OSTATNI RAZ W TYM ROKU Z TYCZKĄ

Pożegnałem tegoroczne połowy na tyczkę, odwiedzinami na rzece Wieprz. Mając tylko białe robaki i dwie godziny urwane z produkcji, uważam , że połów był udany. Chociaż wybierając nie znane wcześniej miejsce , naraziłem się na utratę 15 przyponów. Głębokość jak na wieprz zacna bo 2,5 metra a uciąg Wiślany.

Z braku firmowej zanęty,  tylko 0,5 kilograma DZIADKA bazy na rzekę oraz atraktor DZIADKA na leszcze i krąpie o zapachu korzennym. To uzupełniłem ziemią wiążącą Vimba w ilości 4 kilogramów. Na początek 7 kul zanętowych o trzech spoistościach.

Zabawa przednia od pierwszego wstawienia były brania, były ryby i były zaczepy. Niestety zaczepy zbyt twarde, by można było uwolnić haczyk. Podniesienie przynęty wyżej nad dno powodowało brak brań. Powrót do pierwszego ustawienia gruntu , są brania są ryby i zaczepy . Ostatecznie po 15 minutach zdecydowałem, łowię i zakładam nowe przypony. Łowiłem 14 gramowym skrzydełkiem Vimba i obciążeniem rozłożonym dwu punktowo z 20 centymetrowym przyponem. W taki oto sposób, po dwóch godzinach miałem piękne krąpie i kilka płotek. Bardzo byłem szczęśliwy , że w ten sposób zakończył się sezon z tyczką. Mimo , iż w tym roku nie było mi dane zbyt wiele połowić, to był tak ciekawy i intensywny , ze podczas podsumowania na koniec roku będzie o czy pisać. Rybki całe i zdrowe wróciły do wody by podczas wiosennego tarła dać potomstwo.

Może w przyszłym roku , będę miał więcej czasu na wędkarstwo, i podróże z wędką.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

OSTATNIE PRZED URLOPEM ŁOWIENIE NA TYCZKĘ

Odwiedziłem Wieprz w okolicach Krasnegostawu. Nastawiłem się na grube łowienie,  zanętowo i przynętowo. Przygotowałem swoją mieszankę na rzeki. Zastosowałem zapach DZIADKA korzenny. Robaki to pinka 0,25 l i gruby biały 0,25 litra. Wszystkie robaki uśmiercone gorąca wodą. Zastosowałem spławik skrzydełko VIMBA 8 gram i dwupunktowe obciążenie z 25 centymetrowym przyponem . Żyłka ULTRAVIOLLET Mikado i haki nr 16.

Wstępne nęcenie jak zwykle takie samo.

Osiem kul zanętowych o trzech różnych spoistościach. Po zanęceniu papierosek i po pięciu minutach od nęcenia pierwsza ryba to uklejka. Tak przez kolejne 15 minut, nic innego tylko ładne uklejki. Od tej chwili do końca łowienia przez dwie i pół godziny nie złowiłem już żadnej ukleji. Natomiast złowiłem piękne ryby, Była brzana, jaź, kleń, leszcze 2 sztuki, boleń, jelec , dwie płocie i 30 krąpi . Brak czasu spowodował , ze w tym sezonie nie miałem zbyt dużo czasu na wędkowanie. Wynagrodzone zostało to dzisiejszym łowieniem. Poniżej dzisiejsze rybki.

A teraz odmeldowuję się na długie dwa tygodnie i zaczynam urlop.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

 

 

NAJWIĘKSZY W POLSCE SKLEP WĘDKARSKI – ,,RYBKA ” W LUBLINIE

Kiedyś pisałem o tym sklepie , teraz wracam do sklepu którego właścicielem jest mój serdeczny kolega Jarek Blicharz. Nowa siedziba sklepu i od razu największy sklep wędkarski w Polsce o powierzchni 1100 metrów kwadratowych. Jeszcze jarek wraz z pracownikami pracuje nad rozstawieniem towarów ale już wspomniał mi , ze zaczyna mu brakować miejsca. Zanim obejrzycie zdjęcia, które dzisiaj zrobiłem powiem , że są przygotowane działy tematyczne , szeroka oferta łodzi zarówno laminatów jak i aluminiowych, bogata oferta namiotów karpiowych , nowy dział myśliwski z bronią pneumatyczną . Trudno wymieniać wszelkie potrzebne akcesoria i sprzęt wędkarski jest w ofercie sklepu ,,RYBKA”. Zapewne jeszcze miesiąc dwa do pełnego uporządkowania tematycznego poszczególnych stoisk, ale robi wrażenie nawet to co jest teraz. Popatrzcie i oceńcie.

To tylko namiastka tego co można kupić, oczywiście sa też produkty mojej firmy czyli VIMBA.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

OBÓZ SZKOLENIOWY W WOLI UHRUSKIEJ część 2

Wieczorem pierwszego dnia szkolenia, młodzież zaprosiliśmy do pizzerii na prawie metrowej średnicy pizze. Musicie mi uwierzyć , ze nakarmiliśmy wszystkich do syta a na stole pozostały jeszcze pizze. Kolejny poranek to wycieczka do muzeum wiejskich staroci.

Wiele wrażeń i niezapomnianych chwil z tego punktu programu , który miał zadanie edukacyjne. Kolejny punkt zajęć to samodzielne przygotowanie zanęty (takiej samej dla wszystkich uczestników), którą następnie mieli uczestnicy obozu wystartować w zawodach spławikowych.

Z przygotowanymi zanętami , wyposażeni w przygotowane samodzielnie zestawy i wędziska , uczestnicy obozu wyruszyli na łowisko POMPKA 2 przeznaczone do zawodów.

Tam podzieliłem uczestników na dwie grupy, ,,młodsza i doroślaków”.

W trakcie zawodów była krótka przerwa na drożdżówkę z jogurtem. Po zważeniu ryb i podliczeniu wyników odbyła się przerwa na obiad i lody.

Popołudnie drugiego dnia było czasem rekreacji. Część uczestników poszła na strzeżone kąpielisko i oddawała się pławieniu w raz z DZIADKIEM w wodzie która miała 16 stopni Celsjusza. Pozostali wędkowali pod okiem Michała Zawieruchy z lubelskiej komisji młodzieżowej. Wieczorem zorganizowaliśmy ognisko oraz wielkie grillowanie oraz oczywiście wręczenie licznych i cennych nagród za rozegrane zawody wędkarskie.

DZIADEK, a raczej moja firma VIMBA  oraz firmy MIKADO i MATCHPRO jako sponsorzy strategiczni tegorocznych szkoleń również otrzymali piękne nagrody (płaskorzeźby w drewnie). Nagrody wręczył Kapitan sportowy ZO PZW w Chełmie Marian Grzywna. DZIADEK serdecznie dziękuje w imieniu swoim oraz sponsorów.

Ostatni dzień był niespodzianką dla uczestników obozu. Zabraliśmy ich na jazdy konne oraz spotkanie z fajnymi zwierzakami.

Wszystko co dobre zawsze się kończy , ten obóz też miał swój koniec . Zakończył go kapitan sportowy okręgu, a DZIADEK podziękował młodzieży za cierpliwośc i wytrwałość, a kadrze opiekującej się młodymi wędkarzami za wspaniałą prace i niespotykane oddanie.

Wręczenie pamiątkowych dyplomów dla każdego z uczestników obozu.

Opiekunowie nasze młodzieży i organizatorzy obozu. Od lewej stoją ANDRZEJ, MARIAN, MICHAŁ, ANKA, MARIOLA ( na zdjęciu brakuje JURKA naszego pedagoga).

DZIADEK Wam serdecznie dziękuje za serce, cierpliwość, oddanie sprawie młodzieży oraz ogromne zaangażowanie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

OBÓZ SZKOLENIOWY W WOLI UHRUSKIEJ część 1

8 rano wyjazd ekipy lubelskiej z pod siedziby ZO PZW w Lublinie. Po przejechaniu ponad 100 kilometrów młodzież zakwaterowuje się w schronisku turystycznym zorganizowanym w miejscowym gimnazjum. Pierwszy punkt programu obozu to rozdanie uczestnikom czapeczek wędkarskich i ślicznych koszulek sponsorowanych przez firmę Abramis właściciela i dystrybutora wędkarskiego sprzętu MIKADO.

Teraz pierwsza z atrakcji to wizyta w strażnicy granicznej , gdzie młodzież miała możliwość poznania pojazdów używanych przez polską straż graniczną oraz uzbrojenia będącego na wyposażeniu naszych pograniczników.

Po takich atrakcjach obiad smakował rewelacyjnie. Zaraz po obiedzie rozpoczęły się zajęcia z praktycznego budowania zestawów do bata. Materiały w postaci haczyków, żyłki , ciężarków drabinek i pudełek na robaki dostarczył sponsor szkolenia MIKADO oraz mija firma VIMBA przygotowała dla wszystkich spławiki.

Kolejny wykład dotyczył prawidłowego nawilżania zanęt oraz ich łączenia z wszelkiego typu ziemiami wędkarskimi. Zanęty na te szkolenia oraz wszelkie dodatki zanętowe jak i barwniki dostarczył sponsor firma MATCH PRO. Młodzież z zaciekawieniem obserwowała wszelkie czynności które pokazywał i omawiał DZIADEK. Wąchanie i sprawdzanie nawilżenia zanęty cieszyło się największym zainteresowaniem. Własnoręcznie przygotowana zanęta bardziej cieszy niż ta przygotowana przez rodziców czy opiekunów. Wiedza zdobyta jest bezcenna i będzie procentować na wszelkich wypadach na ryby oraz zawody wędkarskie.

Teraz nadszedł czas na sprawdzanie i końcowe wyważanie własnoręcznie wykonanych zestawów oraz pokaz pracy zanęt oraz ich rozkładania się na dnie zbiornika. Cała ekipa w tym celu przemieściła się nad pobliski zbiornik POMPKA 1 i tam odbywały się bardzo ciekawe zajęcia praktyczne.

W kolejnej części dalszy ciąg o obozie w Woli Uhruskiej.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

 

JAZIE I KRĄPIE Z WIEPRZA

W sobotę podczas spławikowego GP Koła Barrakuda, w pełni udało się wykorzystać zamykające stanowisko i połowić sobie pięknych rybek. Poniżej fotki sobotnich połowów.

Zanęta – baza na rzekę DZIADKA oraz atraktor korzenny DZIADKA. @ kg zanęty i 6 kg ziemi rzecznej wiążącej , 0,25 l pinki kolor topionej 0,25 litra białego grubego topionego. Zestaw 8 g oraz 10 g listek Vimba płaski rzeczny, obciążenie dwupunktowe przypon 25 cm długości. Żyłka główna Ultraviolet Mikado 0,14 przypon Ultraviolet Mikado 0,10 mm. Haczyki 16- SODE.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

CIEKAWE ZAWODY W OKRĘGU CHEŁMSKIM

Na zaproszenie przyjaciół z okręgu chełmskiego , uczestniczyłem w ciekawych i atrakcyjnych zawodach wędkarskich. Nazwano ich wielobojem, choć jest to swoistego rodzaju ,,multi wędkarstwo”. Drużyna składa się z trzech zawodników, spławikowca, feederowca i spinningisty. Zawody trwają dwa dni, każdego dnia po jednej 5 godzinnej turze. Miejscem rozgrywania tegorocznej edycji , była rzeka Bug w Woli Uhruskiej i jej okolicach.

