SZCZUPACZE POPOŁUDNIE

Zrobiłem sobie dzisiaj przerwę w pracy i pospacerowałem ze spiningiem nad lubelskim zalewem Zemborzyckim. Efekt to trzy małe szczupaczki. Dwa z pośród złowionych miały kontakt z większymi drapieżnikami o czym świadczą ślady na ich grzbietach i bokach tułowia. Tym razem łowiłem gumą MANNS BEBY.

Poniżej zdjęcia z dzisiejszego dnia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

DZISIEJSZA GODZINA NA ZALEWIE ZEMBORZYCKIM

Dawno nie miałem takiej godziny na zalewie Zemborzyckim. Przez godzinę spaceru ze spiningiem przy bardzo silnym wietrze , złowiłem suma, dwa szczupaki dwa sandacze i okonia. Kołowrotek DAIWA LAGUNA , wędka  TT Zander Mikado, plecionka 0,10 mm Octa Bride Mikado , przynety na główkach Traper 8 gram,  sum -Fishhunter nr 302 oraz  pozostałe ryby RELAX BASS 2,5 cala . Aby Was nie zamęczać zbędnymi opowieściami zamieszczę najlepsze fotki .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Sum wracający do wody.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Szczupak wraca do wody.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Idzie na patelnię.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Wraca do wody.

Pozdrawiam wszystkich czytelników DZIADEK.

OSTATNIA WYPRAWA Z DZIADKIEM NA ORAWĘ

Tym razem nie będzie rozpisywania się o przynętach i rybach. Powiem Wam tyle , choć ryby słabo brały , uczestnicy wyprawy ( DZIADEK , Irek ,, Kubica”, Krzysztof , ,,Młody” , Andrzej ,,MURARZ” , Andrzej, Mariusz , Grzegorz , Marek ,,LIDER”) przez trzy dni złowili 35 boleni , 4 sandacze , 12 szczupaków oraz około 300 okoni powyżej 20 centymetrów długości. Na kolację były ryby smażone , w panierce piwno -kukurydzianej oraz sandacz w śmietanie. Resztę obejrzyjcie na zdjęciach .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

,,Kubica”

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA Krzysztof

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DZIADEK na kilku fotkach

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA Grzegorz i jego bolenie na zjawiskowe woblery .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Mariusz i jego największy okoń wyprawy 42 centymetry.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Uczestnicy wyprawy – Marek ,,LIDER” został na jego życzenie oznaczony strzałką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Orawa oraz pięknie ośnieżone Tatry żegnały nas do przyszłego roku a konkretnie do 16 czerwca 2016.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TEST PRZYNĘT I PLECIONEK MIKADO

Dwudniowy wyjazd na Orawę poświęciłem testowaniu nowości firmy MIKADO (plecionki  NIHONTO OCTA oraz  FINE BRAID) . Dzięki dostarczonym przez prezesa Wojciecha Kurowickiego miękkim przynętom ,  miałem możliwość sprawdzenia skuteczności kilku modeli gum i ich kolorów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szczupak złowiony z brzegu zbiornika na przynętę Mikado NIHONTO w kolorze zielonym nr. 344

Pierwsze testowałem gumy większe , które skutecznie kusiły duże okonie oraz szczupaki (niewymiarowe). Najskuteczniejszy był kolor numer 344.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podczas łowienia z łodzi na głębokiej wodzie przynętę tego typu testował Marcin Walczyk , który jest przedstawicielem handlowym firmy MIKADO. Łowił na nią piękne okonie , poniższe zdjęcie przedstawia jednego ze łowionych podczas dnia testowego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja poświęciłem czas na testowanie maleńkich przynęt przypominających kijanki zakończonych ogonkiem znanych i skutecznych jaskółek. Przynęta ta nosi nazwę FISH FRY. Ja stosowałem do mojego odwrotnego bocznego troka rozmiar 55 milimetrów . Skuteczność koloru 344 była średnia . Znacznie się podniosła po zastosowaniu przynęty o numerze koloru 351.  Mój zestaw składał się z plecionki  głównej 0,10 mm FINE BRAID , zestawu bocznego troka na żyłce ULTRAVIOLLET 0,12 ( opisywałem już wielokrotnie tę żyłkę – stosuję ją od kilkunastu lat) ciężarka typu kulka z krętlikiem (własnej produkcji) i czarnego  haka karpiowego z oczkiem rozmiar 4.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łowione okonie pięknie i głęboko połykały  podawaną przynętę. Zassania przynęty wskazywały na ich pełne zainteresowanie przynętą przypominająca naturalną rybkę.

kijanka

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapewne takie testowanie przynęt wieloma metodami połowu jest bardziej skuteczne niż łowienie przez wszystkich tylko jedną metodą lub kolorem gumy. Na drugiej łodzi podczas testów padł sandacz wymiarowy oraz kilka krótkich  , kilka szczupaków niewymiarowych  oraz wiele pięknych okoni łowionych na przykład na drop- shota . Zapewne testerzy Mikado i prezes Wojtek Kurowicki opiszą to na swojej stronie firmowej. Moje wskazówki dotyczące łownych miejsc oraz skutecznych kolorów miękkich przynęt pomogły im w szybszym przystosowaniu się do żerowania ryb.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Załoga testerów MIKADO

Dziękuję kolegom z Mikado za wspólne wędkowanie a prezesowi za podarowane plecionki oraz sztuczne przynęty.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapewne nie raz spotkamy się na wodzie słowackiej Orawy wymieniając spostrzeżenia i uwagi. Pozdrawiam uczestników wyprawy oraz czytelników .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DZIADEK

 

URLOP NA ORAWIE część II

Od poniedziałku samotnie walczyłem przede wszystkim z silnym wiatrem i falami. Skutecznie uniemożliwiało to całodzienne łowienie na zbiorniku. Dzielna łódź ,,Vimba” stawiała czoła wzburzonym wodom Orawy. Wytrwałość i zaparcie było sowicie wynagrodzone . Na podwodnych górkach gwałtownych stoków trafiałem co jakiś czas na piękne okazy okoni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kto rano wstaje temu woda daje.

To stare powiedzenie w pełni się sprawdzało. Jeszcze przed wschodem słońca meldowałem się na wodzie. A efektem tego były piękne ryby.

Niezawodne OHIO RELAX  były moim największym orężem.

Niezawodne OHIO RELAX były moim największym orężem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nic nie może przecież wiecznie trwać, przychodził czas,  gdy wiatr wiał zbyt mocno , by bezpiecznie wędkować. Łowienie z brzegu daje równie wiele satysfakcji. Łowiłem z brzegu raz po raz małe szczupaczki i dorodne okonie. Obserwując wodę , zauważyłem ataki pstrągów tęczowych . Zmieniłem twistera na seledynowego o perłowym podkładzie i 40 centymetrowy ,,żarłacz” powędrował do siatki. Podczas sprawiania ryby w chacie , opisywany pstrąg miał w przełyku płoteczkę oraz okonia. Podczas ścigania pstrągów trafił się też ładny boleń.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Takie łowienie z brzegu to wielka frajda i satysfakcja , zwłaszcza , gdy rybki chcą współpracować .

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wędrówki po brzegu mają jeszcze jeden walor, trzeba starać się dostosowywać do określonego stanowiska , zarówno przynętami jak i sposobem ich  prowadzenia . W poniedziałek dzień zakończyłem 40 okoniami w przedziale pomiędzy 20 -36 cm . Kolejny dzień przywitał mnie bardzo silnym wiatrem . Nie było szans na wypłynięcie . Spacer po brzegu w nowe jeszcze nie obławiane miejsca dał wiele radości bo złowiłem 20 pięknych okoni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten miał 40 centymetrów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po godzinie 13 wiatr delikatnie osłabł. Wypływałem pełen obaw , gdyż inaczej sytuacja wygląda przy brzegu , a całkiem inaczej 2 kilometry dalej na otwartej wodzie zbiornika. Po dopłynięciu na miejsce( jedno z kilkudziesięciu posiadanych na GPS) już drugim rzutem miałem typowe uderzenie sandacza. Kolejnych kilkanaście rzutów i zapiąłem piękną rybkę. Hol pokazywał , że jest to ładny sandacz. Po kilku minutach był już w łodzi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ryba była bardzo głodna i zdesperowana do zaspokojenia apetytu . Poniższe zdjęcie pokazuje jak bardzo głęboko połknęła 11 centymetrowego OHIO RELAX z główką MIKADO 20 gram.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po zmianie miejscówki na okoniową , jak w poprzednich dniach łowiłem piękne okonie. Dzień zakończyłem przy kominku i smażonych rybkach .

Kolejny dzień to kolejny sandacz złowiony na miejscówce zwanej ,,cyckami”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już do odjazdu nie złowiłem sandacza. Jednak okonie nadal miały swoje ulubione godziny i atakowały raz lepiej raz gorzej. Ryby dla rodzinki w domu były w zamrażarce , więc łowione wracały do wody by rozmnażać się i cieszyć w innych latach. Poniżej jeszcze seria zdjęć z tego niezmiernie udanego wypadu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kończąc opowieść zapewniam wszystkich czytelników , ryby nie wchodzą same na haczyk . Nawet jak dobrze żerują potrzeba wiedzy , doświadczenia i odrobinę cwaniactwa by ich przechytrzyć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam wszystkich czytelników DZIADEK

 

URLOP NA SŁOWACJI I REKORDOWE POŁOWY OKONI część I

Planowany tygodniowy wypad na Orawę , był jednym z bardziej udanych wędkarsko okresów w moim życiu. Chociaż pogoda nie rozpieszczała ani mnie , ani wędkujących ze mną Jacka i Grzegorza , to nagroda za wytrwałość były bardzo dobre połowy pięknych okoni . Grzegorz był pierwszy raz na wyprawie z DZIADKIEM i pierwszy raz na Orawie. Początki zawsze bywają trudne , ale po 15 minutach szkolenia z DZIADKIEM złowił swojego pierwszego okonia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jako , że poranek był dżdżysty , pierwsze połowy odbywały się z brzegu zbiornika. Padło kilkanaście pięknych okoni , łowionych głównie na paprochy RELAX.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Każdy też zaliczył jedną lub kilka obcinek szczupaków oraz padło dwa niewymiarowe szczupaczki (wymiar na Słowacji 60 cm).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po dwóch godzinach udanych połowów z brzegu , postanowiliśmy zapolować z łodzi , gdyż deszcz przestał padać. Na pierwszym napłynięciu złowiłem okonia i każdy miał  kilka pewnych brań . Na kolejnym napłynięciu złowiłem niewymiarowego sandacza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na kolejnym napłynięciu zaczęło się piękne odławianie okoni. Mimo iż na Słowacji okoń nie posiada wymiaru ochronnego zabieraliśmy tylko ryby od 18 centymetrów długości. Siatka napełniała się błyskawicznie. Najskuteczniejsze były zielone OHIO RELAX oraz kopyta RELAX o seledynowym przeźroczystym zabarwieniu z brokatem lub zielone z brokatem laminaty. Tylko agresywna prowokacja przynosiła efekty w postaci brań lub zaciętych ryb. Jednak wszyscy gubiliśmy masę ryb w holu. Początkowo podejrzewałem źle wyregulowane hamulce kołowrotków. Jednak po korektach nadal traciliśmy więcej ryb niż trafiało do łódki. Jedyna sensowna odpowiedź na taki stan , to delikatne ataki okoni które chwytały głównie za ogony stosowanych gum.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Postanowiłem zmienić przynętę i zastosować przesłane do testów nowe modele 2,5 calowych BASS RELAX. Był to strzał w 10 !! Pierwszy rzut i kapitalne branie , okoń nie odpuścił dalej gonił przynętę próbując zassać ją bardziej skutecznie. Dosłownie 10 metrów od łódki zapiął się bez możliwości wyhaczenia .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Nowa skuteczna przynęta od firmy RELAX – 2,5 cala BASS

Stosując tę przynętę złowiłem kolejno 15 pięknych okoni . W tym czasie zniszczyły mi podczas uderzeń 5 gumek. Wieczorna kolacja przy kominku ,  okraszona była filetami z okoni oraz wybornym winem domowej roboty przywiezionym przez Grzegorza. Kolejny poranek był na tyle odstraszający do wypływania co poprzedni wieczór. Lało i lało a końca deszczu nie było widać. Wypłynęliśmy dopiero o godzinie 10 . Ja założyłem kolejny kombinezon , gdyż komplet ubrań z pierwszego dnia był jeszcze wilgotny. Połowy w kolejnym dniu były równie skuteczne co dnia poprzedniego , jednak nasz wewnętrzny wymiar połowu okoni podniosłem do egzemplarzy minimum 20 centymetrów .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Padały kapitalne okonie. Większość ryb powyżej 30 centymetrów. Jacek popisał sie 35 centymetrowym ,,pasiakiem ” na OHIO RELAX. Nadal najskuteczniejsze kolory to zieleń oraz seledyn.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Grzegorz nie pozostawał w tyle i karmił gumami szczupaki lub ich holował seryjnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejny dzień to pełen zlew pięknych okoni , częściowo zjedzonych na kolację , częściowo zamrożonych by koledzy mogli odkupić swój wypad na ryby u najbliższej rodzinki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ostatni dzień pobytu moich współtowarzyszy połowów , niczym się nie wyróżniał od poprzednich w sensie obfitości ryb , jedynie pogoda poprawiła się diametralnie nie padał deszcz jednak zaczął wiać silny wiatr. Skutecznie uniemożliwił dłuższe połowy niż do godziny 12 . Postanowiliśmy to wykorzystać na spacer z paprochami po brzegu zbiornika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wieczorne pakowanie i Jacek oraz Grzegorz wyruszyli w długa podróż do Gdańska , a DZIADEK pozostał na posterunku na kolejne 4 dni o których napiszę w kolejnym wpisie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jacek obiecał że zaatakujemy jeszcze raz Orawę pod koniec października i koniecznie musi złowić sandacza !!! Pozdrawiam was towarzysze wyprawy oraz wszystkich czytelników . W kolejnym wpisie o wyczynach samego dziadka w kolejnych dniach pobytu na Słowacji .

DZIADEK

 

 

 

 

PIERWSZY WYJAZD NA DRAPIEŻNIKI NA ORAWĘ

Tegoroczny pierwszy wyjazd na słowacką Orawę rozpoczynamy z ekipą 15 czerwca. Wyruszam ja , oraz znani  Wam z wcześniejszych wpisów o łowieniu drapieżników Patryk , Irek , Kamil oraz dwóch nowych kolegów , których poznam na miejscu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA KAMIL

OLYMPUS DIGITAL CAMERA PATRYK

OLYMPUS DIGITAL CAMERA IREK

Zamówiona świeża dostawa przynęt RELAX została rozdzielona pomiędzy uczestników wyprawy. Tym razem Sandacze będziemy kusić gumami OHIO a okonie paprochami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OHIO

Paproch podstawowy do osiągnięcia sukcesu na fotografii poniżej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paproch

Oczywiście nie obędzie się bez łowienia białej ryby i testów zanęty SARS.

Wszystkie wydarzenia i ciekawsze momenty z wyprawy opiszę po powrocie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TUNINGOWANIE GŁÓWEK JIGOWYCH – SPINNING

W tym wykładzie pokażę sposób przystosowania większej główki jigowej z kołnierzem ołowianym,  do zastosowania mniejszych gumowych przynęt typu twister lub ripper . Czasami zachodzi potrzeba zastosowania mniejszych przynęt gumowych a jednocześnie szybko opadających. Problem stanowi ołowiany kołnierz odlany na ramieniu haczyka – służący do skutecznego trzymania gumowej przynęty. Najczęściej jego konstrukcja zabezpiecza za pomocą pierścieni lub odstających zaczepów (grotów, lub cierni jak w gałązce róży) przynęty przed zsuwaniem się z główki.

gł-1gł-2gł-3

Zastosowanie mniejszych przynęt niesie ryzyko jej zniszczenia , przez rozerwanie gumy lub całkowite nienaturalne poszerzenie korpusu przynęty. Aby temu zapobiec stosuję prosty,  a zarazem skuteczny sposób na pozbycie się ołowianych zaczepów. Na poniższym zdjęciu  pokazany jest ,,krok po kroku” sposób na przystosowanie główki do mniejszej przynęty.

04

Maleńka czerwona strzałka na najniższej fotografii pokazuje miejsce posmarowania główki niewielką ilością kleju KROPELKA , który przyklei gumową przynętę i zapobiegnie jej zsuwaniu się po trzonku haka. Prawda , że sposób prosty a zarazem skuteczny.

