OKONIE W CENTRUM LUBLINA

Przed wczoraj popołudniem wybrałem się z Krzysztofem (właściciel  lubelskiego salonu wędkarskiego SPŁAWIK) na spacer ze spinningami po Bystrzycy w centrum Lublina. Wybraliśmy delikatne,  okoniowe spinningi maleńkie główki 1-2g i paprochy. Bardzo fajna zabawa. Po godzinnym spacerze każdy z nas miał po około 10 okoni. Połowa z tych rybek była małych rozmiarów natomiast pozostałe to grubaski od 17 do 20 centymetrów. Zabawa przednia oraz przyjemny relaks. Polecam kolegom , którzy mają ochotę pobawić się odrobinę z Pasiastymi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

SPINNING NA STAWIE W BEŁŻYCACH

Mały staw w Bełżycach , a rybki jednak są i zabawa paprochami przednia. Tym razem wybrałem się na rekonesans, gdyż nigdy tam na spinning nie łowiłem. Zastosowałem delikatny zestaw czyli mój ulubiony TT Zander Mikado z szczytówką własnej konstrukcji , żyłkę Ultraviollet Mikado 0,12, 1 gramową główkę i niezastąpione paprochy RELAX w kolorze miodu z brokatem. Rybki brały w odległości nie większej niż 4 metry od brzegu. Przeważały niewymiarowe okonie . pomiędzy nimi trafiały się też większe egzemplarze . Delikatne podrygiwanie szczytówką i powolny hol przynęty , to tego dnia najskuteczniejszy sposób na zwabienie drapieżnika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łowienie tak delikatnym zestawem nie gwarantuje wyholowania dużych osobników. Tak tez było tym razem miałem jeszcze jedną obcinkę przynęty przez szczupaczka oraz większy szczupły po dłuższym holu zerwał żyłkę na węźle. Złowiłem reż małego sandaczyka , zapewne to nie jedyny przedstawiciel tego gatunku w tej wodzie. Był mały muszą być i większe.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zbiornik mały , więc po dwóch godzinach obrzucałem go dokładnie. Efektem spaceru było 15 rybek, którymi powtórnie zarybiłem to urokliwe miejsce.

Jak pogoda pozwoli to jutro odwiedzę nadbużańskie rozlewiska.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

ZAMIAST Z TYCZKĄ NA WISŁĘ – DELIKATNY SPINNING

Mój dzisiejszy wypad na białe ryby nie doszedł do skutku. Zabrałem tylko delikatny spinning i paprochy. Taki trzygodzinny spacer był mi potrzebny,  by przemyśleć kilka zawodowych problemów. Dawno nie włóczyłem się nad brzegami ,,NASZEJ KRÓLOWEJ”. Tym razem tylko główki 1 gramowe i pudełko z paprochami. Łowiłem przerobionym przez siebie spinningiem NIHONTO TT ZANDER MIKADO , kołowrotek tej samej firmy Black Stone , oraz tejże firmy żyłka Ultraviolet o,12 mm. Pierwszą rybką był mały okonik, kolejną maleńki klenik.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Takich kleników i większych (do 20 centymetrów) złowiłem ogółem 8 sztuk. Pomiędzy tymi rybkami, zaplątał się mały szczupaczek, który pokusił się na paproch w kolorze seledynowym ze złotym brokatem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po zmianie koloru paprocha na kleer ze złotym brokatem , trafiłem małego bolenia. Mimo małych rozmiarów walczył dzielnie .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po zmianie na kolor czerwony ze srebrnym brokatem brały małe ( niewymiarowe okonie). Po założeniu mojej ulubionej gumy czyli miodowej z czarnym i złotym brokatem, brały znacznie większe okonie i kleniki oraz jeden mały jaź.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdy w torbie miałem 7 wymiarowych okoni, trafiłem na sympatyczny dołek . Mimo wielu zaczepów wyholowałem z niego 10 okoni . Poniżej największe,   które powędrowały do torby i były wspaniałą kolacją dzisiejszego wieczora.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lubię takie niespodzianki i tak udane spacery. Mimo zastosowania maleńkich główek i paprochów , miałem mnóstwo brań i rybek. Oczywiście nie liczyłem na wielkie szczupaki i sandacze, gdyż stosowany sprzęt i przynęty to wykluczały. Garbusy jednak dopisały !!!

