LIKWIDACJA INTERNETOWEGO SKLEPU VIMBA

W związku z wieloma obowiązkami oraz nawałem w firmie VIMBA. Internetowy sklep Vimba uległ w dniu wczorajszym likwidacji. Kluby wędkarskie oraz zawodników zaopatrujących się od lat w moje produkty zapraszam nadal i proszę o kontakt za pomocą vimba@vimba.pl

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

FILM DLA NAJMŁODSZYCH ADEPTÓW SZTUKI WĘDKARSKIEJ

Będę miał przyjemność nagrywać film poświęcony szkoleniu najmłodszych wędkarzy. Takie przedsięwzięcie nie było by możliwe bez wsparcia sponsorów w kolejnych odsłonach moich wpisów przedstawię firmy wędkarskie biorące udział w tym projekcie. Pierwsza z firm to MIKADO !!!! Wielkie dzięki Wojtek Kurowicki i Andrzej Maślak za ,,SZLACHETNE SERCE” !!!!!

Mikado przekazuje do nagrań wędki i kołowrotki do połowu poszczególnymi metodami, sprzęt i akcesoria wędkarskie oraz odzież reklamową.  Wszystko co zostanie wykorzystane podczas nagrań , zostanie przekazane na obozy szkoleniowe dla dzieci i młodzieży, a przygotowywane przez Radę Młodzieży przy ZG PZW.

Mikado od wielu lat wspiera działania na rzecz najmłodszych. Podpisanie umowy, to ogromny krok w obopólne korzyści i perspektywa na przyszłość.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

NOWE 5 CENTYMETROWE SAIRY OD FIRMY MIKADO

W dniu dzisiejszym otrzymałem ,,mega pakę” z ulubionymi jaskółkami MIKADO , czyli killerami SAIRA. Tym razem do testów dostałem ponad 300 przynęt . Nowe 5 centymetrowe jaskółki, zapowiadają piękne połowy okoni. Bardzo  jestem ciekaw ,  jak będą zachowywać się leniwe i kapryśne sandacze ???? Czasami zmuszony byłem skracać korpusy jaskółek lub twisterów by zmniejszyć wielkość przynęty. Przy takiej wielkości przynęty odpadnie kombinowanie.

Różnorodność kolorów oraz odcieni powoduje , że mając taki arsenał SAIRY,  jestem raczej spokojny o wyniki. Przybliżę w czasie sezonu wędkarskiego będę opisywał wyniki moich połowów na SAIRY.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK.

GADŻET DLA KAŻDEGO WĘDKARZA

Tym razem chciałbym zaproponować Wam ciekawy ,,GADŻET” przydatny każdemu wędkarzowi. Znane od wielu lat pojemniki na lekarstwa, z przedziałkami na porcje lekarstw ( tabletek) . Niemal każdy wędkarz będzie mógł zrobić z tego cacuszka pożytek. Można je zastosować na domowy  zapas mormyszek, haczyków, krętlików, koralików , sztucznych muszek, śrucin, ciężarków oraz wie innych drobiazgów. Po wklejeniu w przegródki taśmy magnetycznej mamy bardzo tanie pudełko na haczyki. Pomysłów na zastosowanie jest tak wiele jak wielka może być wyobraźnia.

Warto coś takiego mieć w zwoim arsenale .

Pozdrawiam czytelników DZI

 

GODZINA NA ZALEWIE

Wracają z firmy do domu , zatrzymałem się na godzinkę na zalewie Zemborzyckim. Tym razem na główce 8 gramowej wylądował BASS firmy RELAX. Po 30 minutach bez kontaktu z rybą wreszcie miałem wyraźne pukniecie. Kolejne rzuty nic nie zawojowały. Pod koniec mojego łowienia w końcu podbicie i uwiesił się szczupaczy maluszek , dając chwilę satysfakcji z holu i szybsze krążenie w moich żyłach.

Ja ja to lubię , tak przypadkowo  porzucać i jeszcze coś złowić.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

LISTOPADOWE POŁOWY BATEM

Miałem dzisiaj miłe spotkanie nad wodą. Mianowicie stały czytelnik bloga, rozpoznał mnie podczas relaksu z bacikiem nad wodami zalewu w Bełżycach. Miła pogawędka , udzielenie kilku rad i odpowiedzi na pytania. Miłe to i sympatyczne . Łowiłem dzisiaj mieszanką Super Black Gardons firmy Sensas 1 szklanka nawilżonej zanęty i 8 szklanek mieszanki Ziemi czarnej i Somme. Łowiłem batem Quick spider MIKADO, z obciążenie rozłożonym dwu punktowo.

