O SPORCIE INACZEJ część 2

Kim są sponsorzy i po co są potrzebni ??? Pytanie proste i zasadnicze !!! Polskim narciarzom firma budowlana nie daje tony płytek ceramicznych , czy zaprawy a daje kasę. Każda dyscyplina boryka się z brakiem odpowiednich funduszy. Przykładowo czołowi żużlowcy ponoszą podobne koszta do zawodników spławikowych , jednak ktoś sponsoruje kevlar , inny kask a ktoś inny komplet opon. Zawodnicy poszukują na własną rękę sponsorów, najlepsi zawodnicy w poszczególnych dyscyplinach ,   są poszukiwani do umieszczenia na ich sprzęcie czy odzieży logo sponsora. Tak też jest w sporcie wędkarskim. Najlepsi mają miejsce w czołowych klubach poszczególnych dyscyplin. Ci natomiast co ,,raczkują” muszą sami przejść długa drogę do wyników, pozycji w kraju i zainteresowania przez kluby lub firmy wędkarskie. Jednak sponsorzy to dodatek do wysoko postawionego sportu wyczynowego. Podstawę finansowania sportu wędkarskiego powinien stanowić związek pod nazwą PZW. Zapisane w statucie miejsce sportu, musi być równie poważnie traktowane jak inne statutowe obowiązki naszego związku. Zasady finansowania określa statut i uchwały kół, okręgów oraz ZG PZW. Trzymając się tego toku rozumowania pieniędzy nie powinno zabraknąć dla żadnej dyscypliny. Do rozsądnie zaplanowanych wydatków na sport centralny powinien dojść właśnie sponsoring. Do tego , powinna być powołana grupa osób która pozyskiwała by sponsorów, zawierała w imieniu związku umowy, utrzymywała stałe kontakty ze sponsorami oraz przygotowywała coroczne spotkanie (nawet przed wigilią) w celu okazania wdzięczności i podziękowania za wkład w rozwój sportu wędkarskiego. Bladość takich poczynań widać na każdym kroku.

Kolejny temat to systemy rozgrywek z cyklu GP Polski lub mistrzostw Polski. Archaiczny system rozgrywania zawodów, nie zmieniany od lat (czasami modyfikowany). Przykładem niech będą pierwsze mistrzostwa Polski w feederze , które rozgrywano tak szybko ( czytaj o wczesnej porze roku) , wiedząc doskonale , że reprezentacja nie pojedzie na mistrzostwa świata.

Podnoszone składki za wędkowanie nie przyniosły podniesienia funduszy na sport. W ostatnich latach , przybyło kilka dyscyplin i konkurencji wędkarskich. Osiem lat temu nie było wędkarstwa morskiego z plaży, dyscypliny feeder, czy mistrzostw juniorów w wędkarstwie muchowym. Nikt nie podnosił w preliminarzach budżetowych środków na zabezpieczenie  wyjazdu kadry narodowej na mistrzostwa świata. Wręcz nowe władze sportowe, ograniczyły bez konsultacji ze środowiskiem wędkarskim , zawodniczym i trenerskim, wyjazdy kadr narodowych na mistrzostwa świata, czy europy dla reprezentacji , które rok wcześniej zajęły miejsca poniżej połowy stawki  !!!!!

Bardzie głupiej decyzji (jako były zawodnik i trener) nie widziałem. Czy Panu prezesowi do spraw sportu , ktoś zabierał pensję , gdy jego wyniki w pracy  były poniżej oczekiwań przełożonych. Sport wędkarski , to nie KONCERT ŻYCZEŃ  panie prezesie do spraw sportu , tu niczego nie uzyskuje na zamówienie. Karanie jednych zawodników , bo ich poprzednicy rok wcześniej zrobili słabszy wynik to szczyt nieodpowiedzialności, braku rozumienia sportu, to efekt , ze za sport odpowiadają ludzie bez przeszłości sportowej , zawodniczej i trenerskiej !!!!!

