PROPORCJA ZANĘTA – ZIEMIA część 3

Widzę , że ten temat wzbudził wśród czytelników bloga niezmierne zainteresowanie. Nie dziwi mnie to , gdyż w tym temacie popełnianych jest najwięcej błędów. Stosowanie ziemi w połączeniu z zanęta to nie tylko różne pory roku, to przede wszystkim rodzaj łowiska , rybostan jego zasobność w ryby oraz intensywność żerowania ryb. Tu w tym miejscu popełniane jest najwięcej błędów. Wędkowanie rekreacyjne nie wymaga tylu obwarowań jakości receptury jak i jej składu. Szeroko rozumiany wyczyn jest tematem ,gdzie najmniejsza pomyłka zostanie ukarana porażką , bądź słabym wynikiem. Nie jestem w stanie przedstawić złotego środka na osiąganie sukcesu. Przykładowo na rzece Elbląg inaczej będzie żerowała ryba niż na kanale Elbląskim . Inaczej ryby będą jesienią reagować na podawane mięso , zanętę i ziemię na Narwi w Pułtusku a inaczej na kanale Żerańskim . Niby ten sam rejon kraju , niby ta sama pora roku , a całkiem odmienne nęcenie i pod względem przynęt zanętowych , zanęt jak i stosowanej ziemi. Opisywałem ,że ustawienie się na rzece z zanętą pracującą i smużącą zwabi i przytrzyma nam płocie i krąpie. A ciężkie podanie zalegającej zanęty z dużą ilością treściwego mięsa przytrzyma nam w polu nęcenia leszcze i grube denne ryby. Ziemia z kretowiska pozyskana nad rzeką , będzie najbardziej podobna zapachem kolorem i spoistością do rzeki nad którą ją pobieraliśmy. Tak możemy bawić się podczas wypraw rekreacyjnych. Gdy jesteśmy na zawodach musimy ziemię dostosować do zanęty , gatunków żerujących ryb, podawanego mięsa uciągu , koloru dna i wielkości poławianych ryb. Wiosna , to bardzo trudny okres do wybrania odpowiedniej spoistości zanęty i ziemi oraz zawartego w mieszance mięsa. Gwałtowny spadek temperatury nocą  , wygoni skutecznie żerujące w dniu poprzednim na nagrzanej płyciźnie stada płotek czy innych białych ryb. W ty przypadku nastawieni na obfite połowy , poniesiemy porażkę nęcąc czymkolwiek. Ryby odpłynęły na głębsze partie wody i tam dopiero można ich szukać. Takich przykładów można by mnożyć. Nie widzę sensu w takich opisach . Widzę sens w tym , abyście bacznie czytali wykłady i do zawartej w nich treści się stosowali i przypominali sobie o tych czynnikach przed każdym wypadem na ryby lub zawody. Czasami letnie żerowanie jest tak intensywne , że stosowanie czystej zanęty , bez zastosowania ziemi jest w zupełności wystarczające. Innym razem letnie połowy bez zanęty a tylko na samej mieszance ziemi i robactwa jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Jeszcze raz powtórzę STOSUJCIE TYLKO TRZY RODZAJE ZIEMI !!! Jest to bardzo łatwe do stosowania , zrozumienia i osiągania sukcesów .

Odsyłam do pierwszych wykładów o ziemi. Tam jest wszystko opisane. Teraz kilka przykładów jak stosować mieszanki i jak je komponować. Pytacie co to znaczy lekko i puszyście. Pierwsza to zanęta i ziemia ciemna (torfowa). W tym przypadku całej puszystości dostarczy nam sama ziemia . Znając kleistość ( po nawilżeniu wodą )np. zanęty Sensas Gros Gardons wiemy po jednej lub dwóch próbach jaka powinna  być ta proporcja. By osiągnąć to samo w jasnych kolorach musimy zastosować jasną smużącą ziemie która tylko w niewielkim stopniu dociąży mieszankę , jednak zastosowana  zanęta nie może być po nawilżeniu zbyt kleista. Jak to osiągnąć ??? Podpowiadam !!! Stosujecie jako bazę własną mieszankę zanętową , o bardzo wysokim stopniu wyprażenia , lub wspomnianą zanętę Sensasa dzielicie na 4 części . Trzy z tych części bardzo dobrze wyprażacie na patelni ( traci wiele glutenu i właściwości klejących) , po wystudzeniu łączycie z pozostałą częścią nie prażonej zanęty. Pisałem w jakich sytuacjach takie lekkie mieszanki powinny być stosowane. Pisałem też o tym , że wszelkie kolory mieszanki i ich ciężar oraz spoistość to wypadkowa , koloru dna, głębokości intensywności żerowania ryb ich wielkości oraz stosowanej przynęty zanętowej.  Zanim zakończę kolejną część wykładu odpowiem na kilka zadanych pytań dotyczących tego tematu.