Spławik zastosowałem z krótkim metalowym kilem i bardzo krótką metalową antenką – model V-15 Vimba. Na przyponie 0,10 mm miałem cienki druciak rozmiar 18w kolorze brązowym.

Podałem dwie kulki mieszanki zanęty z ziemią , wzbogacone to byłe 1/4 szklanki dżokersa i odrobiną pinki i 1/4 gotowanego ziarna konopi.

Pierwsze mikro rybki pojawiły się po 5 minutach czasami były mniejsze od małego palca.

Te maleńkie płoteczki brały delikatnie ledwo zatapiając połowę metalowej antenki spławika. Kolejne rybki były coraz większe. Postanowiłem strzelać z konopi co 10 minut . Pierwsza zameldowała się mała wzdręga.

Rybki brały rzadko ale coraz większe. Zamiast ochotki założyłem pinkę ale nic nie miało siły jej połknąć. Przez 10 minut usiłowałem coś złowić na konopie. Porażka !! Dopiero,  gdy założyłem ponownie ochotkę, złowiłem okonia, raczej okonika.

Od tej chwili strzelałem częściej konopiem, co 5 minut po 10-15 ziarenek . Złowiłem pierwszą większą płotkę, od tego momentu , pilnując się tej taktyki złowiłem 5 ładnych plotek.

Bez specjalnego wyczynu , bacikiem na stojąco , połowiłem listopadowych rybek. Ale ich żerowanie przypominało mi , że jest to objaw szybkiego pojawienia się opadów śniegu.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

MIŁE SPOTKANIE Z RADOMSKĄ MŁODZIEŻĄ WĘDKARSKĄ

Przy okazji rozmów dotyczących przyszłorocznych obozów wędkarskich, oraz nowych planów szkoleń młodzieży , spotkałem się z młodymi adeptami wędkarstwa z Okręgu PZW w Radomiu. Opowiedziałem w skrócie o swojej karierze wędkarskiej i trenerskiej oraz o ciekawostkach dotyczących nęcenia oraz budowy zestawów spławikowych. Liczne pytania dotyczące tajników wędkarstwa , oraz mojej osoby , świadczyły o zainteresowaniu przybyłej na spotkanie młodzieży. Miałem okazję pokazać nad wodą sposoby łowienia okoni, oraz różne możliwości podawania sztucznych przynęt okoniom .

Oczywiście taka forma pokazu wraz z łowieniem jest najbardziej przystępna i przyswajalna przez młodych wędkarzy. Jako , że moje opowieści znalazły wielkie zainteresowanie , umówiłem się z dzieciakami , ze przyjadę do nich na letni obóz szkoleniowy.

Po miłym spotkaniu było wspólne grillowanie i dalsze opowieści o wędkarskich przygodach. Doświadczonym młodym zawodnikom obiecałem wspólny  spławikowy trening nad wodą. Młodzież miała również okazję,  zaprezentowania swoich umiejętności w konkurencjach rzutowych  oraz zasobu wiedzy wędkarskiej w konkursie ekologicznym, jak  i teście rozpoznawania ryb.

Organizatorzy czyli Rada d/s Młodzieży i Sportu przy Zarządzie Okręgu w Radomiu, przygotowała super puchary , książki o tematyce przyrodniczej jako nagrody za rozegrane konkurencje i testy z wiedzy wędkarskiej.

Najbardziej cieszy , że poczyniliśmy ogromny krok do nawiązania współpracy w organizowaniu wspólnych obozów wędkarskich oraz imprez wędkarskich dla dzieci i młodzieży. Wszak młodzi wędkarze to nasza przyszłość i gwarancja , że pozostawiając za kilka lub kilkanaście lat związek będziemy mieli przygotowanych następców.

Koleżanki i koledzy zaczynamy zmieniać  Nasz związek , liczę na pomoc innych zaangażowanych w dobro naszej wspólnej organizacji.

