ODPOWIEDZI NA TRUDNE PYTANIA

Cytuję wpis z komentarzy, gdyż odpowiedź jest zbyt długa .

 

,,Witam. Jestem nowicjuszem w wędkarstwie wyczynowym i mam do Pana Panie Dariuszu kilka pytań. Oczywiście odpowiedzi na moje pytania szukałem na blogu, ale ich nie znalazłem. Na zawodach łowię głównie tyczką. Zawody w których startuję zazwyczaj odbywają się na wodzie stojącej i kanale żerańskim.Posiadam pięć topów do łowienia.Staram się często trenować, ale nikt nigdy nie przekazał mi wiedzy o którą pragnę zapytać.Jakieś sukcesy na arenie kołowej już odniosłem(dzięki udostępnieniu Pana wiedzy) .Jeżeli byłby Pan tak uprzejmy odpowiedzieć na kilka moich pytań , które pozwoliły by rozszerzyć moją (i blogowiczów)wiedzę byłbym bardzo wdzięczny. Moje pytania brzmą tak:
1.Jak ustawić grunt na początku zawodów(łowić z dna , na styk, czy znad dna i ile nad dnem)?
2.Czy haczyk na początku łowienia wybieramy najdelikatniejszy a przypon dłuższy?
3.Czy jest jakaś zasada rozpoczęcia łowienia wiedząc ,że jest jakaś dominująca ryba(chodzi mi o ustawienie gruntu, długości przyponu)?
4.Jak łowić krąpia ?”

Odpowiedź na pierwsze pytanie już kilka razy pojawiała się na moim blogu. Nie ma jednoznacznej i ramowej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Wszystko w tym temacie uzależnione jest od wcześniejszych treningów rozpoznawczych, gatunku jaki będziemy łowili jako pierwszy. W większości przypadków na wodzie stojącej powinno to być od 5-0 centymetrów , czyli od 5 centymetrów nad dnem do ustawienia na styk z dnem. Jest to głównie uzależnione uciągiem jaki występuje nawet na wodach stojących oraz początkowym zgromadzeniem się ryb nad pracującą zanętą podaną na wstępie łowienia. Gdy łowisko jest głównie siedliskiem leszczy to takie ustawienie gruntu da nam brania mniejszych egzemplarzy ale,  z częstymi braniami. Położenie na dnie przynęty , zmniejszy ilość brań lecz wielkość ryb będzie większa. Inaczej ustawia się grunt podczas stosowania pracującej zanęty , a inaczej do zanęty zalegającej dno. Jeszcze inaczej ustawiamy grunt i obciążenie podczas łowienia z opadu. To wszystko trzeba szybko ,,rozgryźć” na treningu.

Drugie pytanie opisywałem na blogu w jaki sposób dobierany haczyki i od czego jest to uzależnione.

Trzecie pytanie było wiele razy omawiane na wykładach uniwersytetu. Jeszcze raz w skrócie. Gdy dominuje ukleja to stosujemy zestawy typowe do połowu tego gatunku. Gdy w pierwszym okresie od położenia zanęty mamy łowić drobnicę , to zestawy i diagramy ich dostosowujemy do połowu takich małych ryb. Zaczynamy zawsze od gatunku który jako pierwszy pojawia się w zanęcie lub dominuje w pierwszym okresie. Tu nie należy za bardzo kombinować. Czasami jeden zestaw wystarczy na całe zawody (czasami trzeba go tylko zmodyfikować zwiększając grunt).

Pytanie czwarte to prosta odpowiedź. Małe krąpie lubią chmurkę zanętową i pracująca drobną zanętę. Większe po wejściu całym stadem w zanętę lubią mięso. Mniejsze łowimy nad dnem większe czasami bardzo dobrze biorą z dna. Zanęty podobne do leszczowych jednak bardziej pracujące.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

ADAPTER DO SPŁAWIKÓW ODLEGŁOŚCIOWYCH

Prawie zakończyły się problemy z moim komputerem i jego zawartością. W czasie mojej nieobecności na blogu , szykowałem materiały do kolejnych wpisów oraz testowałem zanęty oraz łowiska. Wiele pytań dotyczyło jak wykonać adapter do spławików odległościowych z bagnetem . Jest to bardzo proste , a zarazem tanie w wykonaniu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W bardzo dobrych sklepach wędkarskich , można bez problemu kupić takie adaptery . Ich głównym zadaniem jest szybka zmiana spławika lub szybki montaż podczas rozpoczynania lub kończenia łowienia. Ceny tych adapterów są uzależnione od firmy. Za te najdroższe trzeba zapłacić nawet 10 złotych. Proponowane przez DZIADKA rozwiązanie będzie znacznie tańsze i niesłychanie proste. Potrzebny będzie  wężyk silikonowy lub elastyczny  igelitowy , na przykład z kabla , albo też z cewnika o odpowiedniej średnicy wewnętrznej. Na zdjęciu poniżej potrzebne materiały , czyli wężyk oraz krętlik baryłkowy (są najmocniejsze).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Potrzebny nam będzie jeszcze klej natychmiastowy KROPELKA. Jedno z oczek krętlika zaginamy bardziej, tak by swobodnie wchodził do wnętrza rurki elastycznej, drugie oczko trochę mniej,  by żyłka swobodnie mogła się w nim przesuwać a węzełek mógł się zatrzymać.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Krętlik wciskamy do wnętrza rurki , tak by wystawało jedynie oczko , w którym przechodzi żyłka. Przed wciśnięciem , do wnętrza rurki wciskamy minimalna ilość kleju natychmiastowego i niezwłocznie wciskamy krętlik.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po około minucie nasz adapter jest gotowy do zamontowania na bagnecie spławika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pamiętajcie o najważniejszej rzeczy, średnica wewnętrzna rurki musi być zawsze o 0,5 milimetra mniejsza od średnicy końcowego odcinka bagnetu spławika . Na po zamontowaniu bardzo ciasno pasować , by uniknąć wypadnięcia spławika z adaptera. Samodzielnie wykonany adapter przyniesie wielę satysfakcji a będzie znacznie tańszy od sklepowego.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TESTY ZANĘT MATCH PRO część 2

W niedzielę, te same zanęty MATCH PRO postanowiłem przetestować na rzece Tyśmienicy. Wiedząc , że płoć jest w pełni tarła i wynik może być zerowy , gdyż rzeka ta nie należy do najłatwiejszych i w połowie , technice oraz obfitość rybostanu. Jest bardzo chimeryczna rzeka, której obraz i zerowanie ryb zmienia się kilka razy do roku. Nocne obfite opady deszczu spowodowały przyspieszenie uciągu rzeki , a na jej powierzchni płynęły w dużej ilości trawy , gałęzie i uwolnione z rowów melioracyjnych wszelkie nieczystości.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kilka  tych niedogodności rekompensowało piękne słońce i temperatura 20 stopni Celsjusza. Zanętę jak w dniu poprzednim stanowiła mieszanka dwóch zanęt płociowych firmy MATCH PRO.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tym razem zastosowałem mieszankę ziemi Vimba , 1 opakowanie ARGILLA + 0,5 opakowania SOMME + 0,5  opakowania CIĘŻKIEJ WIĄŻĄCEJ. Mięso przygotowane do zanęty i łowienia  to 75 ml. pinki kolor oraz 125 ml. dżokersa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z uwagi na zwiększony uciąg zastosowałem zestaw z budowany z skrzydełka Vimba o gramaturze 8,2g. Obciążenie w zestawie było dwu punktowe. zamieszczam dla zainteresowanych na zdjęciu poniżej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z przygotowanej mieszanki ziemi i zanęty skleiłem 8 kul zanętowych wielkości pomarańczy. Połowa o większej spoistości ( doklejone wodą).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwsze branie miałem po 20 minutach od momentu zanęcenia. Pierwszą rybką była mała 10 centymetrowa płoteczka ( bardzo szorstka , w okresie tarła). Kolejne przepłynięcie to krąp dłoniak. Ryby brały systematycznie. Co dwa trzy przepłynięcia było branie. Ilość brań znacząco wzrosła po zwiększeniu gruntu o długość przyponu. Jednak ich czytelność była znacznie mniejsza. Donęcanie systematyczne , czyli co 6-8 przepłynięć kulka wielkości małej mandarynki. Po godzinie łowienia w zanęcie pojawiły się małe jaziki ( a miały być większe).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po dwóch godzinach zanęciłem mocno smużąco przemaczając mieszankę. Złowiłem w ten sposób 6 rybek pod rząd ,dwa kiełbie ( jeden gigant) oraz 4 uklejki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kończąc niedzielne łowienie , zastanawiałem się nad tym co napisać na blogu o zanętach MATCH PRO. Jedyne do czego mogę się przyczepić to ich mocna kleistość. To jednak nie stanowi problemu . Wystarczy na 1 kilogram zanęty  dobrze wyprażyć 30 dkg. bułki tartej i jest po problemie. Pierwsze dwie zanęty przeszły test pomyślnie. Gdy płocie będą po tarle jeszcze raz będę ich testował. W najbliższym czasie uderzę na leszcze. Jeszcze nie wiem gdzie, ale na pewno nie tam gdzie jest łatwo. Zaskakująco dobrze trzymają zapach, połączone w stosunku  4 części ziemi i  1 zanęty po trzech godzinach mieszanka nadal intensywnie pachniała. Czytelnicy , którzy znają obławiane prze zemnie łowiska , wiedza ,że nie wybrałem łatwej wody.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Powyżej niedzielny połów na Tyśmienicy.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