Zanętę połączoną z ziemią zawsze przecieramy minimum raz przez sito. Ja robię to zawsze dwa razy.

Nie łączymy nigdy zanęty nawilżonej dzień wcześniej z ziemią !!! Nie wiemy na jakie warunki trafimy na łowisku i na przykład jaki uciąg i głębokość będzie na wylosowanym stanowisku !!!

Zanim cokolwiek wrzucimy do wody , warto odbyć dzień wcześnie trening, zanętę dzielimy na kilka porcji o różnej konsystencji i szybkości rozmywania.

Stosując zanęty o kolorze czerwonym jesteśmy zawsze pod ryzykiem odstraszania kolorem ryb. Podstawa przy średnie i dużej rybie jasno lub naturalny kolor mieszanki. Mniejsze ryby ciemno i czarno. Czerwone kolory w specyficznych warunkach. Bez wcześniejszego treningu lub kontrolnego połowu odradzam kupowanie i wrzucanie do wody. Raczej swoje wędkarstwo opierajcie na 4-6 rodzajach zanęty , jest to wystarczające do osiągania dobrych wyników.

Podczas zmniejszonego metabolizmu , pierwsze nęcenie powinno być ubogie i ilościowo pod względem mieszanki i mięsa. Dopiero , gdy ryby odkryją swój apetyt oraz ilość w jakiej są w łowisku , zwiększamy ilość nęcenia lub ilość mięsa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dalszy ciąg nastąpi …….

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

7 myśli nt. „PROPORCJA ZANĘTA – ZIEMIA część 3

  1. Witam. Mam pytanie troszkę z innej półki. Czy zawodnicy rangi krajowej ,światowej korzystają z kamer podwodnych i tego typu rzeczy,aby lepiej poznać zachowania ryb w naszym łowisku po zanęceniu podczas łowienia. Na ten temat słychać pogłoski ale nikt nie mówi otwarcie? Czy Dziadek będąc trenerem korzystał z takich rzeczy?
    Czy w naszych krajowych łowiskach miało by to sens? Proszę o zdanie Dziadka na ten temat?

    Polubienie

    • Nigdy nie korzystałem z wszelkich urządzeń elektronicznych typu echosonda lub kamera. Stosowanie tego typu środków jest zabronione na oficjalnych treningach oraz zawodach. Nie widzę sensu , gdy pozna się dobrze biologię ryb , trochę wiedzy ichtiologicznej oraz zrozumienia nęcenia nie ma się większych problemów .
      Pozdrawiam DZIADEK

      Polubienie

  2. Panie Dariuszu, dziekuje za kolejna czesc wykladu i odpowiedzi na moje pytania….super klarownie i prosto. Szczegolnie podziekowania za mozliwosc rozroznienia sportu od rekreacji.
    Odnosnie „lekko i puszyscie”…. przed zmieszaniem ziemi z zaneta przesiewam sama ziemie przez drobne sito i bardzo lekko nawilzam. Po polaczeniu ziemi z zaneta przecieram mieszanke przez sito grube. Czy nie przesadzam z tymi sitami, moze jedno wystarczy? Dodanie do „sklepowej zanety” przygotowanej w domu wlasnej, dobrze wyprazonej mieszanki (wedlug wczesniejszej Pana dorady) dziala rowniez znakomicie….dodatkowo wielkosc okruchow (drobno/grubo zmielone) ma przelozenie na wielkosc ryb. Z punktu widzenia rekreacyjnego wedkowania jest to atrakcyjne eksperymentowanie, nie wiem czy przeklada sie na sport.

    Serdeczne pozdrowienia z Belgii

    Polubienie

    • Panie Andrzeju , każda rekreacja jest małym wyczynem. Kiedyś pisałem , ze na zawodach moimi rywalami nie byli zawodnicy a ryby. Tak też i dzisiaj to traktuję , gdy jestem nad wodą.
      Pozdrawiam. DZIADEK

      Polubienie

  3. Dziękuje Panie Darku za odpowiedzi zawarte w nowym wykładzie. Są to kolejne inspiracje do wykonania treningów w celu lepszego zrozumienia przyswajanej wiedzy.
    Nurtuje mnie jak można szybko i sprawnie przetrzeć 2 razy przez sito zanętę z gliną w czasie przygotowywania stanowiska na wartkiej rzece. Wprawdzie mamy na to 40 minut, ale po takiej robocie ledwo żyję a tu jeszcze cała reszta przygotowań… Jest tu jeszcze jakiś trik czy raczej trzeba na siłownię zgodnie z Pana zaleceniami 🙂 ?
    Pozdrowienia dla Dziadka!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s