Wczesnym rankiem w sobotę rozlosowano stanowiska . Do akcji przystąpili jako pierwsi zawodnicy łowiący metodą spinningową, kolejni zaczęli swoje zmagania  łowiący w/g przepisów feeder. Ostatni zawodnicy rozpoczynający dwudniowe zmagania to spławikowcy. Miałem przyjemność wystartowania w tej grupie zawodników.

Mimo ,że ryby bardzo słabo żerowały (bardzo niski stan wody na rzece Bug), humory wszystkim dopisywały, smakowały przysmaki przygotowane przez pobliski zajazd GIBSON, zimne piwo po zawodach gasiło pragnienie. Wspaniała koleżeńska atmosfera, po prostu ,,ludzie wschodu”. Wyniki nie powalały z nóg . Drapieżniki skutecznie odsunęły od strefy przybrzeżnej małe stadka uklejek. Nie było na czym budować wyników.  Spinningiści budowali swoje wyniki na pojedynczych okoniach. Największa ryba zawodów wśród łowiących na spinning , to okoń 25 centymetrów. Mimo słabych rezultatów , wszyscy uczestnicy wytrwali do końca dwudniowych zawodów. Organizator , czyli zarząd okręgu PZW w Chełmie przygotował wiele nagród , DZIADEK dołożył się do puli upominków sponsorując wszystkim spławikowcom,  amortyzatory gumowe, ziemie i spławiki Vimba , spinningistom plecionkę i przynęty gumowe  a grunciarzom zanęty i atraktory.

Fajne zawody . Bez parcia na wynik , na mojej wędkarskiej emeryturze jak raz. Odpoczynek , wiele wspaniałych ludzi, nowych znajomości.

Pozdrawiam uczestników, organizatorów i zapowiadam się na przyszłość.Pierwsza część urlopu dobiega końca , czas zabrać się do pracy . Mam kilka ciekawych artykułów o zanętach , zapewne zaciekawia stałych czytelników.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK.

 

KOLEJNE SZKOLENIE MŁODZIEŻY WĘDKARSKIEJ

To już piąte szkolenie , które przeprowadziłem dla okręgu PZW w Białymstoku. Sponsorami tegorocznych szkoleń prowadzonych prze zemnie w Polsce są firmy Match PRO, Vimba oraz MIKADO. Młodzież, była miło zaskoczona z mnogości prezentów przywiezionych przez DZIADKA. Do nauki tworzenia zanęt otrzymali komponenty i atraktory, do trenowania mieszania różnych mieszanek były gotowe zanęty firmy Match PRO Krzysztofa Kałużnego . Każdy miał szansę po wykładach przygotować mieszankę na rzekę lub jezioro . Czasami musieli przygotować zanętę na ukleje o dużej wartości smużącej. Egzamin zdany na 5 .

Zajęcia zawsze kończyliśmy nad wodą, sprawdzając prace zanęt oraz ich skuteczność. Poniższe zdjęcia niech stanowią mały dowód na skuteczność zanęt Match PRO.

Odbywały się też zajęcia specjalistyczne. Bartek na przykład ćwiczył strzelanie z procy oraz prawidłowe zarzucanie zestawu odległościówką.

W wolnych chwilach od zajęć obowiązkowych, był też czas na doskonalenie sztuki spiningowania. To ,,trzech muszkieterów”.

Wiele się działo przez te kilka dni . Bardzo dużo czasu poświęcaliśmy na doskonalenie budowania prawidłowych zestawów do bata oraz wiązania wszelakich węzłów wędkarskich. Wszystkie zestawy były budowane na sprzęcie dostarczonym przez firmę Abramis, właściciela marki MIKADO. Żyłki , haczyki, ciężarki drabinki oraz wspaniałe koszulki i czapeczki to dar właśnie od tej firmy.