Z TYCZKĄ NA TYŚMIENICĘ

Dzisiejszy wypad na Tyśmienicę,  to dopełnienie corocznego rytuału. Zawsze wiosną jadę odwiedzić te okolice. Tym razem  w wybrałem odcinek rzeki około 4 kilometrów powyżej Kocka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jako zanętę wybrałem 1/2 paczki KARAŚ I LIN firmy SARS oraz 1/2 paczki SUPER BLACK Gardons SENSAS. Zanętę mocno nawilżyłem ( przemoczyłem) . Z uwagi na umiarkowany uciąg oraz przeważające gatunki ( płoć i krąp małych i średnich rozmiarów) przygotowałem mieszankę dwóch ziem , Arggila 1 paczka oraz Ciężka wiążąca 1/2 paczki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zakupione mięso do zanęty i na haczyk stanowiło opakowanie ochotki opakowanie pinki i 250 ml. dżokersa. Dżokersa w sumie zużyłem (na trzy godziny łowienia) 125 ml.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zestaw, który przygotowałem to skrzydełko Vimba 4,3 grama na żyłce głównej 0,14 mm Compettition TRAPER.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do zestawu założyłem przypon 20 centymetrów na żyłce 0,9 mm i haczyku Suehiro o rozmiarze 18. Na zdjęciu poniżej rozłożenie obciążenia podczas dzisiejszego łowienia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejność następująca – haczyk – 20 centymetrów jedna śrucina 0,19 grama – 25 centymetrów główne obciążenie (oliwka przelotowa podparta 4 śrucinami). Podałem na początku 6 kulek zanętowych , cztery o normalnej konsystencji oraz dwie mocniej doklejone wodą. Na pierwsze branie czekałem 10 minut od chwili zanęcenia. Od tego momentu łowiłem rytmicznie rybki przez całe trzy godziny . Donęcałem z ręki co 4-6 rybek. Łowiłem na przemian płotki i krąpie. Trawiłem przez ten okres 10 uklejek , 4 maleńkie okonie oraz 1 kiełbia. Jak zwykle DZIADKA odwiedzają różne stworzenia , tym razem to para łabędzi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fajne niedzielne łowienie. Było mi strasznie żal tych wędkarzy , którzy przebywali nad wodą i nic nie złowili. Jednak wiedza ,nawet to podstawowa jest dla wielu pasjonatów wędkarstwa bardzo odległa , a stare ,,zasiadkowe” przyzwyczajenia i nęcenie byle czym i byle jak to już standard.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

WIOSENNE PŁOCIE NA ROZLEWISKACH

Pobudka o 6 rano, szybkie dwa papierosy do porannej kawy i wyjazd na rozlewiska rzeki Bystrzyca. Dokupiłem pudełko pinki , dżokers pozostał z ostatniego wyjazdu. Rozproszony rozpraszaczem Vimba, po 2 minutach ,,chciał gazetę przegryźć ” !!!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patrząc na wodę wydawało się,  że jest stojąca , jednak to tylko złudzenie gdyż delikatny wietrzyk popychał wierzchem wodę w lewo a uciąg jest w prawo. Przygotowałem tym razem inną mieszankę zanętową. Zastosowałem po 1 kilogramie ziemi Vimba czarnej torfowej i argilla, do tego po szklance dobrze wyprażonej bułki tartej oraz zanęty Sensas Super Black Gardons.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mięso stanowiła pinka i dżokers. wybrałem zestaw ze spławikiem Vimba  V-25 o gramaturze 0,6g. Ten model spławika ma metalową antenkę, jest idealny na wiosenne delikatne brania płoci. Obciążenie dwupunktowe z przyponem 20 centymetrów. Zestaw wyglądał następująco , haczyk Suehiro rozmiar 18 , 20 centymetrów jedna śrucina 0,08g 15 centymetrów i pozostałe śruciny zgrupowane. Zestaw zbudowany był na żyłce głównej HIKARA TRAPER Competition ),10 mm a przypon na tej samej żyłce o średnicy 0,08 mm.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zanętę wymieszałem z przygotowaną ziemią i dodałem do całości 1/2 szklanki dżokersa. Do klejonych trzech kulek wielkości mandarynki dodałem jeszcze 1,5 szklanki pinki. Na zdjęciu poniżej kolorystyka przygotowanej mieszanki zanętowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po gruntowaniu , okazało się że łowisko ma zaledwie 90 centymetrów głębokości , a z uwagi na przegniłą roślinność przybrzeżną , musiałem założyć zestaw do topa 3,5 metra. Na krótkim topie, nie był bym w stanie wyprowadzać zestawu oraz bezpiecznie holować ryb. Lepiej było łowić z dłuższym odcinkiem żyłki pomiędzy spławikiem i zaczepem guma – zestaw , oraz trzymać na tak płytkiej i przeźroczystej wodzie szczytówkę z boku pola nęcenia. Po zanęceniu czekałem około 5 minut na pierwsze branie i malutką wzdręgę. Kolejne 5 rybek nie miało więcej niż 8 centymetrów, były to głównie małe wzdręgi. Dopiero po 15 minutach , zameldowały się w polu nęcenia ( a raczej na rozmyciu zanęty) pierwsze ładne płotki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W przerwie na kawę, policzyłem złowione płotki. Po 2 godzinach miałem 60 sztuk . W ostatniej godzinie łowiłem głównie grubsze płocie . złowiłem ich jeszcze 40 sztuk .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do zdjęcia zostawiłem największe płotki, drobnicę ostrożnie wypuściłem, zresztą te większe po sesji zdjęciowej wróciły również do wody. Postanowiłem jeszcze to miejsce odwiedzić , ale nie z tyczką , a z batem. Moje rzeczne miejscówki są zalane, więc wiosenne połowy ograniczę w najbliższym czasie do rozlewisk rzek,  oraz wody stojącej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wam też , życzę wielu udanych wypadów nad wodę i ogrom wrażeń.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

