RELACJA Z PUCHARU WISŁY

Bardzo rzadko zmieniam zdanie ,a zwłaszcza dotyczące startów w zawodach organizowanych w kraju. Tym razem był to wyjątek , który był poparciem działalności firmy SARS .PL oraz wielkiego serca w sponsorowanie zawodów wędkarskich przez właścicielkę firmy MAGDĘ PAWLIKOWSKĄ _ BOBROWSKĄ . Skromna ,,kobitka” , która pomaga młodzieży, szkołom i popiera wiele wędkarskich inicjatyw w tym mistrzostwa Polski.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

MAGDA i DZIADEK

Na tę okoliczność namówiłem dwójkę swoich wędkarskich przyjaciół Wandę Sprzączkowską oraz Piotra Stępniaka do udziału w tej imprezie. Nie odmówili  !!! w ten sposób starzy zawodnicy mogli spotkać się z aktualnie startującymi i uświetnić fajne zawody. Frekwencja była niczym na zawodach GP Polski ponad setka startujących i niespotykana pula nagród. łącznie nagród i upominków było na blisko 40 tyś. złotych. Z pustymi rękoma się nie jeździ , to i DZIADEK ufundował dla każdego zawodnika po spławiku Vimba oraz puchar za największą rybę.

Boleń 900 gram i puchar ufundowany przez DZIADKA znalazł właściciela

Boleń 900 gram i puchar ufundowany przez DZIADKA znalazł właściciela

Po nocy spędzonej za kółkiem , poranek nad Wisłą przypomniał mi odniesione tu sukcesy i dostarczył radości ze spotkania z wieloma znajomymi i przyjaciółmi. Najbardziej ucieszyłem się z widoku Artura Kalinowskiego – sędziego klasy międzynarodowej , który sędziował te zawody.

Artur i TEAM VIP

Artur i TEAM VIP

Poranne działania przy szykowanej na trening zanęcie obserwowali wierni czytelnicy DZIADOWEGO bloga.

Wykład o klejeniu zanęty wodą.

Wykład o klejeniu zanęty wodą.

Cierpliwi uczniowie czekali na wykład poparty zajęciami praktycznymi . Mogą teraz w komentarzach , podzielić się autentycznością wykładów o klejeniu wodą. Pozdrawiam wszystkich , uczących się nad Wisłą w Drewnicy . Sympatyczne wspólne zdjęcia i DZIADEK przystąpił do szykowania pożyczonego sprzętu. Z uwagi ma zapakowany prezentami i nagrodami samochód nie mogłem skorzystać ani ze swojej MAXIMY Mikado oraz starego kosza . Jedyne co przywiozłem to zanęta. Dziękuję Stasiowi Pawlikowskiemu za pożyczenie tyczki Tubertini , kosza Millo (ale ciężki) oraz kotłów i misek. Magdzie dziękuję za sponsorowanie mnie w ziemię i glin oraz robactwa na trening i zawody. Na treningu nie odstępował mnie i bacznie obserwował Artur.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszelkie wnioski nasunęły się po dwóch godzinach treningu. Białej ryby jak na lekarstwo. Krąpie zbyt małe , by miały zadecydować o końcowym sukcesie. Ziemia i zanęta najkorzystniej tolerowana przez wszędobylskie babki i nieliczne krąpie i płotki , powinna być w kolorze jasnym o odcieniu żółtym bardzo smużące. Opowiedziałem o tym Patrycji Pawlikowskiej – Bobrowskiej w wywiadzie udzielonym dla firny SARS.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DZIADEK przy pracach ręcznych

Popołudnie wraz Mariolą

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

moją małżonką , spędziliśmy w miłej atmosferze wspominkowej , w towarzystwie kolegów z Koszalina, Torunia oraz Piotra.

Jak było na zwodach w kolejnym wpisie .

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

4 myśli nt. „RELACJA Z PUCHARU WISŁY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s