LESZCZE Z WIEPRZA

Tym razem odwiedziłem rzekę Wieprz w Stężycy Nadwieprzańskiej ( okolice Krasnegostawu). Wybrałem odcinek , na którym głębokość nie przekraczała 1,3 metra. Zastosowałem spławik skrzydełko Vimba  o gramaturze 9,2 grama. Miało to być tylko na pierwsze rozpoznawcze przepłynięcia, lub pierwsze rybki. Pozostałem na tym zestawie przez trzy godziny łowienia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

1,5 kilograma mojej bazy zanętowej na rzekę oraz mój atraktor na leszcze i krąpie, doklejony i dociążony ziemią Vimba ciężką rzeczną. Całość wzbogacona topionym grubym robakiem. Pierwszym wstawieniem miałem fajnego krąpia. Największą radością było to , że nie przeszkadzały mi uklejki.  Co kilka przepłynięć miałem branie lub rybkę . Nie było to nic nadzwyczajnego, brań nie było dużo jednak łowione rybki były bardzo ładne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mimo , że wokół mnie wrogo pomrukiwały grzmoty nadciągającej burzy , rybki co jakiś czas meldowały się w podbieraku. Dominowały krąpie, trafił się po dwuch godzinach leszczyk.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po złowieniu leszcza , donęciłem jeszcze serię 10 małych gałek. Po 5 minutach fajny krąpik zameldował się w podbieraku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po tym krąpiu nastą piła cisza kilkanaście pustych przepłynięć. W głowie miałem tylko dwa pomysły , nie potrzebnie nęciłem ??? Drugi bardziej realny pomysł to zameldowały się duże ryby i wyparły z łowisk drobnicę ??? Odpowiedź przyszła sama, piękne podniesienie przynęty na haku zasygnalizowało skrzydełko ukazując kawałek balsy z korpusu spławika. Zacięcie i po fajnym holu w podbieraku mam pięknego miedzianego leszcza. Po 5 minutach miałem podobne branie,  jednak po wyciągnięciu zestawu na haku pozostał tylko jeden zmiażdżony biały robak, mimo,  iż założone miałem ich trzy sztuki. Od tego momentu przez ostatnie 15 minut nic już nie złowiłem. Na fotografii poniżej moje dzisiejsze rybki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeszcze jeden wyjazd w tym sezonie na rzeki Lubelszczyzny i zakończę serial z rybkami na rzekach. Czas zabrać się za drapieżniki  oraz  testowanie nowych modeli spławików na wodę stojącą.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

RZEKA WIEPRZ W TRAWNIKACH

Po przejechaniu przez most drogowy w Trawnikach , wystarczy zjechać w łąki, a przygoda z pięknymi rybkami murowana. Na nieznanym wcześniej miejscu zjawiłem się po godzinie 11 . Wysoki brzeg wymagał zastosowania dłuższej sztycy do  podbieraka. Mieszankę zanętową stanowiła moja zanęta baza na rzeki oraz atraktor KARMEL firmy Match PRO. Nie miałem dzień wcześniej robactwa , więc zabrałem z domu  gorącą wodę , w termosie, by na miejscu sparzyć zakupione białe robaki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Polecam ten sposób, gdy wcześniej nie utopiliście białych. Jest szybki i skuteczny , pamiętajcie nie wrzątkiem bo odbarwicie kolorowe przez ścięcie  białka .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W  wybranym miejscu nurt nie był całkiem spokojny , było wiele zawirowań , które oznaczały , że na dnie są uskoki i pofałdowania lub przeszkody w postaci zatopionych drzew. Lubię takie trudne miejsca wymagające finezji w  prowadzeniu zestawu. Już pierwszym przepłynięciem zaraz po zanęceniu miałem zaczep i – wymiana przyponu !!! Kolejne przepłynięcie ładny krąp , a w kolejnym – wymiana zerwanego przyponu. zmieniłem rozstawienie śrucin przesuwając informacyjną o 5 centymetrów a główne obciążenie o 15 centymetrów w kierunku spławika. Pomogło natychmiast , jedynie brania były nieznacznie mniej czytelne. Co jakiś czas w podbieraku lądowały okazałe krąpie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kapitalny wypoczynek i zabawa. Złowiłem ponad 40 ładnych krąpi, kilka płotek i kilkadziesiąt krąpików trochę większych od mojego zegarka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na kolejny wyjazd na rzekę wybiorę zapewne znowu rzekę Wieprz gdyż Wisła jeszcze nie opadła po ostatnim dużym przyborze.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK