ZALEGŁY WPIS O MAJOWYM ŁOWIENIU NA WIEPRZU

Dzięki zaopatrzeniu w kastery oraz białe kolorowe przygotowanemu przez SALON WĘDKARSKIEMU SPŁAWIK z ulicy Szmaragdowej w Lublinie, DZIADEK sprawdzał majowy rybostan na Wieprzu w okolicach Ciechanek Łańcuchowskich. Przygotowałem do nęcenia moją bazę zanętowa na rzekę i wzbogaciłem ją pieczywem fluo firmy SARS. Jako zapachu użyłem połowę łyżeczki do herbaty mojego atraktora na leszcze i krąpie. Dociążenie stanowiły dwie paczki ziemi wiążącej oraz jedna Somme.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wybrałem miejsce bezpośrednio przed zakrętem rzeki z niewielkimi wirami. Zastosowałem spławik skrzydełko o gramaturze 8 gram.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z przygotowanej mieszanki wykleiłem po trzy kule zanętowe wielkości pomarańczy z taką sama zawartością robactwa (kastery i topione białe kolorowe), jedyna różnica to kleistość tych kul, trzy rodzaje kleistości uzyskane za pomocą dozowania odpowiedniej ilości wody. Pozostałą część mieszanki pozostawiłem do nęcenia doraźnego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po dwóch i pół godzinie łowienia , byłem mile zaskoczony. Złowione średnie rybki to krąpie , płocie i jelce, jednak obok siatki wrzucałem złowione na tyczkę ukleje , których naliczyłem ponad 120 sztuk.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejny raz rzeka Wieprz pokazała , ze nie istotne w jakiej okolicy jest rybna i urokliwa.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s