TEMPERATURA A NATLENIENIE WODY

W każdym środowisku wodnym , a zwłaszcza w wodach stojących występuje temperaturowe rozwarstwienie wody. Jest ono uzależnione od wielu czynników , a między innymi temperatury otoczenia , siły i kierunku wiatru , głębokości oraz ilości roślinności. Te same czynniki wpływają na zawartość tlenu w wodzie. Tlenu , który jest nieodzowny rybom do prawidłowego funkcjonowania oraz metabolizmu. Tlen w wodzie to zasługa fotosyntezy. Ta zaś występuje  przede wszystkim w powierzchniowych warstwach wody gdzie dociera najwięcej światła. Teraz wracamy do temperatury wody , by uzmysłowić Wam jak temperatura i tlen są od siebie zależne i czynią z naszych wód  jałowe pustynie lub rybne łowiska. Rozpuszczalność tlenu w wodzie jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury. Im zimniejsza woda , tym jej natlenienie jest większe. Teraz rozumiecie , dla czego często podczas upalnych i bezwietrznych dni dochodzi do śnięcia ryb  – lub ich bardzo słabego żerowania.

Na poniższym rysunku jest przekrój temperaturowy wody zimą i latem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W upalne i bezwietrzne dni ryby szukają miejsc najbardziej zacienionych i dotyczy to zarówno białej ryby jak i  drapieżników. Drapieżniki ustawiają się na stokach zacienionych i tam ewentualnie żerują , unikając nasłonecznionych partii jeziora czy zbiornika wodnego. Czynią to samo wszelkie karpiowate ustawiając się w cieniu litoralu lub podwodnych stoków. Najgorętsze godziny w letnie upały to pomiędzy godz. 10-17.

Temperatura wody,  a co  za tym idzie jej natlenienie ciągle się zmienia , zarówno w godzinowym przedziale dobowym jak i podczas zmiany pór roku. Woda jest podgrzewana stosunkowo szybko jednak jej temperatura spada zawsze wolniej niż temperatura ziemi czy powietrza. Kolejny czynnik decydujący o temperaturze i natlenieniu wody jest związany z jej głębokością. Zawsze płytkie zbiorniki szybciej zamarzają , ale też pierwsze rozmarzają i na nich najszybciej ryby rozpoczynają intensywne żerowanie. Drapieżniki tolerują termikę wody najlepiej , gdy jej wartości są w przedziale pomiędzy 15- 18 stopni Celsjusza. Teraz już rozumiecie dla czego ich szczyty żerowania przypadają na okres wiosny oraz jesieni. Zapewne ten krótki wykład przyda się w zrozumieniu bardzo ważnej , podczas wędkarskich wypraw zależności pomiędzy temperaturą, tlenem i miejscami przebywania ryb.

