SPINNING NA STAWIE W BEŁŻYCACH

Mały staw w Bełżycach , a rybki jednak są i zabawa paprochami przednia. Tym razem wybrałem się na rekonesans, gdyż nigdy tam na spinning nie łowiłem. Zastosowałem delikatny zestaw czyli mój ulubiony TT Zander Mikado z szczytówką własnej konstrukcji , żyłkę Ultraviollet Mikado 0,12, 1 gramową główkę i niezastąpione paprochy RELAX w kolorze miodu z brokatem. Rybki brały w odległości nie większej niż 4 metry od brzegu. Przeważały niewymiarowe okonie . pomiędzy nimi trafiały się też większe egzemplarze . Delikatne podrygiwanie szczytówką i powolny hol przynęty , to tego dnia najskuteczniejszy sposób na zwabienie drapieżnika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łowienie tak delikatnym zestawem nie gwarantuje wyholowania dużych osobników. Tak tez było tym razem miałem jeszcze jedną obcinkę przynęty przez szczupaczka oraz większy szczupły po dłuższym holu zerwał żyłkę na węźle. Złowiłem reż małego sandaczyka , zapewne to nie jedyny przedstawiciel tego gatunku w tej wodzie. Był mały muszą być i większe.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zbiornik mały , więc po dwóch godzinach obrzucałem go dokładnie. Efektem spaceru było 15 rybek, którymi powtórnie zarybiłem to urokliwe miejsce.

Jak pogoda pozwoli to jutro odwiedzę nadbużańskie rozlewiska.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

3 myśli nt. „SPINNING NA STAWIE W BEŁŻYCACH

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s