TESTY ŻYŁKI I PLECIONKI część 2

Od trzech lat opisuję sprzęt , który stosuję. Tej żyłce jestem wierny od 13 lat i nigdy mnie nie zawiodła. Jest to ULTRAVIOLET MIKADO.

big_uv

Jest to mój ,,NUMER 1″ na kołowrotkach przy połowie pstrągów i okoni.  Stosuję przede wszystkim rozmiar 0,12 mm , czasami 0,14 mm. Z tej grubszej zawsze wykonuję pętle bocznego troka oraz odwrotnego bocznego troka. Stosuję ja także przy montowaniu zestawów do ,,dropa”. Przy tej cenie, nie znajdziecie mocniejszej i bardziej uniwersalnej żyłki. Również do zestawów rzecznych przygotowywanych do tyczki stosuję te dwa wspomniane rozmiary. Gdzie nie jest potrzebna finezja , a warunki (brudna i mętna woda) pozwalają na stosowanie takiej żyłki , nie wzbraniam się przed jej zastosowaniem.  Proponuję Wam abyście do spinningu okoniowego lub pstrągowego zaczęli ją stosować w nowym sezonie.  Jedna z najlepszych żyłek trzymających na węzłach.

Tegoroczne testy dwóch żyłek firmy ASSO , pozwoliły na możliwość polecenia kolejnych bardzo dobrych produktów. Testowałem żyłkę sygnowana do bolonki i odległościówki. Młodzież,  która miała okazje w tym roku być na szkoleniach z DZIADKIEM, łowiła tymi żyłkami , nawiniętymi na moje kołowrotki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Białą do bolonki , katowałem przez dwa tygodnie w słonych wodach morza śródziemnego. Po całym sezonie jej własności na kołowrotku nic nie straciły . Ciemna stosowana przy połowach matchówką, to bardzo miękka i śliska żyłka, doskonała do połowu tą metoda. Trzeba jedynie pamiętać, aby przed każdym łowieniem dobrze spryskać żyłkę na szpuli kołowrotka detergentem (na przykład Ludwik z wodą). Doskonale przemyje się w ten sposób i zdejmiecie z niej napięcie powierzchniowe, powodujące szybkie jej zatapianie. W chwili obecnej można ją kupić w bardzo atrakcyjnej cenie ( na promocji ) w sklepie SARS.PL cena ok. 12 zł.

Polecając Wam w/w żyłki nadmienię , że stosowałem tez i inne, ale znając moje podejście do wędkarstwa i czytelników wiecie , że o konkurencji lub bublach nie piszę w ogóle lub źle. Polecam to co dobre i w cenie oraz jakości.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TESTY ŻYŁKI I PLECIONKI część 1

Pierwszą część opisu testów, które trwały prawie dwa lata , poświęcam plecionkom firmy MIKADO. Jakość i cena to podstawa mojej oceny. Pierwsze plecionki otrzymałem do testów jeszcze w 2015 roku. Przez dwa sezony , ,,katowałem” podczas połowu drapieżników, dwa modele plecionek. Pierwsza to FINE BRAID NIHONTO , bardzo tania , a zarazem wytrzymała plecionka. Jak wiedzą czytelnicy mojego bloga, nie stosuję grubszych plecionek niż 0,10 mm. Taki też rozmiar miałem podczas podczas testów. Nie zerwałem żadnej ryby (największy szczupak miał ok. 8 kilogramów).

fine-nihonto

Firma Mikado oferuje znacznie większe średnice między innymi 0,30 mm . Ten rozmiar podarowałem mojemu koledze Krzysiowi ,polakowi mieszkającemu w Norwegii , który na co dzień łowi na morzu. Zapewnił mnie , że lepszej plecionki w tak niskiej cenie nie miał od ponad 10 lat. Halibuty ponad 30 kilogramowe holował bez żadnych problemów !!! Jedyny mankament estetyczny ( dla mnie nie stanowił żadnej przeszkody w łowieniu) to odbarwianie się odcinków bezpośrednio pracujących po przelotkach. Będzie dostępna w sklepie DZIADKA w średnicach które ja proponuję czyli 0,08-0,10- 0,12 mm.