Dalszy ciąg nastąpi DZIADEK

Reklamy

11 myśli nt. „O SPORCIE INACZEJ część 2

  1. Czołowi żużlowcy (TOP w tym również Polacy) to budżet OD kilku milionów PLN na sezon, chyba jednak nieco więcej niż czołowi wędkarze, a już szczególnie w Polsce.

    Polubienie

    • W świetle ostatnich zmian jakie zaszły w statucie PZW, przestał on być związkiem sportowym, stało się to między innymi na skutek celowego nie dostosowania przez zarząd główny statutu do wymogów ustawy o sporcie.
      Widać tutaj celowe działanie na szkodę sportu wędkarskiego, dlatego uważam że próba jawnego wytykania błędów w organizacji sportu nic nie da, zarząd główny ma w dalekim poważaniu wędkarzy wyczynowych nie wspominając już o zwykłych wędkarzach, którzy są traktowani jako nie wyczerpane źródło pieniędzy na starej komunistycznej bandy na stołkach zarządu głównego. Świadczy o tym zmiana zapisu w statucie, który to odpowiednio wykorzystany daje nie ograniczone możliwości drenażu pieniędzy z kasy PZW.
      Organizacją sportu wędkarskiego muszą zając się stowarzyszenia i firmy prywatne, które widząc korzyści z tego typu działalności będą chciały sponsorować tą dyscyplinę, tak jak to odbywa się choćby w Anglii.
      Zmiany widać także w Polsce, gdzie coraz więcej wędkarzy ma gdzieś PZW i staruję w zawodach komercyjnych, czy organizowanych pomiędzy stowarzyszeniami, na pochwałę zasługuję tutaj inicjatywa Kacpra Góreckiego.
      Uważam że próby wywarcia nacisku na zarząd główny o poprawę organizacji sportu są stratą czasu, który działa na niekorzyść PZW, demografia i coraz częściej powstające stowarzyszenia, które odbierają zdegradowane wody przez PZW i odchodzący do nich wędkarze stopniowo zmniejszają dopływ kapitału do kasy PZW.
      Z czasem PZW z braku reform i coraz mniejszych środków przestanie istnieć w obecnej formie i zakończy swoją nie sławną działalność klapą jak każde komunistyczne przedsięwzięcie.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

      • Warto próbować , takie zadanie postawiłem sobie, oczekiwałem raczej Waszych propozycji, niż wylewania pomyj na PZW. Skoro część kół może, część okręgów może to warto spróbować z Zarządem Głównym. Wszystko można uzdrowić z wyjątkiem śmierci.
        Pozdrawiam DZIADEK

        Polubienie

      • Artykuł w Forbes z roku 2010:
        http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/Strategie/sliska-jazda,8323,3

        Wrzucę ważny cytat bo pewnie wielu nie przeczyta całości:
        „Solidni ligowi zawodnicy wydają na sezon mniej więcej 500–800 tys. złotych. Budżet Tomasza Golloba tylko na cykl 10 turniejów Grand Prix, w których zdobył tytuł mistrza świata, wynosił 1,5 mln złotych”

        Gollob w 2010 roku na same turnieje GP miał budżet 1,5mln, a do tego dochodzą jeszcze wydatki ligowe i w związku z innymi startami. W powyższym artykule jest też podany sumaryczny budżet klubów Ekstraklasy z 2010 roku. Przez 7 lat ceny nie spadły 10-krotnie.

        Obecnie solidni Polacy startujący w 1 lidze (środkowa, z 3 lig żużlowych) mają budżet roczny na poziomie 300-600tys. A to tylko średniacy, żyjący z tego sportu, ale sprawa reprezentacji Polski jest dla nich marzeniem i to w dodatku mało realnym.

        Budżet top żużlowców (Polskich i zagranicznych) to kosmos. Czy poziom średniaka jest bliższy wydatkom rocznym reprezentanta kraju w spławiku? 300 000zł to nadal chyba sporo…

        Dodam jeszcze, że projekt budżetu miasta Lublin na 2017 rok zakłada wydatki na poziomie 1 mln zł na promocję miasta podczas zawodów żużlowych. Cała kwota trafi do klubu… A obecnie żużel w Lublinie jest budowany na nowo, w dodatku jeżdżą w najniższej możliwej lidze i mimo iż są uznawani za faworytów do awansu, to wyniki zweryfikują wszystko.

        Żużel kiedyś był moim „konikiem”, będąc w podstawówce (a kiedy to było hehehe) stworzyłem chyba pierwszą stronę WWW o lubelskim żużlu, nie trwało to długo bo wtedy za minuty połączenia z netem trochę się płaciło, ale fajna przygoda i o dziwo (taka ciekawostka) słowo „internet” działał wtedy cuda – nie miałem problemów z chodzeniem po lubelskim parku maszyn podczas meczów, nie było problemów z wywiadem z Tomkiem Gollobem, zamianą kilku słów z Tony Rickardssonem, o wielu autografach nawet nie wspomnę, a i były jakieś pierwsze stresujące wywiady ze mną w radiu czy lokalnej gazecie – śmieszne czasy ;-)))))))))

        Także iż „miłość” ta we mnie już niemal wygasła, to troszkę się orientuję 😉

        Polubienie

    • Drogi kolego . Mimo , iż jest to prywatny blog , a nie forum wędkarskie, pozwalam na komentarze , gdyż są jego częścią. Jednak bezczelność Twoja wymaga napiętnowania, gdyż jesteś zbyt młodym i niedoświadczonym człowiekiem a zwłaszcza wędkarzem. Na jakiej podstawie opisujesz moje zwyczaje o usuwaniu komentarzy ????? Co ty wiesz o moim sumieniu ??????? Kiedy byłem trenerem kadry narodowej kobiet ( opisywałem to na blogu dosyć obszernie, zapewne czytasz wybiórczo lub masz kiepską pamięć), w Portugalii nie stosowano zanęty, w Hiszpanii na mojej zanęcie Nieżyjąca już Małgosia Wesołowska w każdej turze zawodów złowiła ponad 20 kilogramów karpi (3 godziny)i zajęła 12 miejsce indywidualnie, na Węgrzech łowiono Sensasem . Gdzie zdobywałeś wiedzę , lub kto ci nawkładał do głowy tych bzdur , które wypisujesz. Co masz do powiedzenia , na temat mojej osoby , czym zasługuję na porównywanie z najgorszymi ????
      Zawsze zastanów się co piszesz i gdzie piszesz. Liczę , że stali czytelnicy bloga , odpowiedzą Ci kim jestem !!!!
      Zapowiadam , że nie będę z Tobą polemizował, gdyż jest to tylko odpowiedź na Twoje kłamstwa i kalumnie jakich się dopuściłeś. Właśnie niech rzesza wędkarzy i czytelników zapozna się z Twoim komentarzem, by ocenić nie mnie a Ciebie.
      DZIADEK

      Polubienie

    • Odnosnie wpisu Wojtka.

      Jakie ma znaczenie zaneta jaka była wrzucona? Medalowa młodzież u23 ponoć ‚jechała’ na zanecie gutmix będąc pod skrzydłami Gutkiewicza seniora. Za wszelkie decyzje odpowiada trener. I ma do tego prawo.

      Polubienie

  2. Pani Darku dobrze Pan to ujął „wszystko można uzdrowić oprócz śmierci”. Właśnie sport pod „patronatem PZW” to śmierć. Ze statutu PZW usunięto cały rozdział pt. Organizacja kwalifikowanego sportu wędkarskiego, gołym okiem widać że to koniec sportu wędkarskiego w PZW.
    Okręgi i koła mogą organizować zawody, tylko co z tego gdy PZW utraciło wyłączne prawo do organizacji Mistrzostw Polski, Pucharu Polski, powoływania i przygotowania kadry narodowej, te zawody staną się niższej rangi pomijając fakt kiepskiej organizacji( w moim kole na zawody przychodzi 9 seniorów, a na zawody na wodzie stowarzyszenia 45 osób). Po co reanimować zabetonowanego trupa, kiedy pojawiła się szansa na stworzenia konkurencji. Prosił Pan o propozycję, oto ona:
    Czas najwyższy aby czołowi zawodnicy, producenci sprzętu wędkarskiego tacy jak Pan, sprzedawcy i inny ludzie związani z wędkarstwem usiedli razem i stworzyli program zawodów wędkarskich z prawdziwego zdarzenia, o te wszystkie trofea na które nie ma już monopolu PZW. Wy macie potencjał, koneksje, kapitał i wiedze jak to zrobić czas zacząć a na pewno znajdą się ludzie chętni pomóc, nawet tutaj na dole w kołach czy okręgach.
    Początki mogą być trudne ale jeżeli będzie to zrobione profesjonalnie to znajdą się sponsorzy, warto spróbować.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Co do wypowiedzi Wojtka nikt niejest święty każdy sobie radzi jak umie i jak może. Ale to że dziadek dał i nakazał użyć swojej zanęty to z jednej strony od tego jest trener z drugiej strony to tak jak by forma sponsoringu po za tym jak pisał dziadek i nie tylko tylko każdy z znanych zawodników nie zanęta łowi ryby a wędkarz zawodnik i jego umiejętności. A co do wypowiedzi waldemara też się zgadzam aby się odparować od pzw i tacy ludzie jak ty dziadku Kacper Górecki Zbyszek Milewski Bartek Stasiak Edward Gutkiewicz Pan Krzysztof z matchpro i wiele innych osób cześć osób młodych ze świeżym spojrzeniem ale już z jakimś dorobkiem wedkarskim plus znane i cenione osoby starsze którzy znają ludzi nie tylko z kraju i bedzie im łatwiej pozyskać sponsorów z kraju i z zagranicy a tagrze mają pojęcie o organizacji i potrzebach zawodów wysokiej rangi. Wtedy ten sport może odżyje a i może stan wód się poprawi. Tego nam i sobie życzę. Pozdrawiam Bartek

    Polubienie

  4. Stare przysłowie mówi -jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze.Niestety w tym przypadku nie na to co potrzeba.Na wszelakiego typu spotkaniach,sympozjach pan Prezes potrafi się chwalić ile to zdobyliśmy medali (w tym złotych).Opowiada jaką to wielką pracę wykonuje się z młodzieżą.Bardzo ciekawa perspektywa dla młodego człowieka,który rozwijając się,może w przyszłości nie pojechać na zawody mistrzowskie.Nasz mistrz w rzucie młotem p.Fajdek to już na żadną imprezę nie powinien wyjechać bo zawalił olimpiadę,ale on pojedzie i będzie „gryzł” tego młota i udowodni ,że jedna wpadka nic nie znaczy.Tak by też było w przypadku naszej kadry wędkarzy.Zmiany,jakie zmiany?Zmiany nastąpią jak ze dwa lub trzy pokolenia wymrą.Jest takie chińskie przekleństwo-obyś żył w ciekawych czasach.Jak mają nastąpić zmiany,gdy młodzi zapieprzają od rana do nocy żeby utrzymać rodzinę.Nie ma chętnych na prezesa koła ,dlatego wybiera się dziadka emeryta.Zmiany następują oddolnie, a tu jak.Na dole emeryt,na górze emeryt i stary układ zostaje.Dlatego,byle zdrowym być i liczyć na cud.Niech żyje wędkarstwo rzutowe p.Prezesie d/s sportu,nie obrażając pasjonatów tego sportu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s