ŁOWIENIE BATEM NA RZECE część 4 – DIAGRAMY

W ostatniej części wykładów o łowieniu batem, przybliżę typowe diagramy rozstawienia obciążenia podczas połowów na rzece. Zacznę od bardzo istotnej kwestii jaką jest obciążenie w postaci przelotowych ciężarków typu kulka lub łezka. Zawsze blokujemy je na żyłce, w taki sposób by nie miały możliwości przesuwania się po niej. Wykonujemy to za pomocą lub śrucin,  założonych na dole  i górze ciężarka przelotowego, lub za pomocą kawałka amortyzatora gumowego (czytaj wykład o tym sposobie blokowania).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest wiele możliwości rozkładania lub grupowania obciążenia. Oznaczone literą A – stosujemy podczas szybkościowego połowu ryb, w sytuacji dobrych i zdecydowanych brań. Skupione obciążenie dajemy coraz bliżej haka , wraz z intensywnością brań. Diagramy oznaczone literką B to klasyczne ułożenia śrucin i obciążenia, przy czym B1 proponuję podczas połowu płotek i krąpi gdy łowimy nad dnem, oznaczone B2 i B3 gdy łowimy leszcze na styk z dnem. Ostatnie diagramy oznaczone literką C , to obciążenie rozłożone , z dość wysoko umieszczonym obciążeniem głównym. Stosujemy podczas chimerycznego brania ryb,  lub bardzo delikatnych brań. Stosujemy również takie rozłożenie obciążenia, gdy łowimy z dna leszcze i płocie. Diagram C2 po położeniu przyponu na dnie (ok. 20 centymetrów) da nam bardzo dobry zestaw do łowienia leszczy. Diagram C1 po położeniu przypony (ok.5 centymetrów) na dnie będzie bardzo dobrym zestawem podczas połowu dużych  płoci z dna. Osobiście stosuję tylko dwa rodzaje obciążenia, są to diagramy A oraz B2 i B3. Nie utrudniam sobie życia zbyt bogatym rozkładaniem obciążenia, in prościej tym bezpieczniej (unikamy wszelkich splątań przy zarzutach, zerwaniach ryb lub na wietrze) . Staram się odpowiednim prowadzeniem zestawu osiągać zamierzony cel. Po takiej ilości wiedzy  sądzę, że Wasze wyniki znacznie się poprawią.

Pozdrawiam czytelników a zwłaszcza Pana Andrzeja z Belgii , który mnie pogonił do roboty na blogu .

DZIADEK

A jutro może kolejny rekonesans na rzekę ????????????

WIOSENNY SLIDER – CZYLI METODA NA WIOSENNE RYBY

Kiedy w 1975 roku na kanale w Bydgoszczy mistrzostwo Świata w wędkarstwie gruntowym (obecnie spławikowym) wywalczył Jan Heaps , łowiąc kilka karpi z drugiej strony kanału Bydgoskiego ,nieznanymi do tamtej chwili spławikami ,wywołał wielkie zainteresowanie. Były to pierwsze spławiki odległościowe !!! Minęło 41 lat spławiki tego typu ulegały wielu przeobrażeniom . Jednym z prekursorów łowienia sliderami był Alan Scotthorne . Anglicy dominowali w tej metodzie przez dziesięciolecia – teraz prym wiodą włosi. W Anglii metodę odległosciowa wyparło łowienie na feedera . Specjalizują się w odległościówce jedynie zawodnicy. We wcześniejszych wpisach pisałem o przewadze tej metody i tego typu spławików oraz niebywałej skuteczności. Proponuję wiosenne połowy właśnie zacząć od tej metody. Stosując proponowany zestaw jesteście w stanie przechytrzyć leniwe i ostrożne wiosenne ryby. Wystarczy pół szklanki dżokersa , pudełko ochotki i małe opakowanie pinki czerwonej fluo. Jako zanętę proponuję mieszankę 1/2 szklanki mielonego Black Turbo Marcela VdE oraz 1/2 szklanki Gross Gardons firmy Sensas , pozostałość uzupełnijcie ziemią Argilla 80% i wiążącą 20%. Zestaw zbudujcie na spławikach typu slider , mogą być jak te na zdjęciu poniżej lub inne z bagnetem mosiężnym .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zestaw budujcie na żyłce 0,18 mm jako główna (w przypadku wiatru zwłaszcza od wody, by uniknąć splątań proponuję żyłkę 0,20-0,24 mm) . Na żyłce powyżej spławika zawiążcie stoper z nici stylonowej lub jedwabnej (bez żadnych koralików). Na bagnet mosiężny zakładamy adapter z krętlikiem ( oczko krętlika delikatnie spłaszczamy kombinerkami , by miało mniejszy prześwit i kształt elipsy). Po założeniu na żyłkę spławika zakładamy obciążenie główne w postaci od dwóch do czterech kulek ołowianych. Kulki muszą przylegać do siebie , bez żadnych przerw (unikniecie splątań). Następnie do końcowego wyważenia zastosujcie dwie identyczne małe  śruciny, w identycznych odległościach , po 30 centymetrów. Dla ułatwienia prezentuję rysunek diagramu omawianego zestawu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przypon z uwagi na czystą wodę w okresie wczesnowiosennym, zakładamy zbudowany z żyłki 0,6 mm lub 0,7 mm. Przypon powinien mieć 20- 30 centymetrów . Przy połowie płoci 20 centymetrów przy leszczykach dłuższy. I to by było na tyle. Ryb większych szukamy na głębszych sektorach łowiska , dołkach i stojących zakolach wolnych rzek. mniejsze ryby podchodzą już bliżej brzegu. Nie należy przesadzać z wielkością przynęt haczykowych . Zacznijcie od ochotki , gdy brania są częste i zdecydowane można zastosować pinkę. Warto wiosną,  zwłaszcza w dni o temperaturze powyżej 5 stopni Celsjusza, zapolować na ryby rozpoczynające swój okres żerowania przed tarłem.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

