MISTRZOSTWA KOŁA BARRAKUDA W FOTOGRAFII

Piękna pogoda. I zawodnicy nie przygotowani taktycznie i sprzętowo do łowienia w specyficznych warunkach. Poprzedniej nocy były na tych stanowiskach rozgrywane zawody ,,Maraton leszczowy”, wszyscy zawodnicy w tych zawodach łowili metodą gruntową (feeder, picker) i ryba była daleko odprowadzona od brzegu. Jednak , żaden z zawodników na mistrzostwach koła nie rozłożył odległościówki ?????

A oto foto –  relacja

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wygrał właśnie on , czyli junior stałem za nim tylko 2,5 godziny !!!! Ten jazgarz to najmniejsza rybka , dominowały ładne płotki i leszczyki pomiędzy 150 – 300 gram.

Pozdrawiam czytelników i leniwych zawodników koła Barrakuda !!!!

DZIADEK

JESZCZE RAZ O GRUNTOWANIU – BŁĘDY

Czytajcie moje najważniejsze wpisy po kilka razy , aż Wam się utrwalą najistotniejsze sprawy na zawsze. W niedzielę obserwowałem ( pomagałem również) mistrzostwa mojego koła Barrakuda Lublin. Podczas gruntowania ( fatalnego) zapytałem kolegów czy czytali mojego bloga ??? Odpowiedź – oczywiście !!! Powiem tylko czytali , nic sobie nie przyswoili !!!

Pisałem o grubej żyłce , pisałem o rozciągliwości. Nic do czytających nie dociera. Nie dziwcie się, że nie łowicie w tym miejscu , w którym Wam się wydaje że jest przynęta.

Po pierwsze , jeżeli już nie macie specjalnego zestawu z grubą żyłką do gruntowania , to przynajmniej po gruntowaniu cięższym gruntomierzem  załóżcie ponownie do zestawu maleńki i nim sprawdźcie ponownie grunt.

Po drugie po zaczepieniu zestawu na topie , złapcie za żyłkę powyżej spławika i delikatnie pociągnijcie w kierunku dolnika , w celu zluzowania naciągniętej żyłki  przez Wasz amortyzator żyłki. Takie naprężenie to od 7 – 2 centymetrów. Dopiero po zluzowaniu naciągniętej żyłki róbcie znak na topie. Takie gruntowanie po łbach nie ma najmniejszego sensu. Pokazałem to w niedzielę kilku zawodnikom. Doznali olśnienia , a przecież czytali bloga.

Przewertujcie po kilka razy moje wpisy . Tam na prawdę jest ,,kopalnia wiedzy” , trzeba tylko lub aż z niej skorzystać.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK