WAKACJE Z WĘDKĄ – DZIADEK JAKO PREZES DOTRZYMAŁ SŁOWA – cz. 1

Podejmując się pełnienia funkcji prezesa d/s młodzieży , krytykowałem bezczynność i brak aktywności poprzedników. Jednym z zadań jakie sobie i komisji młodzieżowej przy ZO PZW w Lublinie postawiłem , to zgromadzenie większej ilości dzieciaków i młodzieży na imprezach wędkarskich oraz zwiększenie organizowanych imprez. Jak do tej pory udaje się wykonać wszelkie zadania z nawiązką. Jedną z takich imprez był sobotni festyn pod nazwą WAKACJE Z WĘDKĄ. Nad  brzegami zalewu w Bychawie, zgromadziło się 37 dzieciaków i młodzieży szkolnej należącej do PZW .

Pierwszą konkurencją były zawody spławikowe , w trzech kategoriach wiekowych. Rybki dopisywały a żaden z uczestników nie był ,,zerowy”. Zanętę przygotowywałem osobiście wraz członkami komisji młodzieżowej oraz członkami zarządu koła PZW w Bychawie. Wszyscy otrzymali od organizatora , taką samą zanętę i taką sama ilość pinki. Zanęty i przynęty zakupiono ze środków komisji młodzieżowej. Stworzenie takich samych i równych warunków do wędkowania to podstawa sukcesu, nie wyróżniają się osoby mające bardzie bogatych rodziców.

Szlagierem był Jakub Osik . Ten 5 letni chłopiec na zdjęciu poniżej złowił 1500 gram w 2,5 godziny.

Ten sobotni dzień, był wypełniony nie tylko zawodami wędkarskimi. Odbyły się również zawody w rzucie piłeczka do celu .

Przygotowaliśmy również  pokaz stanowiska wyczynowego zawodnika spławikowego, gdzie chętni mogli spróbować złowić rybkę na tyczkę. Był pokaz wędkarstwa muchowego oraz sztucznych muszek. Wielu chętnych pierwszy raz rzucało muchówką (z wielkim powodzeniem). Był pokaz wędkarstwa rzutowego przeprowadzony przez trenera lubelskich zawodników castingowych. Wszyscy którzy to przygotowali , byli na festynie bezinteresownie i społecznie.

Dalszy ciąg w najbliższym czasie DZIADEK

Reklamy

4 myśli nt. „WAKACJE Z WĘDKĄ – DZIADEK JAKO PREZES DOTRZYMAŁ SŁOWA – cz. 1

  1. „Wszyscy otrzymali od organizatora , taką samą zanętę i taką sama ilość pinki. Zanęty i przynęty zakupiono ze środków komisji młodzieżowej. Stworzenie takich samych i równych warunków do wędkowania to podstawa sukcesu, nie wyróżniają się osoby mające bardzie bogatych rodziców”.
    Jakie proste i jakie mądre.
    Ja Dariuszu Moim Dzieciom dawałem również dyplomy. Tak, w Okręgu są drogie, ale ja je sam robiłem. Jeden kosztował mnie około 2 zł. Wszystkie dzieci moje dostawały dyplomy. To dla dziecka ważne wyróżnienie.

    Polubienie

  2. Pogratulować takiej inicjatyw i postawy godnej naśladowania. To chyba jedne z nielicznych jak nie jedyny okręg z takom inicjatywą i tak prężnie działający nie tylko w stosunku do młodzieży. W moim byłym kole które nie istnieje rok rocznie były kupowane cukierki i rozdawane na festynie osiedlowym z okazji dnia dziecka oraz zawody dla dzieciaków których niestety stawiało się niewiele do 10 osób ale z reguły koło 5 tak że każdy dostawał dyplom i drobny upominek i poczestunek w postaci grilla a wszystko z pieniędzy koła z okręgu nic i sponsorów brak. Obecnie teraz nie dzieje się już chyba nic bo niestety Łódź od tego roku jest pod mazowieckim które jest obecnie największym okregiem bo prócz łodzi wchłonął również płocko-wocławski ale zarząd i wszelkie imprezy odbywają się w Warszawie :/ pozdrawiam i jeszcze raz gratulacje Bartek

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s