ZESTAW NA BARDZO TRUDNE ŁOWISKO I SŁABE BRANIA

Podczas,  gdy ja uwijam się przy produkcji spławików inni czekają na dostawę a jeszcze inni (moi czytelnicy) szykują właśnie zestawy lub uzupełniają sprzęt na nowy sezon. Zawodnikom dzisiejszy wykład będzie jak ,,manna z nieba” . Jest w kraju nie wielu zawodników ,którzy w ten sposób łowili. Jedni z niewiedzy inni z normalnego lenistwa . Jednak Ci , którzy raz przekonali się o skuteczności , często wracają w sytuacji , gdy ryby nie chcą żerować lub warunki są bardzo niesprzyjające. Tematem dzisiejszego wykładu jest budowa zestawu ,,KOSA” lub ,,KILLER”. Tak sobie to kiedyś nazwałem. Kanał żerański i kanał Bydgoski już były obłowione takim zestawem. Cała jego przewaga nad innymi polega na tym , że jest najdelikatniejszy, najczulszy super cienki i jednorazowy. Gdy warunki zmuszały mnie do zastosowania takiego zestawu zawsze budowałem co najmniej trzy na turę. Poniżej na zdjęciu proponowane materiały do zbudowania tego zestawu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podstawa to super cienka, elastyczna i miękka żyłka, bardzo miękki śrut, maleńkie bardzo ostre haczyki o cienki drucie i delikatne i czułe spławiki z antenką metalową lub włókna szklanego. Budowany zestaw jest wyjątkowy. Bardzo podobny do budowy zestawu z mormyszką. Zestaw nie posiada przyponu. Cały zestaw składa się z jednego odcinka żyłki, zaczynając od haczyka i kończąc na pętelce przy łączniku guma –  zestaw. Jedyna węzły to łączenie żyłki z hakiem oraz wspomniana pętelka. Zestaw budujemy dosyć nietypowo . Zaczynamy od założenia na żyłce  odwiniętej ze szpuli śrucin, potrzebnych do prawidłowego wyważenia spławika. Zakładamy zaczynając od największych rozmiarem. Po zaciśnięciu każdej śruciny, przesuwamy ją o 10 centymetrów w kierunku szpulki . Tak postępujemy do chwili założenia wszystkich śrucin.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejną czynnością będzie delikatne przesunięcie śrucin dalej w kierunku szpulki z żyłką, tak daleko jak będzie nasze główne obciążenie – wystarczy 1 metr. Po tej czynności obcinamy końcowe 20 – 30 centymetrów żyłki na której zaciskaliśmy śruciny lub grupowaliśmy je na początku po pierwszym przesunięciu. Ten odcinek będzie osłabiony i pokarbowany. Po odcięciu osłabionej żyłki, na jej końcu  zawiązujemy haczyk. Teraz zaczepiamy haczyk na dolniku topa, którym będziemy łowili i odmierzamy odpowiedni odcinek rozwijając żyłkę ze szpuli. Odcinamy zawsze o 10 centymetrów więcej niż wymagana długość naszego zestawu. Zakładamy od góry najpierw trzy wężyki silikonowe do zamontowania spławika i dopiero teraz zakładamy sam spławik . Na koniec, po odmierzeniu odpowiednie długości, wiążemy pętelkę do łączenia z zaczepem amortyzatora. Na rysunku poniżej proponowane rozstawienie śrucin i diagram budowy zestawu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Możecie zastosować na przykład spławik V-25C z węglowym dolnikiem o znacznie mniejszym korpusie co ma kolosalne znaczenie podczas delikatnych brań lub konieczności zbudowania zestawu do łowienia z całkowitego opadu. Jakie są zalety takiego zestawu , oraz łowienia nim. Zestaw jest pozbawiony prawie w całości wszelkich węzłów i usztywnień , przez jednolitość naszej żyłki. Zestaw o takich parametrach daje szansę wyholowania rybek nawet do 1 kilograma. Zastosowanie amortyzatora 0,8 mm jest konieczne w celu osiągnięcia tak zwanej płynności zestawu. Łowienie tak cienką żyłką nawet w krystalicznie czystej wodzie daje nam znacznie większe szanse na złowienie ryb. Podawane na maleńkim haczyku przynęty możemy podać w prawie naturalny sposób ich poruszania się w wodnej toni. Jedyny mankament tego zestawu to fakt jego jednorazowego zastosowania. Po zerwaniu haka lepiej szybko wstać i założyć nowy zestaw niż kombinować z wiązaniem haka mokrymi i trzęsącymi się rękoma , następnie przesuwanie śrucin i ustawianie gruntu. Należy pamiętać o bardzo ważnej i chyba najistotniejszej sprawie. Ten zestaw powinien być raz zbudowany bez jego modyfikacji nad wodą lub podczas łowienia. Każde przesunięcie śrucin na tak cienkiej żyłce znacznie ją osłabia , lub spowoduje zerwanie. Życzę przyjemnej lektury i wiele cierpliwości w nowym roku podczas budowania zestawu ,,KILLERA”. Najlepiej , gdyby Wam nigdy nie był potrzebny .

