PODLODOWO – NA STARORZECZACH WIEPRZA

Wczesnym rankiem wyjechaliśmy z Lublina n starorzecza Wieprza w okolice Ryk. Na miejsce przybyliśmy jeszcze w porannej szarudze. Humory i zapał dopisywał , gdyż była to dopiero druga sposobność do połowienia mormyszką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Ekipa BARAKUDY

Nocny deszcz i silny ciepły wiatr skutecznie ,,wylizał”  lód w strefie przybrzeżnej, z tego też powodu wejście na zamarznięte starorzecze było ryzykowne. Po wytyczeniu miejsca na bezpieczne wejście i odwierceniu kilku otworów kontrolnych (grubość lodu) rozpoczęliśmy łowienie.

Na brania nie trzeba było długo czekać, pierwszy złowiony okonik został uwieńczony na fotografii.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W kolejnym odwierconym otworze zameldował się sympatyczny ,,pasiak”. Koledzy również odławiali co jakiś czas małe lub średnie okoniki.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po 30 minutach miałem złowione 15 sztuk w tym płoteczkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ryba nie brała szaleńczo jednak , każdy miał złowione po kilkanaście rybek , Grzegorz po godzinie miał zaliczone 25 sztuk.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Grzegorz Michałkiewicz

Po zacięciu kolejnej sztuki i dłuższym holu (ryba dała mi czas na wyjęcie aparatu i przygotowanie się do zrobienia zdjęcia) wyholowałem ładnego garbusa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wspólne ognisko – boczek i kiełbaski smakowały na świeżym powietrzu rewelacyjnie !!

Mogliśmy się zabrać do dalszej zabawy i korzystania z nielicznych możliwości łowienia podlodowego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Okonie i płotki najlepiej tolerowały i ochoczo atakowały mormyszki w kształcie ikry i kolorze pomarańczowym fluo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Krzysztof , który na wspólnych wyjazdach przekonał się do świeżego smażonego okonika , zabrał 5 największych sztuk i jeszcze na lodzie oskrobał i przygotował do smażenia na głębokim oleju.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Opadająca woda w starorzeczu, powodowała załamywanie się lodu i  złowrogo trzeszcząca tafla przypominała , że już jutro nie będzie szans wejścia na jej wejście. Przybrzeżne drzewo samotnie stojące nad brzegiem i pamiętające lata , gdy jeszcze w korycie płynęła rzeka Wieprz , smutno spoglądało na  rozległe trzcinowiska i znikającą w oczach pokrywę lodową.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam wszystkich DZIADEK