Pozdrawiam DZIADEK

Reklamy

REANIMACJA LAKIERU NA PRZELOTKACH

Wszelkie wędki wyposażone w przelotki z omotkami ulegają częstym pęknięciom oryginalnego lakiery. Dzieje się to za sprawą wadliwego lakieru, nieprawidłowego transportu , złego składania  (w przypadku bolonek). Zanim całkowicie wypadnie przelotka lub lakier całkowicie się złuszczy , warto zadbać o tego typu uszkodzenia i zawczasu ich usunąć. Wiele z oryginalnych lakierów jest słabej jakości , nie posiadają odpowiedniej elastyczności i mają tendencje do pękania. W sprzedaży są drogie lakiery do montowania wędzisk – tych nie polecam , gdyż połowa nie spełnia swojego zadania  lub wymaga wielokrotnego nakładania warstw. Proponuję wspomnianą we wcześniejszych wpisach dwuskładnikową żywicę epoksydową transparentną .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zadanie jest bardzo proste i skuteczne. Potrzebujemy wspomnianą żywicę . zapalniczkę, plastikowy  kapsel z napoju lub wody gazowanej i plastikowy pręcik do mieszania i nałożenia żywicy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do kapsla wyciskamy identyczną ilość żywicy i utwardzacza. Całość mieszamy aż do chwili uzyskania mlecznego koloru (mętnienie).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teraz najważniejsza zabawa , całość żywicy w kapslu delikatnie podgrzewamy zapalniczką. To podgrzewanie denka od kapska wykonujemy kilka razy ciągle mieszając . Tak czynimy do chwili , aż nasza żywica stanie się całkowicie przeźroczysta  (jak bezbarwny lakier) i pozbawiona wszelkich mikro pęcherzyków powietrza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teraz już nie mamy czasu na zabawę . Bardzo szybko nakładamy za pomocą plastikowego pręcika przygotowaną żywicę na stary  i zniszczony lakier na zamontowanej przelotce. Początkowo nakładamy większą ilość i cały czas obracając rozprowadzamy po  naprawianym obszarze , następnie tym pręcikiem zdejmujemy nadmiar żywicy a, tak aby powstała tylko jej cienka warstwa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W przypadku szybkiego żelowania się żywicy delikatnie podgrzewamy ją zapalniczką jednak tak , by płomień znajdował się obok blanku i miejsca nakładanej żywicy, i jeszcze raz rozsmarowujemy ją na naprawianym obszarze by stworzyła szklistą jednorodną powłokę. Jeszcze raz delikatnie podgrzewamy zapalniczką całość lakieru w sposób opisany powyżej , pamiętając o wolnym obracaniu . Po ukończeniu wszystkich zabiegów obracamy wolno  w palcach jeszcze przez około minutę i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia w pozycji poziomej , tak by przelotka znajdowała się na dole blanku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Końcowy efekt , to elastyczna , lśniąca , gruba powłoka znacznie lepsza od fabrycznych lakierów z Chińskich manufaktur. Zainteresowanym samodzielnym wykonaniem nowej omotki przypominam , że ten sposób jest również zalecany. Pamiętać jednak należy , ze nici do omotek powinny być nylonowe ( można udać się do szewca lub kaletnika ) , dostaniecie metr czy dwa  bez potrzeby kupowania całych szpulek. Kolejna uwaga. Omotkę należy po założeniu polakierować dwukrotnie (w odstępach 3 godzinnych )lakierem CAPON – nitro. W ten sposób nici nie,, piją” żywicy i wystarczy tylko jej jedna warstwa.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

NAPRAWY PĘKNIĘTYCH WĘDEK WĘGLOWYCH część 1

Wspominałem jakiś czas temu o tym że własnoręcznie można dokonać wielu doraźnych napraw . Bardzo częstym uszkodzeniem w  wędkach nasadowych , jest odszczepienie się włókien węglowych , lub wzdłużne pęknięcie przy dolnej części elementu topa , który po przez częste dopalanie i odpalanie ulega znacznemu prze cienieniu ścianek i w efekcie pęknięciu. Bardzo szybkiej naprawy możecie dokonać nawet podczas kilkodniowego wypadu na zawody i treningi. Potrzebny jest do tego niezastąpiony klej ,,KROPELKA”

krop

oraz dolnik (kill) węglowy ze spławika,  trochę folii celofanowej lub PE, zapalniczka i nożyk do tapet lub nożyczki. Taki odszczepiony i pęknięty dolnik przedstawia poniższa fotografia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Takie uszkodzenie , nie naprawione zaraz po pojawieniu się na wędce , może doprowadzić do nieodwracalnego jej zniszczenia. Naprawę rozpoczynamy od posmarowaniu klejem miejsca pęknięcia i przyklejeniu odszczepionej części węglowych włókien.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Następnie za pomocą zapalniczki podpalamy koniec węglowego pręcika który możemy odzyskać ze starego zniszczonego spławika lub kupić nić węglową dostępną w specjalistycznych sklepach. Na fotografii pokazany sposób  uzyskania nici węglowej z dolnika .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Następnie nanosimy na koniec naprawianego elementu niewielką ilość kleju .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przyklejamy do posmarowanego klejem miejsca koniec włókna węglowego. Widać to na poniższym zdjęciu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Następnie owijamy uszkodzony element nicią do chwili aż miniemy uszkodzenia na blanku wędki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ponownie smarujemy całość wykonanego oplotu klejem i okładamy folią celofanową ( w celu zabezpieczenia palców rąk przed klejem oraz uzyskania poślizgu po klejonym oplocie) i okręcamy pomiędzy palcami w kierunku nawijanej nici węglowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak wykonana naprawa po 15 minutach po ostatniej czynności jest ukończona, a wędka  gotowa do ponownego łowienia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Blank wędki po ekspresowej naprawie. Dodam dla zainteresowanych samodzielnym naprawianiem wędek , że warto takie miejsce przeszlifować drobnym papierem Ściernym (wodnym) najpierw ziarnistością 400 a następnie 800 (zawsze szlifujemy pod bieżącą wodą lub głębokim naczyniu z wodą). Po osuszeniu nanosimy niewielką warstwą lakier wodoodporny. Element wędki  będzie służył jeszcze długi czas . W kolejnym odcinku o naprawie lakieru na omotkach spinningów.

Pozdrawiam DZIADEK

 

WIOSENNE ŁOWIENIE

Pierwsze cieplejsze dni spowodowały ,że wielu z Was mogło skonfrontować zdobytą wiedzę i zastosowane sposoby łowienia w praktycznym odławianiu rybek. Liczne wiadomości wysyłane do mnie , cieszą moją duszę , że mogłem wam pomóc w doskonaleniu wędkarskiego rzemiosła . Cieszą wasze wyniki. Kolegom , którzy mają problemy na jeziorach i większych zbiornikach , przypominam !!! Wiosną ryby gromadzą się w najpłytszych miejscach , o wodzie dobrze nagrzanej. W dni słoneczne i ciepłe , właśnie tam będzie najwięcej drobnicy . W dni pochmurne i zimne te rejony wody będą opuszczane przez drobnicę. Kolejną ważną sprawą dotyczącą wiosennych połowów , jest stosowanie zanęt ziemi i robactwa. Generalnie nęcimy bardzo drobno przy znikomym udziale zanęt i w postaci pylistej. Maksymalny udział zanęty do ziemi to 20%. Mięsne przynęty zanętowe, powinny być jak najmniejsze i dozowane w stosunku nie do waszego ,,widzi mi się” , ale do ilości ryb w łowisku i ich apetytu. Dżokers oraz topiona pinka to najlepsze tego typu przynęty na wczesną wiosnę. Zanęty powinny być smużące i delikatnie pachnące, wystarczy jako zapach i chmura ,  sama zmielona w młynku zanęta. Stosujcie mieszanki zdecydowanie ciemne. Nęcimy często lecz niewielkimi ilościami. Grube ryby jeszcze nie wyszły ze swoich zimowych rejonów , więc są przyłowami. Na rzekach w strefie przybrzeżnej zaczynają buszować dorodne jazie co warto przypomnieć kolegom lubiącym ,,zasiadki” . Pierwsze wiosenne wędkowanie traktujcie zestawami delikatnymi , nie szukajcie ryb na dnie. Bardzo rzadko z dna pobierają pokarm . Interesuje ich to co pływa w toni lub swobodnie opada.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PODZIĘKOWANIA ZA LECZENIE I OPERACJĘ

Witam koleżanki i kolegów. Pragnę podziękować mojemu przyjacielowi ARTUROWI KALINOWSKIEMU wędkarskiemu  sędziemu klasy międzynarodowej PZW – etatowemu sędziemu (od wielu lat)  podlodowych mistrzostw Polski

Artur

Dziękuję Ci Arturku za błyskawiczne zorganizowanie  mojej operacji w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim.

Teraz już znacie moją kilkudniową nieobecność na moim blogu.

Pragnę też  podziękować ordynatorowi oddziału chirurgii

dr n. med. Jerzemu  Becińskiemu

oraz operującemu mnie

oper

dr n. med.Krzysztofowi  Kroinie za troskliwą opiekę , okazaną wyrozumiałość i skuteczną operację.  Nie zapominam o wszystkich pracownikach chirurgii , którzy opiekują się pacjentami w tym szpitalu profesjonalnie i niespotykaną troskliwością.

Dzięki za odwiedziny w szpitalu kolegów z okręgu Toruńskiego min. Andrzejowi Chybowi i Arturowi.

DZIADEK wraca na pokład największego wędkarskiego bloga i przez pewien czas będzie zamiast pracować zamęczał Was wykładami.

Pozdrawiam wiernych czytelników.

DZIADEK