Liczę również na czytelników bloga , by zechcieli podpowiadać co Waszym zdaniem wypadało by poprawić. Proszę o konkretne propozycje, nie odnoszące się do przeszłości , a propozycje na przyszłość.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

ZMIANY WE WŁADZACH PZW

XXXI Zjazd Delegatów PZW przeszedł do historii. Wybrano nowego prezesa ZG PZW , został nim Teodor Rudnik dotychczasowy Prezes ZO w Słupsku. Znam Teodora osobiście, to człowiek wysokiej kulturze , wrażliwy na przyrodę i środowisko, przyjazny wędkarzom . Będzie mieszkał w Warszawie i kierował związkiem na miejscu. Życzę mu szerokiej drogi oraz trafnych wyborów oraz mądrych głosowań. Nowy Zarząd Główny to skład delegatów bardzo szerokiej koalicji okręgów małych (jednomandatowych) oraz średnich. Zabezpiecza to w pewny sposób możliwości kontrolowania wszelkich poczynań prezydium i wybór kierunków działania zbieżnych z większością okręgów wędkarskich. Nowym prezesem do spraw sportu został Zbyszek Mośko, którego znam również osobiście . Spokojny człowiek sportu. Jego pasja i zainteresowania sportem rzutowym, nie oznaczają że nie rozumie potrzeb innych dyscyplin wędkarskich. Życzę mu wielkiej wrażliwości na sprawy sportu oraz otoczenia się mocną grupą osób o sportowych korzeniach. Mam nadzieję , że podoła wyzwaniom oraz stanie po stronie zawodników, a nie paragrafów i przepisów.  Jako, że złożyłem w komisji uchwał i wniosków kilkanaście wniosków dotyczących zmian w sporcie, trafią one na biurko właśnie Zbyszka. Bardzo liczę , że pochyli się nad nimi.

Proponowana przez DZIADKA uchwała o zwiększeniu odpisu na sport do 20% została przyjęta ze   zmianą w zapisie brzmiącą ,, od 15- 20%” !!!!!

Jeżeli zostaną racjonalnie dzielone to starczy na zaspokojenie potrzeb reprezentacji.

Sukcesem jest zwiększenie  funduszy na  cele szkolenia  dzieci i młodzieży do wysokości nie mniej niż 3,5 %, Propozycję tej uchwały zgłosił Sylwek Ostapiuk delegat okręgu Gdańskiego. DZIĘKI Sylwek !!!!

Teraz musimy uzbroić w się cierpliwość i obserwować, czy nowe władze związku staną na wysokości zadania. Zawsze daję ludziom szansę, tym razem również.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

SZYBKI WYPAD NA ORAWĘ

Tym razem napiszę krótko –  DZIAŁO SIĘ !!! Na trzy i pół doby pobytu  na Orawie, 6 razy zmokłem i 6 razy się suszyłem . Ubrania pozornie przeciwdeszczowe okazały się nieprzystosowane do panujących warunków , lub warunki były bardziej ekstremalne niż trudne. Nadmienię , że poziom wody na Orawie dwa razy podniósł się o 60 centymetrów w ciągu doby. Krótkie chwile bez deszczu , oraz te z niewielkimi opadami poświęciłem na łowienie. Po wielu latach słowacka Orawa wynagrodziła mi to z olbrzymią nawiązką. Przez te deszczowe dni złowiłem ponad 100 okoni powyżej 20 centymetrów. Największy miał 42 centymetry. Złowiłem 40 sandaczy , a tylko 10 niewymiarowych. Największy miał 63 centymetry. łowiłem różnymi przynętami . Wymienię te najskuteczniejsze !!!! MIKADO SAYRA – RELAX PAPROCH MIODOWY Z BROKATEM , OHIO – MANNS PREDATOR 3 BABY. Moje stare miejscówki z przed 10 lat były całkowitym hitem. Sandacze umiejscowiły się na głębokości 9- 9,5 metra głębokości i właśnie z tego obszaru łowiłem ich seryjnie. Okonie obrały wszelkie szczyty gwałtownych spadków dna , pod warunkiem że taki ,,garb” nie miał więcej głębokości niż 6 metrów. Teraz kilkanaście fotek z tego wypadu.

Pozdrawiam DZIADEK