Kolejnym bardzo dobrym produktem , powiedział bym hitem , którego jakość potwierdziło wielu czołowych spinningistów w kraju, jest plecionka OCTA BRAID NIHONTO.

octa-bride

Testowałem zarówno kolor czarny jak i żółty fluo , mimo,  że nie łowię tak zwaną obserwacją plecionki, czyli ( nie reaguję na brania po przez poruszenie się plecionki)  kolorystyka nie odgrywa dla mnie żadnej roli. Wszelkie brania przy cienkich plecionkach sygnalizują mi odpowiednio dobrane do metody połowu, oraz gatunku poławianej ryby moje wędziska. Moje testowane plecionki były obciążane zarówno umiarkowanymi ciężarami główek , jak i bardzo ciężkimi do 35 gra, Łowiłem nimi na Wiśle , Bugu , i innych rzekach oraz Orawie, zalewie Zemborzyckim  i kilku innych jeziorach. Rekord stanowi złowienie ponad trzystu okoni powyżej 20 centymetrów , w ciągu jednego dnia połowowego. Jak przy poprzednio opisywanej plecionce ta również na tendencję do odbarwiania się. Jeszcze raz podkreślam, że nie jest to żadna przeszkoda. Jedynie wada estetyczna. Zawsze pamiętajcie o tym, aby przynajmniej dwa razy podczas dnia połowowego ,odciąć odcinek plecionki , długości wędki jaką aktualnie łowicie. Jest on zawsze po kilkuset rzutach nadwyrężony i warto go usunąć. Po sezonie przewińcie plecionkę na inną szpulkę i ponownie nawińcie ją na mokro,  tak aby koniec będący kiedyś na szpuli jako wewnętrzny był teraz na wierzchu szpuli kołowrotka. Ta plecionka również w średnicach niskich będzie dostępna w atrakcyjnych cenach w sklepie VIMBA. Polecam Wam te plecionki.  Stosuję i łowiący ze mną koledzy otrzymali takie testowe wyroby MIKADO. Bardzo chwalą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

WYNIKI TESTÓW SPRZĘTU I ZANĘT W 2016 ROKU część 3

Tym razem omówię dwie przynęty spinningowe firmy MIKADO. Otrzymałem je do testów jeszcze jesienią ubiegłego roku, jednak zaledwie kilka razy mogłem je zamoczyć w wodzie. Przyszła zima i czekały w pudełkach do pierwszych wiosennych wypadów na drapieżniki. Na pierwszy ogień poszły ciekawe jaskółki o owalnym korpusie FISH FRY. Testowałem je  zarówno na rzekach , rozlewiskach,  jak i na zbiornikach zaporowych. Uniwersalizm tej przynęty polega na mnogości zastosowań podczas polowań na okonie.

fish-fry

zbroiłem je główkami jigowymi o gramaturach od 1 gram do 3 gram, najskuteczniejsza była podczas delikatnej pracy nadgarstkiem , prowadząc powoli przynętę przy dnie. W takim układzie i technice prowadzenia przynęty najlepsze rezultaty osiągałem stosując główki 1 i 1,5 grama. Przy stosowaniu główek 3 gramowych złowiłem kilka sandaczyków na zalewie Zemborzyckim i Bystrzycy . W tym przypadku praca polegała na podrywaniu szczytówki o 30 centymetrów do góry i skręcaniu kołowrotkiem nadmiaru plecionki. najskuteczniejsze kolory to numer 344 oraz wszystkie z perłowym brzuszkiem. Elastyczna i miękka guma okazała się stosunkowu mocna gdyż podczas całego sezony tylko dwa razy straciłem ogonki w przynęcie (zapewne to były szczupaczki).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Innym sposobem zbrojenia było łowienie odwrotnym bocznym trokiem z zastosowaniem haków karpiowych ( nie offsetowych). Wyjaśniam dla czego tak zbroiłem przynętę. Haki karpiowe mają krótszy trzonek i nie usztywniają tak bardzo przynęty. Łowiąc tym sposobem ,,wygrzebywałem ” pasiaki nawet z 12 metrowych głębin. Polecam tą przynętę zawodnikom gdyż ten model przynęty działa selektywnie, atakowane są tylko przez duże egzemplarze.

