RYBY Z ,,BEZRYBIA”

Podczas gdy inni zawodnicy mocowali się podczas ostatnich zawodów spławikowych na zalewie Zemborzyckim, Dziadek cichcem , na poboczu zawodów  sprawdzał czy ryby ,,wyfrunęły. Podałem tylko dżokersa z ziemią czarną torfową, rozścielając dywan szerokości 0,5 metra i długości 4 metrów wzdłuż brzegu. Wszystko to wykonałem w bezpośrednie bliskości podwodnej roślinności. Przez dwie godziny łowiąc 2 centymetry nad dnem , złowiłem 8 leszczyków, 4 płotki i 1 jazika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czyli drodzy koledzy jest sposób by łowić nawet podczas tarła leszczy. Podstawa to myślenie, w takie upalne i słoneczne dni, ryby chowają się w roślinności by mieć maksymalny chłód i cień.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

DZIADEK NA OGÓLNOPOLSKIEJ SPARTAKIADZIE MŁODZIEŻY W SPORTACH WĘDKARSKICH W ŁUKOWIE.

Władze Zarządu Okręgu PZW w Lublinie zaprosiły mnie jako specjalnego gościa na olimpiadę w sportach wędkarskich. Z uwagi na nawał pracy moglem uczestniczyć tylko w dwudniowych zmaganiach młodych adeptów wędkarstwa z całej Polski. Miałem wieczorem miłe spotkanie z młodzieżą , którą serdecznie pozdrawiam, Nie mam pojęcia, czy moja osoba , czy trema spowodowała u młodych ludzi , brak zadawania pytań, po 45 minutach rozkręcili się na całego . Nasze spotkanie i opowieści DZIADKA trwały blisko 2 godziny, a młodzież pożegnała mnie oklaskami na stojąco. Było mi bardzo miło i jeszcze teraz wspominam rozmowy przed zawodami na zbiorniku Zimna Woda. Poniżej kilka zdjęć z ceremonii otwarcia w amfiteatrze paku miejskiego, przywitanie uczestników przez prezesa ZO PZW w Lublinie do spraw sportu Krzysztofa Krysteckiego, podniesienie flagi narodowej przez ubiegłorocznych zwycięzców.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników , uczestników olimpiady oraz organizatorów DZIADEK

ZALEGŁY WPIS O MAJOWYM ŁOWIENIU NA WIEPRZU

Dzięki zaopatrzeniu w kastery oraz białe kolorowe przygotowanemu przez SALON WĘDKARSKIEMU SPŁAWIK z ulicy Szmaragdowej w Lublinie, DZIADEK sprawdzał majowy rybostan na Wieprzu w okolicach Ciechanek Łańcuchowskich. Przygotowałem do nęcenia moją bazę zanętowa na rzekę i wzbogaciłem ją pieczywem fluo firmy SARS. Jako zapachu użyłem połowę łyżeczki do herbaty mojego atraktora na leszcze i krąpie. Dociążenie stanowiły dwie paczki ziemi wiążącej oraz jedna Somme.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wybrałem miejsce bezpośrednio przed zakrętem rzeki z niewielkimi wirami. Zastosowałem spławik skrzydełko o gramaturze 8 gram.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z przygotowanej mieszanki wykleiłem po trzy kule zanętowe wielkości pomarańczy z taką sama zawartością robactwa (kastery i topione białe kolorowe), jedyna różnica to kleistość tych kul, trzy rodzaje kleistości uzyskane za pomocą dozowania odpowiedniej ilości wody. Pozostałą część mieszanki pozostawiłem do nęcenia doraźnego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po dwóch i pół godzinie łowienia , byłem mile zaskoczony. Złowione średnie rybki to krąpie , płocie i jelce, jednak obok siatki wrzucałem złowione na tyczkę ukleje , których naliczyłem ponad 120 sztuk.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejny raz rzeka Wieprz pokazała , ze nie istotne w jakiej okolicy jest rybna i urokliwa.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK