PIERWSZY SPEC KURS Z ZAKRESU WĘDKARSTWA SPŁAWIKOWEGO W OKRĘGU RADOMSKIM

Nowe władze młodzieżowe ZG PZW wprowadziły nową formułę szkolenia młodzieży w postaci tak zwanych spec kursów, prowadzonych przez czołowych i znanych fachowców w różnych dyscyplinach wędkarskich. Pierwszy taki spec kurs miałem przyjemność prowadzić dla dzieciaków z okręgu  PZW RADOM . Zalew w Domaniowie to doskonałe miejsce do prowadzenia takich kursów. Wszystko to co potrzebne młodzieży oraz prowadzącemu znajduje się w przysłowiowym zasięgu ręki. Przypomnę ,że kotły zanętowe, wiaderka zanętowe , sita do przecierania zanęty oraz tubu do wyważania zestawów przekazał nieodpłatnie na czteroletni okres prowadzenia spec kursów wielki przyjaciel młodzieży wędkarskiej Krzysztof Kałużny właściciel firmy MACH PRO.

Idea prowadzenia spec kursów to uczenie młodzieży wędkarskiej przez najlepszych specjalistów w kraju i przekazywanie wiedzy w sposób ciekawy i przystępny. Do naszych szkoleń włączyła się również firma produkująca ziemie wędkarskie LOTOS Kunów oraz moja firma , czyli Vimba. Liczę , że kolejne firmy odpowiedzą na nasz apel o wspieranie tych cennych inicjatyw.

Młodzież już po pierwszym piątkowym wykładzie , kolejnego dnia wczesnym rankiem samodzielnie szykowała mieszanki zanętowe na przygotowane wspólne wędkowanie. Mimo ulewnego deszczu , młodzi wędkarze dzielnie stawili się na łowisku by rozpocząć zajęcia praktyczne.

Zajęcia teoretyczne oraz praktyczne cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, nie trzeba było nikogo zapraszać . Wszyscy słuchacze wręcz atakowali mnie , kiedy będzie kolejny wykład.

Ola Olejarz kiedyś była właśnie taką młodą słuchaczką kursów i uczestniczką spartakiad wędkarskich , właśnie podczas spec kursu ukończyła 18 lat i dzielnie pomagała podczas opieki nad dzieciakami oraz podczas wykładów. Piękny tort od rodziców był w całości skonsumowany przez wszystkich uczestników kursu.

Na zakończenie kursu cenne i przydatne prezenty wędkarskie ufundowane przez ZO PZW w Radomiu oraz wspólne zdjęcie.

Dziadek serdecznie dziękuje za zaproszenie oraz  pozdrawia wspaniałe dzieciaki. Do zobaczenia na kolejny spec kursie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

PODOPIECZNI DZIADKA ZDOBYWAJĄ MEDALE.

Jest mi niezmiernie przyjemnie zakomunikować , ze podopieczni DZIADKA oraz członkowie koła Barrakuda Lublin zdobywają medale na mistrzostwach PZW  Okręgu Lubelskiego. Kategorię U-20 wygrał Przemek Kojtych , którego przedstawiałem kilka razy na moim blogu.

Przemek w ostatnich trzech latach wygrał trzy razy GPX Okręgu Lubelskiego. Wśród kobiet brązowy medal zdobyła sympatyczna Kasia Łepecka, która jest czynnym pomocnikiem podczas zajęć z młodzieżą i robi doskonałe torty.

Wśród kadetów zwyciężył uczestnik opisywanego na blogu obozu dla młodzieży , na którym zajęcia z wędkarstwa spławikowego prowadził DZIADEK. Tomek Wosik , bo o nim mowa to bardzo rozwojowy młody zawodnik.

Liczę  ,że za rok pojawi się jeszcze więcej podopiecznych DZIADKA na czołowych miejscach. Pamiętajcie jednak jedno , że pierwsze miejsce jest tylko jedno.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PIERWSZA ŚCIANKA REKLAMOWA SPONSORÓW MŁODZIEŻY PZW W AKCJI

Jak kiedyś wspominałem , do pomocy Polskiej młodzieży zgromadzonej w PZW przyłączyły się firmy wędkarskie. Na pierwszej letniej spartakiadzie młodzieży w sportach wędkarskich w Bolesławcu nad Prosną , zadebiutowała właśnie pierwsza ścianka z logami naszych sponsorów.

Tym samym udowodniliśmy niedowiarkom oraz oportunistom , ze można wiele i jeszcze więcej. Zmarnowane lata , przez poprzednie władze PZW nie wrócą. Teraz począwszy od Prezesa ZG PZW po członków Zarządu Głównego stawiamy na jakość i pełną współpracę ze sponsorami oraz mediami. Tylko na tle ścianek będzie można prezentować oficjalne zdjęcia władz związku oraz nagradzanie zwycięzców zawodów.

Liczę ,że do sponsoringu młodzieży w Polskim Związku Wędkarskim przyłączą się inne firmy. Stawianie na dzieciaki i młodzież jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Ja w swoim wędkarskim życiu wiele razy postawiłem na młodych ludzi. Dzisiaj są to mistrzynie i mistrzowie Polski oraz Kadra Narodowa.

 

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 2

Zgodnie z obietnicą przedstawiam część 2 testów zanęty TEAM RIVER firmy Match Pro.

