TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 2

Zgodnie z obietnicą przedstawiam część 2 testów zanęty TEAM RIVER firmy Match Pro.

Tym razem areną zmagań była rzeka Wisła z niskim stanem wody jak na tę porę roku. Aby test był właściwy i miarodajny , zanęta była przygotowana w taki sam sposób jak poprzednio , z małą różnicą !! Z uwagi na większy uciąg wody zastosowałem cztery paczki 2 kilogramowe ziemi wiążącej rzecznej Vimba i 1 kilogram wspomnianej zanęty . Robaki pozostały w takiej samej proporcji jak poprzednio, oczywiście w całości utopione.

Zastosowałem zestaw z listkiem Vimba 8 gram i dwupunktowym obciążeniem. żyłka główna 0,14 mm przypon 25 centymetrów 0,12 mm , haczyk SODE nr 16. Po wygruntowaniu stanowiska wybrałem opcję łowienia na dystansie 11 metrów , gdyż było to miejsce zaraz za pierwszą półką . Głębokość 2,4 metra jak na Wisłę to doskonała sprawa.

Przygotowane kule zanętowe o trzech stopniach nawilżenia podałem o 1 metr wyżej od szczytówki. Tym razem postanowiłem nie donęcać podczas pierwszej godziny łowienia. Chciałem uzyskać informację jak długo będą trzymały się rybki mojego pola nęcenia.

Pięć minut od podania zanęty rozpoczynam test. Pierwsze pięć przepłynięć nawet spławik nie drgnął. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa jazda. Pierwszy dorodny Wiślany krąp.

Kolejna rybka to fajny kleń , który zdążył się nafaszerować zanętą i robakami.

Tak przez godzinę bez donęcania była fajna zabawa. Po godzinie i 15 minutach brania ustały. Wypróbowany sposób podania serii 8 małych kulek i brania są , ale pojawiają się certy oraz jedna sapa. Tak przez trzy godziny szacuję swój wynik na około 12 kilogramów krąpi, płoci , kleni , cert i jednej 32 centymetrowej sapy.

Rybki podzieliłem na dwie porcje , aby podczas sesji zdjęciowej nie wyskakiwały na kamienie. Było tego ponad połowę wiaderka i miska zanętowa. Koleżanki i koledzy. Super zanęta i fajne łowienie. Dziękuję Krzysztofowi Kałużnemu za kilkuletnie zaufanie i przyjmowanie czasami moich cierpkich uwag. Tym razem mieszanka bez zastrzeżeń przeszła test. Polecam wszystkim , którzy pragną połowić, a nie bawić się we własne kompozycje.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

Reklamy

TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 1

Wykorzystując każdą dosłownie chwilę na kontakt z wodą i rybkami , a tych chwil wolnych mam bardzo mało przystąpiłem do testów zanęty TEAM RIVER firmy MATCH PRO. Na pierwszy ogień poszła rzeka Wieprz w okolicach miejscowości Trawniki. Przygotowałem 1 kilogram mieszanki wspomnianej zanęty, 3 opakowania ziemi wiążącej rzecznej Vimba oraz 250 ml. mieszanki utopionych białych i pinki kolorowej.

Piękny karmelowy aromat zanęty unosił się nad brzegiem rzeki. Mieszanka po nawilżeniu , przypomina ciepły ciemno miodowy kolor z wieloma drobinkami drobnego pieczywa fluo w dwóch kolorach.

Przygotowanie kul zanętowych to zaledwie chwila, gdyż jak zauważyliście nęcę skromnie, ale z pełną kontrolą nad sposobem podani

Kule w wodzie , jeszcze chwila na papierosa i do pracy. To mój pierwszy pobyt w tym roku na rzecznych połowach białej ryby, tym bardziej byłem ciekaw efektów wypadu nad Wieprz. Pierwsza rybka pada po 5 minutach i jest to maleńki kiełbik ???????????

Jednak łowienie 6 gramowym listkiem Vimba daje wspaniałe efekty , widoczność nawet najmniejszych brań jest znakomita. Wprawdzie logika wskazywała by na spławik co najmniej 10 gram , jednak ja zawsze łowię delikatniej , a zarazem skuteczniej. Zaraz po wstawieniu zestawu w pole nęcenia mam śliczne branie i kolejną rybkę.

Padają kolejne ładne płocie i krąpie i naraz BACH !!!!!!!!! Piękny kleń wyskakuje zaraz po zacięciu ponad lustro wody i po wybraniu na maksa mojego amortyzatora urywa przypon 0,12 !!!!! Ale po chwili jest inny mniejszy kleń ten ląduje w podbieraku.

Rybki biorą wspaniale , aż żal kończyć łowienie , jednak w firmie czekają na mnie spławiki i czas wracać do rzeczywistości . Na kilogramie zanęty TEAM RIVER łowię ponad 50 ryb . Trudno to nazwać przypadkiem bo oprócz płoci, to pozostałe gatunki lub są w tarle lub zaraz do niego przystąpią. Już z niecierpliwością czekam na kolejny test tej zanęty. Tym razem pojadę na Wisłę. Ten pierwszy test wypad okazale i na piątkę z plusem. Kolejny doskonały produkt przrygotował Krzysztof Kałużny.

Wiadro ryb !!!!!!!!! Oby tak dalej DZIADKU !!!!

Do kolejnego testu tej ciekawej zanęty.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PSTRĄGI SMAKOSZE JASKÓŁKI SAIRA MIKADO

Kolejny godzinny spacer i kolejne dorodne kropkowańce na przynętę SAIRA MIKADO. Tym razem zaliczyłem rzeczkę Krężniczankę przepływającą zaledwie 150 metrów od mojej firmy. Bardzo udany godzinny test. Zaliczyłem dwa pstrągi potokowe dwa spadły i pięć uderzyło w przynętę, ale nie trafiły.

Piękne rybki , cudownie wybarwione i piekielnie mocne. Walka na żyłce 0,12 mm wymaga doskonałej techniki oraz precyzyjnego hamulca w kołowrotku. Po wyholowaniu pozostaje satysfakcja , czasami fotografia, przyjemność wypuszczenia do wody i nadzieja na kolejne spotkanie.

Pytacie jak prowadzę przynętę ??? Po rzucie prowadzę skosem pod prąd do siebie bez zbędnych prowokacji nadgarstkiem.

Kocham wędkarstwo i przygody z nim związane !!!

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

SZCZĘŚLIWA CZAPKA DRAPIEŻNIKA

Wczoraj wieczorem odebrałem super prezent od moich przyjaciół z Białegostoku. Beata i Piotr Miastkowscy , właściciele największego sklepu wędkarskiego na Podlasiu – DRAPIEŻNIK, przesłali mi swoje najnowsze czapeczki firmowe oraz, kubki do kawy i herbaty. Piotr nie zapomniał o mojej wątrobie. Bardzo Wam KOCHANI dziękuję !!! Nie mogłem wytrzymać i poszedłem na spacer , oczywiście w nowej czapeczce DRAPIEŻNIK, zaopatrzony w spinning oraz moje ulubione SAIRY. Oto efekt i dwa drapieżniki na zdjęciu.

Jak DZIADEK ,, poczuje krew” to go trudno utrzymać na smyczy !!! Ta godzinka nad Krężniczanką zaowocowała dwoma pięknymi pstrągami. Zdjęcia dedykuję Beacie oraz Piotrkowi i pozdrawiamy wraz z Molą.

Szczęśliwa czapka i szczęśliwy DZIADEK pozdrawia czytelników i załogę sklepu DRAPIEŻNIK w Białymstoku.

KOLEJNY UDANY TEST SAIRY MIKADO

Wczoraj prze godzinkę wędrowałem po pobliskiej Krężniczance i stosowałem gumy SAIRA firmy MIKADO. Muszą coś w sobie mieć,  skoro polubiły je lubelskie pstrągi.

Tym razem brały same maluchy największy miał 25 centymetrów. Coś ciekawego zaobserwowałem , mianowicie atakują przynętę tylko jeden raz , po niecelnym ataku już nie ponawiają. W przypadku innych małych przynęt , w większości przypadków uderzenia zawsze były powtarzane. Rybki nadal stoją ukryte w korniakach zatopionych drzew.

Bardzo fajny godzinny spacer  i potwierdzenie skuteczności przynęty SAIRA.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PSTRĄGI NA SAIRE – MIKADO

Jak pies uwolniony z łańcucha , tak ja po wykonaniu założonych zadań związanych z młodzieżą, sponsorami kadr narodowych i sponsorami dla młodzieży, natychmiast wybrałem sie nad Bystrzycę by przetestować otrzymane przynęty MIKADO. Na pierwszy ogień poszły 5 centymetrowe nowości MIKADO czyli SAIRA. Byłem powiem szczerze pełen obaw czy taka przynęta jak ,,jaskółka” będzie pasować pstrągom . Po trzecim rzucie wyszedł mi maluch wielkości 15 centymetrów , a w kolejnym rzucie jeszcze raz błysnął obok przynęty. Jest dobrze pomyślałem !!! pierwsza głębsza rynna i pierwszy w tym roku pstrąg .

Kręcił baczki jak oszalały, a przerzucenie go przez podwodne korniaki  też nie było łatwe. Byłem pod wielkim wrażeniem skuteczności tego koloru. Bo po kolejnych kilkunastu rzutach miałem następną rybkę .

Zmieniałem co kilka wyjść i wyjętych ryb kolory przynęty SAIRA . Najwięcej miałem na  cztery kolory. Tą przynętą łowiłem już szczupaki , okonie , sandacze nawet bolenie. Były to jednak przynęty większe , gdy otrzymałem do testów te 5 centymetrowe maluszki , oczami wyobraźni widziałem łowione okonie. Jednak to co dzisiaj działo się za sprawą SAIRY , było bardzo zaskakujące. Ciekaw jestem jak będą reagować ,,kropkowane” gdy będą normalnie żerować.

Nie złowiłem dzisiaj większego okazu , jednak pojechałem w miejsce , gdzie te duże pstrągi zaczynają buszować w maju i czerwcu.  Dzisiaj zdecydowanie 90% brań i ataków miałem prowadząc przynętę blisko zatopionych drzew,  lub zaraz obok pni drzew wchodzących do wody. To oznaka , że jeszcze nie wchodzą w rynny lub głęboczki, trzeba będzie jeszcze poczekać około 2-3 tygodni.

Do rzeki wpadają maleńkie stróżki wodne z zimną wodą topniejącego śniegu, to cała przyczyna braku wychodzenia pstrągów na otwartą wodę. Poniżej na ostatnim śniegu zaprezentowałem najskuteczniejsze kolory , lecz zaznaczam,  że nie sprawdzałem jeszcze wszystkich otrzymanych  do testów. Zachęcam do sprawdzenia skuteczności nowej małej SAIRY.

5 centymetrowe SAIRY na główce mikro 1,5 grama hak 6 , żyłka Ultraviolet 0,12.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

LIKWIDACJA INTERNETOWEGO SKLEPU VIMBA

W związku z wieloma obowiązkami oraz nawałem w firmie VIMBA. Internetowy sklep Vimba uległ w dniu wczorajszym likwidacji. Kluby wędkarskie oraz zawodników zaopatrujących się od lat w moje produkty zapraszam nadal i proszę o kontakt za pomocą vimba@vimba.pl

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

FILM DLA NAJMŁODSZYCH ADEPTÓW SZTUKI WĘDKARSKIEJ

Będę miał przyjemność nagrywać film poświęcony szkoleniu najmłodszych wędkarzy. Takie przedsięwzięcie nie było by możliwe bez wsparcia sponsorów w kolejnych odsłonach moich wpisów przedstawię firmy wędkarskie biorące udział w tym projekcie. Pierwsza z firm to MIKADO !!!! Wielkie dzięki Wojtek Kurowicki i Andrzej Maślak za ,,SZLACHETNE SERCE” !!!!!

Mikado przekazuje do nagrań wędki i kołowrotki do połowu poszczególnymi metodami, sprzęt i akcesoria wędkarskie oraz odzież reklamową.  Wszystko co zostanie wykorzystane podczas nagrań , zostanie przekazane na obozy szkoleniowe dla dzieci i młodzieży, a przygotowywane przez Radę Młodzieży przy ZG PZW.

Mikado od wielu lat wspiera działania na rzecz najmłodszych. Podpisanie umowy, to ogromny krok w obopólne korzyści i perspektywa na przyszłość.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

NOWE 5 CENTYMETROWE SAIRY OD FIRMY MIKADO

W dniu dzisiejszym otrzymałem ,,mega pakę” z ulubionymi jaskółkami MIKADO , czyli killerami SAIRA. Tym razem do testów dostałem ponad 300 przynęt . Nowe 5 centymetrowe jaskółki, zapowiadają piękne połowy okoni. Bardzo  jestem ciekaw ,  jak będą zachowywać się leniwe i kapryśne sandacze ???? Czasami zmuszony byłem skracać korpusy jaskółek lub twisterów by zmniejszyć wielkość przynęty. Przy takiej wielkości przynęty odpadnie kombinowanie.

Różnorodność kolorów oraz odcieni powoduje , że mając taki arsenał SAIRY,  jestem raczej spokojny o wyniki. Przybliżę w czasie sezonu wędkarskiego będę opisywał wyniki moich połowów na SAIRY.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK.