ORAWA 2015 czerwiec część 1

Długo wyczekiwany urlop , przecież od listopada minęło kilka miesięcy . Pierwszą fotografię zrobiłem dojeżdżając do zbiornika . Widać na niej całą panoramę Orawy , przyznacie że jest pięknie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Panorama Orawy

Wielkim zaskoczeniem było zakupowanie samych zezwoleń. zawsze gdy sezon zaczynał się od 20 czerwca to też od tego dnia było wolno łowić. Tym razem na stronie Słowackiego związku była informacja , że zaczyna się sezon połowu drapieżników 15 czerwca i z takim nastawieniem przyjechała cała ekipa DZIADKA , a tu UPSSSSS !!! Dla Słowaków 15 to znaczy godzina 23.59 minut. Co w praktyce oznacza zezwolenie na łowienie dopiero od 16 czerwca godziny 4 rano. Ten nadprogramowy dzień poświęciliśmy na łowienie z brzegu batami. Tym razem przygotowałem mieszankę Płoć SARS  1 opakowanie , 1,2 szklanki konopi prażonych i łyżka stołowa atraktora Spekulatis. Trochę topionej pinki i grubego. Dziadek nęcił a Patryk, Jacek oraz Jasiek na zmianę z Kamilem odławiali płotki. Ci , którzy łowili batami 5 metrów mniejsze (te nie poszły na patelnię. Patryk i Kamil łowili na zmianę 7 metrowym Ultravilletem Mikado , ich płotki w przedziale pomiędzy 16 a 22 centymetrów powędrowały wieczorem na patelnię i uzupełniły bogatą kolację powitalną.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patelnia pełna płotek

Popołudnie koledzy poświęcili na przygotowania sprzętowe , a że pogoda dopisywała większość prac robili przy góralskiej chacie w której mieszkała ekipa.

Patryk właśnie nawija świeżą plecionkę Mikado OCTABRID , tak zwanym sposobem na mokro. Szpulka z plecionką jest w wiaderku z wodą i w ten sposób jest idealnie nawinięta w naturalnych wodnych warunkach ( tak jak to jest nad wodą). Irek czyli ,,Kubica” wolał sączyć piwko , a potem nad wodą zamiast łowić ryby siedział na pomoście i szykował swój sprzęt.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jemu nigdy się nie spieszy

Pierwszego dnia połowu ,, Kubica” jako pierwszy złowił wymiarowego sandacza , kolejny padł moim łupem. Jako,  że zdjęcia robiłem tylko ja , a pływaliśmy na trzech łodziach, tylko zobaczycie ryby złowione z mojej łodzi. Poniżej pierwszy 56 centymetrów złowiony przez DZIADKA.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwszy wymiar tegorocznych wypraw

Moim zdaniem ryby nie zerowały za specjalnie, kilkanaście pobić głównie sandaczowych i kilka sandaczy krótkich pierwszego poranka , dwa wymiarowe sandacze. Słońce i temperatura wygoniły nas ze zbiornika. Po obiedzie zrobiliśmy spacer z delikatnymi spiningami nad brzegiem Orawy. Patryk popisał się fajnym tęczakiem , szczupaczkiem , Jacek klenikiem  a DZIADEK boleniem , pozostałe to małe okoniki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bolek DZIADKA

Zabawę nad brzegiem zakończył kolejnym boleniem ,,Kubica”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dalszy ciąg opowieści z wyprawy nastąpi DZIADEK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s