jesieni spotkałem się dwukrotnie z sytuacją, że ignorowały leniwy opad i średnią pracę. Zaczynały atakować przynętę dopiero, gdy główka z twisterem była powyżej 2 gram (najlepiej 3 gamy). Dwa lata najwięcej okoni łowiłem na kolory miodowe i herbaciane. Od wiosny na te kolory brania były ale nie tak intensywne i częste. Zmieniłem kolor zasadniczy na czerwień i jej odcienie oraz  kombinacje brokatu – BINGO !!!! Ilość złowionych ryb znacznie wzrosła. Pstrągi jak zauważyliście łowię tylko i wyłącznie na twistery. Preferuję kolory jasne – perła, seledyn i kombinacje tych kolorów z brokatem. Jednak na te kolory nie łowię okoni, gdyż ilość brań jest bardzo mała . Natomiast pstrągowe kolory bardzo odpowiadają przybrzeżnym sandaczom oraz boleniom. Kolejny z pod tematów w łowieniu w strefie przybrzeżnej,  to sposoby prowadzenia przynęty, co uzależnione jest od charakterystyki dna (zarośnięte, muliste. z zaczepami , twarde ) . Do każdego z wymienionych , lub ich kombinacji podchodzę inaczej. Zawsze pierwsze rzuty prowadzę przynętę szybko i jednostajnie by sprawdzić , czy okonie są w toni lub by  ich sprowadzić pod nogi. Kolejne rzuty wykonuje sprawdzając rodzaj dna i możliwości prowadzenia przynęty blisko dna z delikatnymi  szarpnięciami. Nie łowię jednostajnie , często zmieniam rodzaj prowadzenia , a po ustaniu brań natychmiast odcień lub kolor przynęty. Drapieżnikom często ( opatrzy) znudzi się przynęta i mimo , że są w łowisku całkowicie ignorują przepływającego twisterka. W strefie przybrzeżnej nigdy nie łowię okoni ripperami. Złowione inne gatunki niż okoń stanowią przyłów a nie moje zamiary.  Bywają dni gdy , moim głównym celem  staje się duży szczupak .  W tej sytuacji wybieram duże przynęty. Najczęściej na główkach 4 – lub 6 gramowych  gramowych lądują w pierwszej kolejności przynęty RELAX – typu KOPYTO- OHIO -DIAMOND. Zakładam największe dostępne rozmiary tych przynęt i prowadzę bardzo powoli  w pół toni lub bliżej dna z niewielkimi poderwaniami. Wybieram kolory jasne najczęściej z czarnym grzbietem i czerwonym ogonem. Bywają dni ,że przejdę wzdłuż brzegu  1-2 kilometry i nie mam żadnego pobicia. Jest to oznaka bardzo słabego żerowania. Każdy z was wie , że wielkie szczupaki posiadają swoje rewiry i nie są one skłonne dzielić się swoim obszarem z innymi pobratymcami. Gdy złowię egzemplarz powyżej 2 kilogramów, to nie szukam kolejnej ryby obok ale oddalam się minimum 20 metrów.  Nigdy nie stosuję maleńkich twisterków i małych główek w łowiskach , gdzie głębokość przekracza 4 metry. Tam stosuję przede wszystkim rippery i wszelkiego typu gumki rybo podobne. O tym napiszę w kolejnym wykładzie, gdzie zamieszczę rysunki prowadzenia wszelkiego typu przynęt.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

3 myśli nt. „WIELKOŚĆ GŁÓWEK I PRZYNĘT MIĘKKICH

  1. Smutno wygląda ten martwy sandacz na tle różowej ściany dużego pokoju. Dużo ładniej wyglądałby żywy wypuszczany do naturalnej wody w której został złowiony. Szkoda.

    Polubienie

    • Po pierwsze , to ja nikomu nie zabraniam wypuszczać złowionych ryb,po drugie nie komentuję szerokiej rzeszy wędkarzy ,,no kill”, którzy okaleczone ryby wpuszczają do wody, po trzecie nigdy bym nie wpadł na pomysł nosić po pokoju złowionych ryb i szukać ,,pleneru”, po czwarte zamieszczam ten komentarz , gdyż nie wstydzę się brać tyle ile dam radę zjeść ja, lub moja rodzina.
      Pozdrawiam DZIADEK

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s