Pozdrawiam Czytelników DZIADEK

HACZYKI I ŚRUT WĘDKARSKI OD MATCHPRO

Trwające uzupełnianie swojego sprzętu poprzedziłem zamówieniem w firmie Match PRO , którą prowadzi mój młodszy kolega Krzysztof Kałużny. Szybko rozwijająca się Polska firma i marka wędkarska , znalazła już wśród zawodników wielkie uznanie. Firma Krzysztofa jest jednocześnie wyłącznym przedstawicielem włoskiej firmy MILO. Wśród oferowanych produktów są haczyki , które cenię za jakość i niepowtarzalność utrzymywaną przez kilkadziesiąt lat !!!! Tak , tak to już tyle lat minęło od chwili pojawienia się ich na rynku. Łowię tymi haczykami a w zasadzie trzema modelami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Model T143 stosuję głównie podczas łowienia odległościówką i bolonką oraz czasami podczas łowienia zestawem skróconym na rzece. Model R287 to tak zwany SODE – jest to podstawowy model stosowany podczas połowy wędką z zestawem skróconym. Trzeci z modeli stosowany przez DZIADKA to R113 typowy uklejowy, do szybkościowego połowu ryb , bardzo często podczas połowu batem przy bardzo dobrych braniach. Widoczny na fotografii zestaw śrutów MatchPRO , to moim zdaniem po wspominanym kiedyś dużym zestawie MAVERA najlepszy obecnie na rynku śrut do budowania zestawów. Choć nie wędkuję tak często , jak w czasach gdy byłem czynnym zawodnikiem , jednak podczas szkoleń młodzieży zużywam go znacznie więcej. Zapewne jeszcze nie raz spotkacie się z opisywanymi produktami , w czasie gdy będę opisywał szczegółowe budowanie zestawów. Dodam , że Krzysztof zaproponował mi testowanie zanęt MatchPRO , których premiera zbliża się wielkim krokami. Oczywiście przystałem na tę propozycję i wszelkie wiadomości będę opisywał wraz z komentarzami na swoim blogu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dostałem też odzież wędkarską firmy MatchPRO , za  którą oraz haczyki i ciężarki bardzo dziękuję i pozdrawiam firmę i jej prezesa.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