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TROCHĘ WSPOMNIEŃ PO URLOPIE NA SŁOWCJI

Tym razem będzie mniej treści a więcej fotografii. Był udany test zanęt MATCH-PRO z Gigant. Na które łowiłem piękne płocie, leszcze oraz karpie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zanętę stosowałem w proporcji 2 kilogramy suchej zanęty oraz 2 kilogramy ziemi Vimba – Argilla.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wśród drapieżników łowionych na zbiorniku Orawskim prym wiodły duże okonie. Wśród nich trafiłem trzy bolenie . Ten największy na fotografii poniżej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Okonie, które w upały opuściły strefę przybrzeżną , znalazły swoje miejsca żerowania w pobliżu dolnych stref gwałtownych stoków. Brały tam głównie o świcie oraz na godzinę przed zachodem słońca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Złowiłem też unikat , maleńkiego okonika z jedenastoma paskami. wyglądał jak maleńka zeberka .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Były też grzyby które , zapamiętale zbierała moja kochana żona Mariola.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Był też unikatowy podgrzybek który wyrósł na świerkowej szyszce.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Udany urlop i pracowity wypoczynek.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PORANNY RELAKS Z RELAXEM

Dzisiaj wcześnie rano odwiedziłem Krężniczankę i było mi to sowicie wynagrodzone. Złowiłem na niezawodne paprochy RELAX pięć ,,kropkowańców”. Wiele wyjść i pobić, to oznaka wysokiej aktywności pstrągów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie tylko pstrągi były aktywne, trafiłem też ładnego okonia , który na wodzie krainy pstrąga i lipienia jest intruzem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fajny godzinny spacer przed pracą.

Jak zwykle skuteczne i niezawodne okazały się paprochy RELAX.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

ORAWA 2016 FOTKI I KILKA FAJNYCH PRZYGÓD

Nie tylko rybami człowiek żyje,  jednak czasami zastanawiam się nad pogonią ludzi do rozgłosu lub sukcesu. Gdy 16 czerwca  zaczynał się sezon spinningowy na Słowacji, na wodzie pojawiło się wiele łodzi i znanych twarzy celebrytów oraz łowców okazów znanych w Polsce. Wytrwałości starczyło im zaledwie na trzy dni, a niektórym dwa. Ryby nie żerowały , trudno było ich zlokalizować, a echosonda ryb nie złowi. Czym prędzej opuszczali Orawę bo nie będzie czym ,,błysnąć” . Jeżdżę na Orawę 18 rok i nigdy nie zakończyłem wyjazdu przed zaplanowanym okresem pobytu. Jest mi obojętne czy łowię małe okonie, czy dorodne garby, czy mam tylko tak zwane pstryki , czy łowię dziennie kilkadziesiąt sandaczy. Odpoczywam aktywnie łowiąc na brzegu, z łodzi, łowiąc drapieżniki i białą rybę. Kiedyś pisałem , że łowię za równo małe jak i duże ryby i takie zdjęcia też zamieszczam lub publikuję. Dowodem , że przy słabym żerowaniu można łowić, są członkowie tegorocznej wyprawy, którzy wstawali czasami o 2 w nocy,  by być na łowisku przed wschodem słońca i zadowolić się 15 minutowym okresem aktywności drapieżników. Twórca zawodniczych woblerów boleniowych Grzegorz, złowił zaledwie try sztuki. Jednak ani przez chwilę się nie poddawał.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zawzięty i cierpliwy Mariusz również wychodził swoje ,,bolki”.

