WYPAD NA ROZLEWISKA TYŚMIENICY KLUBU BARRACUDA

W niedzielę Andrzej , Grzegorz, Mariusz , Dominik oraz ja wybraliśmy się na rozlewiska Tyśmienicy. Plan był taki – zmusić okonie do pobierania naszych magicznych przynęt. Wczesnym rankiem Andrzej przyjechał po mnie i zabrawszy resztę ferajny wyruszyliśmy na spinningowe łowy. Po przybyciu na rozległe łąki ,musieliśmy jeszcze przejść około kilometra pieszo by znaleźć się nad magicznym łowiskiem , które ma połączenie z rzeką  i jest o tej porze roku schronieniem dla stad okoni. Pozostaną tutaj do tarła a zaraz po nim powrócą do rzeki .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zabawa była przednia mimo , że giganty nie wieszały się na naszych główkach jigowych, to drobnych okoni złowiliśmy po kilkadziesiąt na ,, głowę”. Było tez kilkadziesiąt  pięknych garbusów . Trafił się tez szczupaczek 45 centymetrów złowiony przez Mariusz, Miałem najmniejszą rybę wyprawy, okonika 48 milimetrów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wycieczkę na pasiaki ukoronował Grzegorz , tegoroczny v-ce mistrz GP Okręgu w wędkarstwie spinningowym , złowił pięknego maleńkiego szczupaczka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wspólne ognisko z pieczoną kiełbaską i pięknie minęła niedziela w sympatycznej koleżeńskiej atmosferze.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

Reklamy

2 myśli nt. „WYPAD NA ROZLEWISKA TYŚMIENICY KLUBU BARRACUDA

  1. Zainteresowała mnie Pana relacja bo sam czesto jestem nad tą rzeczką. Może Pan zdradzić na jakim odcinku łowiliście? Pisząc rozlewiska ma Pan na myśli starorzecza?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s