WIOSENNE KAPRYSY RYB

Wielu z pośród Was już łowiło w tym sezonie. Wielu połowiło obwicie , a inni mieli problem ze złowieniem ryby. Wasze pytania telefoniczne i pytania wysyłane na pocztę elektroniczną, to znak, ze do końca nie czytacie bloga, a porażki wiążecie z zanętą. W rzekach ryby trzymają się miejsc położonych bezpośrednio przy brzegu i o wolnym nurcie. W jeziorach natomiast , jak pisałem wcześniej wędrują za fitoplanktonem i wszelkimi , maleńkimi stworzeniami wodnymi. Właśnie te podwodne  chmury drobnoustrojów gromadzą stada ryb, jak i ryby szukają dogodnych warunków do szybkiego rozwoju, czyli ciepłej wody. Cyrkulacja wody powoduje , że jej ciepłe warstwy są raz w jednym miejscu, innym razem, w innym obszarze zbiornika. Ryby także  obierają tereny, które niebawem posłużą im za miejsce tarła. Takimi miejscami są obszary gdzie latem była bujna roślinność podwodna. Mimo , że jeszcze nie ma podwodnej łąki , to na dnie spoczywają jej ubiegłoroczne pozostałości. Ryby pamiętając dawne miejscówki , właśnie tam będą się gromadzić , by przystąpić do tarła. Zapamiętajcie te wszelkie uwagi , a nie szukajcie winy słabych połowów w zanętach. Teraz z innej beczki. Opisywałem już jak postępować w przypadku pojawiania się drobnych okoni i jazgarzy. Mamy dwa dobre rozwiązania. Pierwsze polega na zrobieniu osobnej podwodnej bazy zanęconej obficie mięsem, a właściwa na białą rybę z mniejszą ilością mięsa a większą zanęty. Robi się to tak , że na pełną tyczkę podajemy zanętę z niewielką ilością mięsa , a na cofnięty o ok. 1 metr kij podajemy bazę na drapieżniki. Takie rozwiązanie możemy zrobić również nęcąc wspomnianą bogatą bazę obok właściwej, ale zawsze po tej stronie na którą mamy uciąg wody. Inny sposób to podanie za pierwszym nęceniem dużej ilości mięsa i cierpliwe czekanie, aż okonki i jazgarze najedzą się do syta i odpłyną. Kolejny problem poruszany często to ilości zanęty podawane wiosną. Pisałem o tym kilkukrotnie , że wiosną maja być to ilości znikome , dosłownie niosące zapach i smugę.

Na wiosenne plocie proponuję spróbować SENSAS Noir i BLACK LAKE , proponuję tę podawać z kubka castery lub gotowane konopie. Mimo , że ryby tego nie zjadają , to interesuje je to i pobudza. Raczej trzeba nęcić luźno i z wyraźną smugą , niż zwięzłymi kulami, gdyż możecie mieć po takich donęcaniach dłuższe przerwy w braniach.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

2 myśli nt. „WIOSENNE KAPRYSY RYB

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s