Pozdrawiam wszystkich DZIADEK

WIELKOŚĆ GŁÓWEK I PRZYNĘT MIĘKKICH część 2

Obiecałem w drugiej części rozszerzyć temat stosowania wielkości główek oraz przynęt miękkich. W tym temacie nie ma żadnej reguły. Do puki nie wrzucimy przynęty do wody i nie wykonamy szeregu powtórzeń nie możemy mówić o czymś , ze jest pewne. Zarówno żerujące okonie jak i małe sandacze będą ganiały za dużymi przynętami jak i wielkie szczupaki będą ich atakowały agresywnie. Wszystko oparte jest jednak na aktywności żerowej danego gatunku. Jeżeli drapieżniki są ospałe i nie mają ochoty na pobieranie pokarmu to ,,nici „ z naszych dociekań oraz wyciągania wniosków. Dopiero w chwili , gdy ryby nabierają aktywności możemy przeprowadzać jakiekolwiek sensowne doświadczenia,  zarówno z wielkością główek, przynęt , jak i sposobem prowadzenia . Przybliżę Wam to na podstawie rysunku oraz opisu konkretnych sytuacji. Kilka lat temu wraz z Bogdanem Brudem usiłowaliśmy złowić słabo żerujące sandacze. Po kilku godzinach wszelkich prób z kolorami oraz wielkościami główek oraz modelami przynęt , Bogdan założył 8 gramową główkę uzbrojoną w rippera przypominającego kolorami okonika . Przynęta miała nie więcej niż 6 cm. Prowadził przynętę bardzo powoli nie odrywając jej od dna. Było to bardzo powolne wleczenie przynęty po dnie. Po trzecim czy czwartym rzucie miał delikatne ,,puknięcie”. Kolejnym rzutem , wyholował 2 kilogramowego sandacza. Mimo , że nie miałem takiej samej przynęty , również założyłem 8 gramową główkę i Kopyto Relax o takich rozmiarach jak Bogdana . Prowadząc przynętę tak jak on , w drugim rzucie i ja miałem sandacza. W celu nabrania pewności , że to jest akurat najlepsze tego dnia rozwiązanie , co kilka rzutów brałem inny kij i ciężką główką prowadziłem agresywnymi podbiciami.

W ten sposób nie miałem ani jednego brania . Sposobem na ,,wleczonego ” co kilka rzutów było pobicie lub ryba. W kolejnym dniu od samego rana ryby , żerowały doskonale i ciężkie główki w zupełności im nie przeszkadzały. Poniższe rysunki przedstawiają najczęściej stosowane sposoby prowadzenia przynęty. Przy połowie szczupaków stosuję najczęściej prowadzenie leniwe, z niewielkimi poderwaniami . Czynię tak , prowadząc przynętę w toni bezpośrednio nad dnem lub 0,5 metra nad dnem. Stosuję najmniejszą gramaturę główek , jaka powoduje prawidłową pracę ogona stosowanej gumy.

Przy połowie okoni i sandaczy stosuję w większości główki większe aby opad oraz praca przynęty były agresywne. Te dwa gatunki to tak zwane ,,ścigacze” często gonią upatrzoną zdobycz na dłuższych odcinkach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patrząc od góry na zaprezentowane sposoby prowadzenia dużych przynęt , ten pierwszy od góry jest według mnie najskuteczniejszy przy połowie szczupaków , zwłaszcza nad podwodną roślinnością. Szczupaki z reguły nie ścigają swoich zdobyczy , jednak trafiają się przypadki (podczas intensywnego żerowania) że dokonują krótkiego pościgu zatrzymują się i czekają na kolejną zdobycz . Warto powtarzać rzuty po tej samej linii poprzedniego rzutu. Drapieżnik pobudzony przepływającą przynętą , bądź nie trafił, bądź nie zdążył jej dopaść , ale jest chwilowo pobudzony. To bardzo ważne !!!!

Nie zniechęcajcie się chwilowymi niepowodzeniami. Nie ma cudownych przynęt i doskonałych sposobów na drapieżniki. Jest wieczna praca i poszukiwanie. Cierpliwość jest wynagradzana , a umiejętność wyciągania wniosków, oraz szybka reakcja na zaistniałe warunki prowadzą do sukcesu.  W kolejnym odcinku o spinningu , opowiem o szukaniu stanowisk ryb na sonarze i zastosowaniu urządzeń elektronicznych do lokalizacji siedlisk ryb oraz domniemanych obszarów ich przebywania.

Pozdrawiam DZIADEK