Tym razem areną zmagań była rzeka Wisła z niskim stanem wody jak na tę porę roku. Aby test był właściwy i miarodajny , zanęta była przygotowana w taki sam sposób jak poprzednio , z małą różnicą !! Z uwagi na większy uciąg wody zastosowałem cztery paczki 2 kilogramowe ziemi wiążącej rzecznej Vimba i 1 kilogram wspomnianej zanęty . Robaki pozostały w takiej samej proporcji jak poprzednio, oczywiście w całości utopione.

Zastosowałem zestaw z listkiem Vimba 8 gram i dwupunktowym obciążeniem. żyłka główna 0,14 mm przypon 25 centymetrów 0,12 mm , haczyk SODE nr 16. Po wygruntowaniu stanowiska wybrałem opcję łowienia na dystansie 11 metrów , gdyż było to miejsce zaraz za pierwszą półką . Głębokość 2,4 metra jak na Wisłę to doskonała sprawa.

Przygotowane kule zanętowe o trzech stopniach nawilżenia podałem o 1 metr wyżej od szczytówki. Tym razem postanowiłem nie donęcać podczas pierwszej godziny łowienia. Chciałem uzyskać informację jak długo będą trzymały się rybki mojego pola nęcenia.

Pięć minut od podania zanęty rozpoczynam test. Pierwsze pięć przepłynięć nawet spławik nie drgnął. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa jazda. Pierwszy dorodny Wiślany krąp.

Kolejna rybka to fajny kleń , który zdążył się nafaszerować zanętą i robakami.

Tak przez godzinę bez donęcania była fajna zabawa. Po godzinie i 15 minutach brania ustały. Wypróbowany sposób podania serii 8 małych kulek i brania są , ale pojawiają się certy oraz jedna sapa. Tak przez trzy godziny szacuję swój wynik na około 12 kilogramów krąpi, płoci , kleni , cert i jednej 32 centymetrowej sapy.

Rybki podzieliłem na dwie porcje , aby podczas sesji zdjęciowej nie wyskakiwały na kamienie. Było tego ponad połowę wiaderka i miska zanętowa. Koleżanki i koledzy. Super zanęta i fajne łowienie. Dziękuję Krzysztofowi Kałużnemu za kilkuletnie zaufanie i przyjmowanie czasami moich cierpkich uwag. Tym razem mieszanka bez zastrzeżeń przeszła test. Polecam wszystkim , którzy pragną połowić, a nie bawić się we własne kompozycje.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 1

Wykorzystując każdą dosłownie chwilę na kontakt z wodą i rybkami , a tych chwil wolnych mam bardzo mało przystąpiłem do testów zanęty TEAM RIVER firmy MATCH PRO. Na pierwszy ogień poszła rzeka Wieprz w okolicach miejscowości Trawniki. Przygotowałem 1 kilogram mieszanki wspomnianej zanęty, 3 opakowania ziemi wiążącej rzecznej Vimba oraz 250 ml. mieszanki utopionych białych i pinki kolorowej.

Piękny karmelowy aromat zanęty unosił się nad brzegiem rzeki. Mieszanka po nawilżeniu , przypomina ciepły ciemno miodowy kolor z wieloma drobinkami drobnego pieczywa fluo w dwóch kolorach.

Przygotowanie kul zanętowych to zaledwie chwila, gdyż jak zauważyliście nęcę skromnie, ale z pełną kontrolą nad sposobem podani

Kule w wodzie , jeszcze chwila na papierosa i do pracy. To mój pierwszy pobyt w tym roku na rzecznych połowach białej ryby, tym bardziej byłem ciekaw efektów wypadu nad Wieprz. Pierwsza rybka pada po 5 minutach i jest to maleńki kiełbik ???????????

Jednak łowienie 6 gramowym listkiem Vimba daje wspaniałe efekty , widoczność nawet najmniejszych brań jest znakomita. Wprawdzie logika wskazywała by na spławik co najmniej 10 gram , jednak ja zawsze łowię delikatniej , a zarazem skuteczniej. Zaraz po wstawieniu zestawu w pole nęcenia mam śliczne branie i kolejną rybkę.

Padają kolejne ładne płocie i krąpie i naraz BACH !!!!!!!!! Piękny kleń wyskakuje zaraz po zacięciu ponad lustro wody i po wybraniu na maksa mojego amortyzatora urywa przypon 0,12 !!!!! Ale po chwili jest inny mniejszy kleń ten ląduje w podbieraku.

Rybki biorą wspaniale , aż żal kończyć łowienie , jednak w firmie czekają na mnie spławiki i czas wracać do rzeczywistości . Na kilogramie zanęty TEAM RIVER łowię ponad 50 ryb . Trudno to nazwać przypadkiem bo oprócz płoci, to pozostałe gatunki lub są w tarle lub zaraz do niego przystąpią. Już z niecierpliwością czekam na kolejny test tej zanęty. Tym razem pojadę na Wisłę. Ten pierwszy test wypad okazale i na piątkę z plusem. Kolejny doskonały produkt przrygotował Krzysztof Kałużny.

Wiadro ryb !!!!!!!!! Oby tak dalej DZIADKU !!!!

Do kolejnego testu tej ciekawej zanęty.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK