ŁOWIENIE TYCZKĄ NA GWAŁTOWNYCH SPADKACH DNA część 2

Jakiś czas temu rozpocząłem omawianie tematyki łowienia na gwałtownych stokach. Najtrudniejsze jest nęcenie, czyli położenie zanęty w taki sposób, by nie stoczyła się po dnie i odprowadziła nam ryby po stoku w miejsce , które nie będzie osiągalne naszym zestawem. Podstawa to konsystencja taka, by zanęta położona na dnie rozłożyła się na nim w bardzo szybkim czasie następnie pozostaje częste i rytmiczne donęcanie. To wszystko musimy dopracować, na treningu za pomocą prób . Najlepiej , gdy mamy wodę przejrzystą,  a pod nogami podobny stok, by na nim obserwować rozmywanie zanęty. W niektórych warunkach pomaga wykonanie kul zanętowych i podzielenie ich na dwie półkule,  by staczając się zatrzymały się na ich płaskiej stronie. Podczas łowienia leszczy powinno się śrucinę najbliższą haczykowi położyć delikatnie na dnie. Nęcimy zawsze cofniętym kijem w hakach o co najmniej 1 metr . Zawsze możemy się wysunąć do przodu, by podążać za żerującymi rybami. Podczas gruntowania powinniśmy zawsze poszukać choćby delikatnej pułki, lub dołeczka, by tam posłać nasza zanętę podczas jej podawania. Ja swoje zanęty zaopatrywałem w pręty stalowe z, by przypominały morskie miny . Zanęta z takimi prętami zatrzymywała się na dnie i tam rozpadała.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s