 

SAIRA to magia tegorocznego sezonu ,,sandaczowo- szczupakowego”. Kilkakrotnie miałem na kiju bardzo duże szczupaki, jako że nie stosuję wolframów, rybki nadal pływają. Uniwersalizm tej przynęty o charakterystycznym kształcie popularnej jaskółki, polega na jej wysokiej łowności nawet podczas słabego żerowania drapieżników.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie opierają się jej żadne drapieżniki, okonie , sandacze , szczupaki nawet bolenie wykazywały bardzo duże zainteresowanie tą przynętą. Uparłem się tak mocno , że 80 % sezonu spinngowego ( łowiąc dużymi przynętami ) przełowiłem właśnie SAIRĄ. Rekordowego sandacza 90 centymetrów złowiłem właśnie tą gumą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zbroiłem tą przynętę zarówno główkami 6-8gram jak i 15-20 gram. Zawsze była skuteczna. Jedna uwaga dla kolegów którzy będą chcieli zastosować te przynęty. Każdorazowo należy przygotować kołnierz główki jigowej , po przez pozbawienie go zadziorów i wystrugania scyzorykiem lub nożykiem w kształcie cienkiego stożka , aby nie zniszczyć gumy . Jest to wąska przynęta i takie zabiegi są nieodzowne. Dodatkowo przed końcowym dociśnięciem gumy do główki, proponuje posmarować klejem KROPELKA, by przynęta podczas rzutów nie zsuwała się po haku.

saira

Życząc wszystkim ,,połamania szczytówek” w nowym sezonie, zachęcam do zakupienia  testowanych przez DZIADKA przynęt i cieszenia się wieloma wspaniałymi holami ryb.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

SAIRA MIKADO I SANDACZE Z ZALEWU

Wracając z pracy , wykorzystałem stosunkowo pogodne popołudnie na wykonanie kilkudziesięciu rzutów. Przez pierwsze pół godziny nie miałem kompletnie sygnału od rybek. Ale posucha się skończyła .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pięknie zassał i był mój !!! zaraz po tym sandaczu miałem kolejnego , niestety po krótkim holu rybka ku swojej  radości spięła się. życie nie lubi próżni , kilka rzutów i kolejne branie . Tym razem to ja zawaliłem . Za długo przeczekałem  po braniu i sandacz zdążył wypluć przynętę z główką. Kilka rzutów i kolejne branie bardzo delikatne . Nie byłem w stanie zaciąć tego brania. Miałem już kończyć popołudniowe spinningowanie a tu bachchchch !!! Jest kolejny sandacz.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejny udany kontakt z przyrodą i świeżym powietrzem. Rybki złowione jaskółką SAIRA MIKADO , główka 8g, plecionka 0,10 mm OCTA BRAID MIKADO. Wędka konstrukcja własna .

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

DZISIEJSZY POPOŁUDNIOWY SPACER PO PRACY

Wracając z pracy,  zatrzymałem się nad zalewem Zemborzyckim. Łowienie z brzegu to loteria. Czasami ryby są aktywne tylko w głębszych partiach zbiornika, czasami szaleją w pobliżu brzegu. Tym razem łowiłem FISHUNTEREM MIKADO numer 124 na główce 8 gram. Pierwszy padł fajny sandacz, połykając   prawie całkowicie przynętę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejne branie to obcinka szczupakowa.  Po niej założyłem powtórnie taką samą przynętę i po kilkunastu rzutach kolejny sandaczyk , który również połknął przynętę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pięknie zachodzące słońce mile nastrajało , tylko ten mróz na przelotkach robił złą robotę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kilka rzutów i podpięty leszcz za grzbiet , który wypiął się przy brzegu. Kolejne rzuty i kolejne branie, tym razem  nie wielką rybę  spinam  zaraz po zacięciu. Za kilka minut już prawie w całkowitych ciemnościach zapinam oto takie maleństwo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Całkiem udane półtorej godziny na mroźnym powietrzu. Pozdrawiając czytelników namawiam do spacerów za jesiennymi drapieżnikami.

DZIADEK

DZIĘKI MARCIN ZA WSPÓLNE WĘDKOWANIE

O świcie umówiłem się z Marcinem Kasprzakiem  z Salonu wędkarskiego SPŁAWIK W Lublinie nad brzegiem zalewu Zemborzyckiego . Gdy przyjechałem nad wodę było jeszcze ciemno,  Marcin jednak był już gotowy do wypłynięcia. Łódka zapakowana , silnik przyczepiony, akumulator w łodzi , nic tylko siadac i wypływać. Na Marcina zawsze można liczyć, jak zawsze przygotowany, perfekcyjny i konkretny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już na pierwszym napłynięciu mieliśmy po ładnym braniu sandaczowym. Na kolejnym po kilku pudłach pada sandacz. Spodobała mu się moja SAYRA MIKADO. Połknął ją w całości wraz z główką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Miałem jeszcze na haku dwie ryby i kilka pobić. Marcin również zaliczył kilka brań , jednak delikatne brania nie pozwoliły na skuteczne zacięcie ryby. In więcej było słonka na niebie , a  powierzchnia wody stawała się bardziej spokojna, tym niej mieliśmy brań. Fajnie spędzone przedpołudnie w dobrym towarzystwie .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DZIĘKI MARCIN ZA WSPÓLNE ŁOWY !!!! Myślę , że jeszcze uda nam się wspólnie skrzyżować spinningi.

Pozdrawiam Czytelników DZIADEK

 

WYPAD NA ROZLEWISKA TYŚMIENICY KLUBU BARRACUDA

W niedzielę Andrzej , Grzegorz, Mariusz , Dominik oraz ja wybraliśmy się na rozlewiska Tyśmienicy. Plan był taki – zmusić okonie do pobierania naszych magicznych przynęt. Wczesnym rankiem Andrzej przyjechał po mnie i zabrawszy resztę ferajny wyruszyliśmy na spinningowe łowy. Po przybyciu na rozległe łąki ,musieliśmy jeszcze przejść około kilometra pieszo by znaleźć się nad magicznym łowiskiem , które ma połączenie z rzeką  i jest o tej porze roku schronieniem dla stad okoni. Pozostaną tutaj do tarła a zaraz po nim powrócą do rzeki .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zabawa była przednia mimo , że giganty nie wieszały się na naszych główkach jigowych, to drobnych okoni złowiliśmy po kilkadziesiąt na ,, głowę”. Było tez kilkadziesiąt  pięknych garbusów . Trafił się tez szczupaczek 45 centymetrów złowiony przez Mariusz, Miałem najmniejszą rybę wyprawy, okonika 48 milimetrów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wycieczkę na pasiaki ukoronował Grzegorz , tegoroczny v-ce mistrz GP Okręgu w wędkarstwie spinningowym , złowił pięknego maleńkiego szczupaczka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wspólne ognisko z pieczoną kiełbaską i pięknie minęła niedziela w sympatycznej koleżeńskiej atmosferze.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

SZCZUPAKI Z WISŁY

Wczorajsze popołudnie to krótki wypad na Wisłę w okolice Kamienia. Kolejnym razem , jaskółka SAYRA Mikado okazała się bardzo skuteczna. Miały być sandacze. Niestety ale były szczupaczki. Kilka brań sandaczowych miałem , jednak rybki nie zaciąłem. Opadająca woda daje nadzieję na jeszcze jeden lub dwa wypady w tą okolicę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

OKONIE Z BYSTRZYCY W OKOLICY HAJDOWA

Wybrałem się na przechadzkę po brzegach Bystrzycy w okolicy Hajdowa. Stosowałem paprochy RELAX , jak zwykle mój okoniowy spinning z żyłką 0,12 mm. Okonie brały słabo złowiłem ogółem 5 sztuk od 17 do 22 centymetrów. Typowo jesienne ustawienie ryb w rzece. tam grze woda miała zatrzymanie tam też stał okoń. Oczywiście nie wszystkie miejsca ze wspomnianymi ,,zastójkami ” były zasiedlone przez pasiaki , ale tam gdzie stały zostały wyholowane. Kilka fotek z wczorajszego spaceru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

MIAŁY BYĆ OKONIE – A TU NIESPODZIANKA !!!

Dzisiejszy spacer po brzegach Bystrzycy poniżej zalewu Zemborzyckiego , miał być polowaniem na okonie . Już poniżej mostu drogowego złowiłem zamiast okonia maleńkiego sandaczyka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejnego złowiłem za dosłownie kilka minut.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mimo to , że przeszedłem kilkadziesiąt metrów niżej , miałem pobicie przy brzegu kolejnego sandaczyka. Rozbawiały mnie te maleństwa, gdyż w większości podczas ataków zapinały się pod dolną wargę. Oznaka płoszenia, tak zwanego ,,przykładania” lub ,,przyduszania”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po zmianie koloru paprocha na seledynowy brokat nadal łowiłem zamiast okoni małe sandaczyki. Za kilka lat gdy dorosną (dadzą im dorosnąć wędkarze) , będą fajne połowy na lubelskiej Bystrzycy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podczas tej wędrówki złowiłem tylko jednego maleńkiego okonia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fajna zabawa i przyjemność spacerowania nad rzeką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

życząc wielu ciekawych przygód z jesiennym spinningiem pozdrawiam czytelników DZIADEK