WIELKOŚĆ GŁÓWEK I PRZYNĘT MIĘKKICH część 2

Obiecałem w drugiej części rozszerzyć temat stosowania wielkości główek oraz przynęt miękkich. W tym temacie nie ma żadnej reguły. Do puki nie wrzucimy przynęty do wody i nie wykonamy szeregu powtórzeń nie możemy mówić o czymś , ze jest pewne. Zarówno żerujące okonie jak i małe sandacze będą ganiały za dużymi przynętami jak i wielkie szczupaki będą ich atakowały agresywnie. Wszystko oparte jest jednak na aktywności żerowej danego gatunku. Jeżeli drapieżniki są ospałe i nie mają ochoty na pobieranie pokarmu to ,,nici „ z naszych dociekań oraz wyciągania wniosków. Dopiero w chwili , gdy ryby nabierają aktywności możemy przeprowadzać jakiekolwiek sensowne doświadczenia,  zarówno z wielkością główek, przynęt , jak i sposobem prowadzenia . Przybliżę Wam to na podstawie rysunku oraz opisu konkretnych sytuacji. Kilka lat temu wraz z Bogdanem Brudem usiłowaliśmy złowić słabo żerujące sandacze. Po kilku godzinach wszelkich prób z kolorami oraz wielkościami główek oraz modelami przynęt , Bogdan założył 8 gramową główkę uzbrojoną w rippera przypominającego kolorami okonika . Przynęta miała nie więcej niż 6 cm. Prowadził przynętę bardzo powoli nie odrywając jej od dna. Było to bardzo powolne wleczenie przynęty po dnie. Po trzecim czy czwartym rzucie miał delikatne ,,puknięcie”. Kolejnym rzutem , wyholował 2 kilogramowego sandacza. Mimo , że nie miałem takiej samej przynęty , również założyłem 8 gramową główkę i Kopyto Relax o takich rozmiarach jak Bogdana . Prowadząc przynętę tak jak on , w drugim rzucie i ja miałem sandacza. W celu nabrania pewności , że to jest akurat najlepsze tego dnia rozwiązanie , co kilka rzutów brałem inny kij i ciężką główką prowadziłem agresywnymi podbiciami.

W ten sposób nie miałem ani jednego brania . Sposobem na ,,wleczonego ” co kilka rzutów było pobicie lub ryba. W kolejnym dniu od samego rana ryby , żerowały doskonale i ciężkie główki w zupełności im nie przeszkadzały. Poniższe rysunki przedstawiają najczęściej stosowane sposoby prowadzenia przynęty. Przy połowie szczupaków stosuję najczęściej prowadzenie leniwe, z niewielkimi poderwaniami . Czynię tak , prowadząc przynętę w toni bezpośrednio nad dnem lub 0,5 metra nad dnem. Stosuję najmniejszą gramaturę główek , jaka powoduje prawidłową pracę ogona stosowanej gumy.

Przy połowie okoni i sandaczy stosuję w większości główki większe aby opad oraz praca przynęty były agresywne. Te dwa gatunki to tak zwane ,,ścigacze” często gonią upatrzoną zdobycz na dłuższych odcinkach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patrząc od góry na zaprezentowane sposoby prowadzenia dużych przynęt , ten pierwszy od góry jest według mnie najskuteczniejszy przy połowie szczupaków , zwłaszcza nad podwodną roślinnością. Szczupaki z reguły nie ścigają swoich zdobyczy , jednak trafiają się przypadki (podczas intensywnego żerowania) że dokonują krótkiego pościgu zatrzymują się i czekają na kolejną zdobycz . Warto powtarzać rzuty po tej samej linii poprzedniego rzutu. Drapieżnik pobudzony przepływającą przynętą , bądź nie trafił, bądź nie zdążył jej dopaść , ale jest chwilowo pobudzony. To bardzo ważne !!!!

Nie zniechęcajcie się chwilowymi niepowodzeniami. Nie ma cudownych przynęt i doskonałych sposobów na drapieżniki. Jest wieczna praca i poszukiwanie. Cierpliwość jest wynagradzana , a umiejętność wyciągania wniosków, oraz szybka reakcja na zaistniałe warunki prowadzą do sukcesu.  W kolejnym odcinku o spinningu , opowiem o szukaniu stanowisk ryb na sonarze i zastosowaniu urządzeń elektronicznych do lokalizacji siedlisk ryb oraz domniemanych obszarów ich przebywania.

Pozdrawiam DZIADEK

2 myśli nt. „WIELKOŚĆ GŁÓWEK I PRZYNĘT MIĘKKICH część 2

  1. Witam a w jaki sposób prowadzić w podany wyżej sposób przynętę niestety gum wszelkiego rodzaju uzbrojonych mam ponad 100 i nawet nie wiem ile nie uzbrojonych ale z racji na to że na gumy nie miałem zabardzo efektów kilka drobnych okonków na paprochy to głównie łowię blachami okonki od 00 do 3 a szczupaki od 3 do 5 oraz wahadłowe. Łowię głównie na jeziorze gdzie są tylko okonie i szczupaki oraz na pilicy u teściów gdzie były ładne okonie obecnie jest martwa woda jedynie klenie które niestety ciężko złapać raz miałem szczęście i na woblera a. Lipinskiego osa złapałem kilka takich maluchów z powierzchni innym razem wychodziły ale nie dało się zaciąć a tak dwa większe na wirówkę mepsa 00. W swoim marnym żywocie nie złapałem ani sandacza ani suma teraz mając mazowieckie i mamę w Warszawie chciałem spróbować na Wiśle man 2 spiny jeden delikatny jig Dragon milenium x fine 2-12g z wklejką 2,25m oraz shimano catana cx 2,7m 7-21g a i jakiegoś kongera 3m do 30g ostatnio zakupiłem troche woblerów o ruznej wielkości od owadow i malych paprochów 2cm po slidery 30g ale większość to takie koło 5cm prawie wszystkie pływające i pracujace od 0,5m do 1,5m bo to pod Police która głębokości ma od kostek do pasa mam pare tonocych i głębiej schodzacych jakieś boleniowe ogólnie mam sporo sprzętu ale nie mam gdzie i nie umiem go użyć jakieś podpowiedzi????

    Pozdrawiam Bartek

    Polubienie

    • Do różnych sztucznych przynęt oraz ich wielkości stosujemy stosowne wędziska. Opisywane połowy mikro główkami i twisterami polegają na , przeciąganiu przynęty w strefie przybrzeżnej lub obstukiwaniu dna w tejże strefie z delikatnymi poderwaniami w bardzo powolnym holu przynęty.
      Pozdrawiam DZIADEK

      Polubienie

Odpowiedz na dziadek59 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s