13523675_582416685252648_1649558214_o

13493409_582416658585984_22731837_o

Ryby były i brały tam,  gdzie nikt się ich nie spodziewał. Były mniejsze i większe zawsze do ostatniego dnia była na kolację smażona ryba.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wielką frajdę sprawiło uczestnikom wyprawy wspólne ze strażą rybacką Słowacji zarybianie wód Orawy. Przynajmniej teraz wierzą moim opowieściom o obfitych zarybieniach. Tutaj zarybia się ciężarówkami i dorośniętymi rybami (wyjątek stanowiły małe sandaczyki). Do wody trafiły karpie, pstrągi tęczowe i potokowe oraz sandacze. Na poniższych zdjęciach zarybianie pod okiem Andreja Gawendy głównego strażnika Orawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fajna wyprawa w doborowym towarzystwie , wiele ciekawych chwil i wspomnień. Jak zwykle była zupa rybna DZIADKA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Były też ciekawe gady i płazy – popatrzcie czy taki wyjazd można zapomnieć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA20160621_105220

Były też białe ryby łowione na metodę oraz feedery. Przewagę stanowiły płocie od 200 gram do 600 gram oraz leszcze i niewymiarowe karpie.

13518150_582230131937970_1921428693_o13509445_582230045271312_670181066_o20160619_112817

Wszystkim uczestnikom wyprawy dziękuję za wspólnie spędzony czas, sponsorom z MIKADO za czadowe koszulki i czapeczki i sprzęt spinningowy. Czytelnikom życzę tak udanego wypoczynku jak nasz.

Pozdrawiam DZIADEK

 

ORAWA 2016 FOTOGRAFIE I TROCHĘ SZCZEGÓŁÓW

Był to najgorszy pod względem brań oraz złowionych okazów , początek sezonu na słowackiej Orawie. Przyzwyczajeni do obfitych połowów, czuliśmy się trochę rozczarowani.  Na całym zbiorniku trwało bardzo opóźnione tarło okoni, było to kolejne już tarło w tym roku. Zainteresowane amorami okonie , nie dawały się skusić na najskuteczniejsze przynęty. Nasza determinacja doprowadziła do złowienia nielicznych okoni w tym jeden Grzegorz 38 centymetrów na zdjęciu poniżej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DZIADEK  zaliczył też pięknego pasiaka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Młody czyli Dominik złowił przemierzając kilometry po brzegu najwięcej pięknych pasiaków.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na wodzie łowiąc z łodzi , żaden z członków wyprawy nie złowił porządnego okonia. W strefie brzegowej można było jeszcze coś wydłubać.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łowiąc z łodzi namierzyłem tylko jedno miejsce , gdzie na blatach usadowiły się mętnookie. Wraz z nowicjuszem wędkowania na Orawie,  Andrzejem z Lublina trafiliśmy na kilkanaście delikatnych ,,puknięć”, a Andrzej złowił dwa krótkie sandacze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

W kolejnym dniu na łodzi gościłem Patryka i Irka ,,KUBICĘ” , który złowił sześćdziesiątkę z małym okładem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

O pozostałych złowionych rybach i przygodach w kolejnym wpisie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Z DZIADKIEM I MIKADO NA ORAWĘ część 1

Mam zaledwie jeden dzień na przepakowanie , więc wpis będzie krótki. W czwartek 16 czerwca rozpocząłem sezon wędkarski na Orawie. Pierwszy dzień rozczarował mnie bardzo. Na stałych miejscówkach,  nie było w ogóle ryby,  lub było jej bardzo mało. Zgrana ekipa stałych uczestników wypraw została ubrana oraz wyposażona przez firmę Abramis dystrybutora sprzętu MIKADO.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwszego dnia bardziej szukaliśmy ryby niż łowili. Mimo to Dominik złowił kilka dorodnych okoni.

13517880_582229955271321_493371730_o

O innych okazach i przygodach wędkarskich w kolejnym wpisie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

WYPOSAŻENIE UCZESTNIKÓW WYPRAWY NA DRAPIEŻNIKI Z DZIADKIEM I MIKADO WŁAŚNIE DOTARŁO !!!

Właśnie dzisiaj przyszła ,,MEGA” paka z koszulkami , czapeczkami i wieloma niespodziankami dla uczestników tygodniowej wyprawy na słowackie drapieżniki. Już w środę w nocy wyjeżdżamy, by łowić z łodzi i z brzegu. Będziemy polować na bolenie, okonie , szczupaki i sandacze. O wszystkim poinformuję po powrocie z wyprawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników i firmę Abramis .

DZIADEK