Samodzielne wykonywanie przyponów to nie jest taka łatwa sprawa, najszybciej opanował to Miłosz.

Najmłodsi adepci wędkarstwa, pilnowali swojego sprzętu jaj ,,oka w głowie”. A jak łowili z zapałem.

Zakończenie szkolenia odbyło się przy udziale władz zarządu okręgu PZW w Białymstoku. DZIADEK otrzymał piękną pamiątkę z podziękowaniem za szkolenia młodzieży- za co serdecznie dziękuję. Młodzież otrzymała od dziadka ziemie i spławiki Vimba, zanęty i atraktory MatchPRO.

Kolejne szkolenie w Woli Uhruskiej nad Bugiem. Tam będę szkolił młodzież dla okręgów PZW  Chełmskiego oraz Lubelskiego.

Pozdrawiam DZIADEK

 

 

OBOZY SZKOLENIOWE PROWADZONE PRZEZ DZIADKA MAJĄ SPONSORÓW STRATEGICZNYCH – MIKADO -MATCHPRO – VIMBA

Tegoroczne obozy wędkarskie prowadzone przez DZIADKA , których zadaniem jest doskonalenie wiedzy i umiejętności w wędkarstwie spławikowym, otrzymały sponsorów strategicznych. Nie musiałem długo namawiać moich przyjaciół z branży wędkarskiej, by przyłączyli się do firmy VIMBA i przeznaczyli w postaci sprzętu wędkarskiego swoje dobre serce dla rozwoju wędkarstwa i szkolenia najmłodszych adeptów tej sztuki. Na wszystkich szkoleniach młodzież będzie uczyła się komponować mieszanki zanętowe na dodatkach przygotowanych przez firmę MATCHPRO i wszelkie instruktarze oraz zawody będą przeprowadzane na zanętach firmy MATCHPRO. Dzięki Ci Krzysztofie Kałużny za wsparcie i pomoc.

Sprzęt do budowania zestawów w postaci żyłek, haczyków , ciężarków i innych drobnych akcesoriów dostarczy w tym roku na moje szkolenia firma MIKADO. Prezes Wojtek Kurowicki, zanim skończyłem opowiadać o moich szkoleniach powiedział – DZIADEK MASZ TO !!! Dzięki Wojtku , dzięki ABRAMIS, dzięki MIKADO.

Jak widzicie w Polsce  trzeba tylko chcieć a wszystko można zrobić . Prowadzone szkolenia , od lat cieszą się coraz większa popularnością. Dzięki właśnie takim firmom możemy być bardziej spokojni o przyszłość wędkarstwa i branży. Dzisiaj zasiane ziarno wzrośnie za kilka lat. Na koniec wspomnę , że od poczatku tych szkoleń sponsoruję spławiki, i ziemie wędkarskie.

DZIĘKI SPONSORZY I POZDRAWIAM.

DZIADEK

NOWOŚCI NA SKLEPIE VIMBA

Poszerzyłem ofertę sklepu Vimba o testowane w ostatnich latach produkty oraz sprzęt, którego używam lub stosuję. Nie zawsze będą to najdroższe marki europejskie ( bo drogie nie oznacza dobre), będę  wprowadzał produkty dobre , sprawdzone a przede wszystkim Polskich producentów i przedstawicieli. Pojawiła się testowana z powodzeniem , żyła ASSO ULTRA, produkty firmy MatchPro . Zwłaszcza zanęty , które wielokrotnie chwaliłem i testowałem . Wprowadziłem też zupełna nowość super tania zanętę w opakowaniach 2 kilogramowych firmy MatchPro SPECJALIST.

Przez  pierwszy miesiąc kupujący produkty MatchPro będą mieli 10 % rabatu,  który będzie premiowany wyrobami firm MatchPro oraz Vimba !!!

Testy nowej zanęty SPECJALIST już niebawem !!!!

 

Pozdrawiam czytelników DZIADEK