JESIENNE POŁOWY NA RZECE

Obiecałem omówienie jesiennych połowów na rzece. Jeszcze nigdy nie miałem problemu ze skutecznym łowieniem rybek w okresie jesiennym. Opisywałem jak nęcić i gdzie rybek szukać. Tym razem odwiedziłem przed wyjazdem zaprzyjaźniony sklep wędkarski SPŁAWIK w Lublinie na ulicy Szmaragdowej. Moim zamiarem było kupienie zanęty Gros Gardons oraz grubych białych robaków. Marcin mnie zaskoczył do zakupionej zanęty dostałe ok. litra kasterów i przepoczwarzających się białych – W CAŁKOWITYM GRATISIE !!! Dzięki !!! Kastery poszły do zatopienia w wodzie by zastosować tylko te tonące. Przygotowałem dzień wcześniej zanętę .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na zdjęciu zestaw zanęt oraz dodatków z których komponowałem swoją mieszankę. Zanęta , którą przygotowałem składała się z 1 kilograma mojej bazy na rzekę (opisywałem w poprzednich wpisach) , 0,5 kilograma zanęty SARS Etange , 250 gram zanęty GROS GARDONS Sensas jako atraktora , melasy oraz pieczywa czerwonego fluo 1/2 szklanki.

Po wymieszaniu zanęt jej wygląd możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do mieszanki dodałem melasę w ilości 250 ml.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po wymieszaniu melasy z suchą zanętą oraz przetarciu przez sito mieszanka prezentowała się jak na zdjęciu poniżej .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po przyjeździe nad wodę i rozstawieniu stanowiska , przystąpiłem do gruntowania. Głębokość na 11 metrze od brzegu to 1,4 metra. tam też była wyraźna rynna w której postanowiłem łowić.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przygotowałem zestaw na spławiku Vimba VV o gramaturze 10 gram.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Takim zestawem wykonałem kontrolne przepłynięcia w celu określenia ilości ziemi jaką będę potrzebował do prawidłowego zanęcenia i utrzymania zanęty w łowisku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zastosowałem 3 kilogramy jasnej ziemi wiążącej oraz 1 kilogram ziemi czarnej suchej ( w celu przyciemnienia) . Wszystko zostało przetarte starannie przez sito i wymieszane z nawilżoną mieszanką zanętową.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tylko do zanęty przygotowanej do wstępnego nęcenia dodałem kasterów oraz grubego białego robaka. Po garści każdej z przynęt zanętowych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

Z przygotowanej zanęty wykonałem kule zanętowe o dwóch rodzajach kleistości (oczywiście za pomocą odpowiedniego dozowania wody) . Przygotowana ilość zanęty miała mi wystarczyć na 2,5 – 3 godzin łowienia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po zanęceniu spokojnie zapaliłem sobie papierosa i zrobiłem spacer nad rzeką. Jesienią ryby znacznie dłużej wchodzą w pole nęcenia , gdyż zajmują o tej porze roku stanowiska bliżej brzegu ( tam jest spokojniejszy nurt oraz więcej pokarmu).

Pierwszych kilka przepłynięć nie dało nawet brania , po 10 przepłynięciu złowiłem kiełbia . Donęciłem bardziej smużąco , bez zbytniego dociskania kulek zanętowych . Pierwsza z dużych ryb zameldowała się 20 centymetrowa płotka . Od tej chwili donęcanie z podawaniem do zanęty coraz więcej kasterów i białych robaków. Po 1,5 godzinie łowienia zameldowała się seria trzech kleni . Dwa z nich były niewymiarowe , jeden ponad 30 centymetrów. Po dwóch godzinach łowienia weszło stadko jelcy , dwa z nich padły moim łupem. Po 2,5 godzinie łowienia już mój kręgosłup nie wytrzymał i musiałem przerwać te wspaniałe łowy. W siatce był kleń, krąpie , płocie i jelce.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rybki szybko zostały poddane sesji fotograficznej i oddane rzece.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Piękne jesienne łowienie . Takich sukcesów i Wam życzę .

Pozdrawiam czytelników DZIADEK