PODLODOWE ZANĘTY WŁASNEJ PRODUKCJI

Zimowe nęcenie nie wymaga stosowania zbyt wyrafinowanych mieszanek zanętowych. Zima , jako pora roku o zmniejszonym metabolizmie zwłaszcza u ryb, nie jest okresem , w którym zmuszeni jesteśmy do zastanawiania się nad przemyślnymi przynętami zanętowymi i super mieszankami zanętowymi. Najistotniejsze jest , jak podamy przynęty i zanęty i jak wykorzystamy panujące pod lodem warunki. Podam dzisiaj doskonałą prostą mieszankę na wody obfitujące w  małe i średnie płotki i krąpie. Ta mieszanka można doskonale nęcić średnio i dobrze żerujące ryby. Możecie ja zastosować w wodach o głębokości do 2 metrów. Przy dokonaniu kilku modyfikacji, możecie dostosować ją do wód głębszych , a również po małej zmianie receptury ,otrzymać mieszankę podnosząca ryby z nad dna, nawet na 1 metr od otworu w lodzie. Mieszanka jest niezwykle prosta i łatwa w wykonaniu.  Potrzeba trzy składniki.

Bułka tarta  (bardzo drobna) – 0,6 kg

Herbatniki ( bardzo drobno zmielone) – 0,2 kg

Biszkopty ( mielone) – 0,2 kg

Wszystkie te składniki należy wyprażyć na złoty kolor lub miodowy . Im bardzie wyprażona mieszanka, tym będzie mniej kleiła i będzie bardziej unosiła się w toni pod lodem.  Do skutecznego łowienia przez trzy godziny wystarczy szklanka takiej suchej mieszanki. Wystarczy połączyć taką nawilżona mieszankę ze szklanką ziemi Argilla i mamy delikatną mieszankę denną do podawania w postaci kulek na dno. Przy większych głębokościach dajemy p.ół szklanki ziemi wiążącej pół ziemi Argilla i szklankę zanęty. Aby podnosić ryby nad dno , wystarczy do szklanki suchej zanęty dodać łyżkę kopiastą wyprażonej dyni z łupiną. Bardzo drobno zmieloną dynię łączymy z nawilżoną już zanętą.

Zastosujcie a nie będziecie żałować. Jest to moja podstawowa baza , czasami wzbogacana LEAK  Sensas lub Black Turbo VdE.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

NOWE ZANĘTY MATCH- PRO — JEST CZARNA !!!!

Wracając z pracy odwiedziłem rozkładających swoje stoiska wystawiennicze polskich wystawców  na lubelskich targach wędkarskich . Pierwsze stoisko i miłe przywitanie przez załogę Match-Pro i prezesów Krzysztofa i ,,Mańka” Kałużnych. Drodzy czytelnicy , jak było mi miło gdy skierowałem swój wzrok na regał z zanętami a tam jest czarna płoć, czarny leszcz,  czerwony karp, gruboziarnisty karp i wiele innych nowości. Zanim zobaczy to wędkarska Polska, już dzisiaj możecie obejrzeć na DZIADKA blogu. Zrobię testy podlodowe i opisze gdy będzie można wejść na lód. Wśród nowości mixy do metody, wszelkiej granylacji i zapachów pellet oraz barwniki wędkarskie do ziemi i zanęt w dużych opakowaniach. Oczywiście to nie koniec nowości które na Was czekają. Do sezony jeszcze kilka miesięcy, ale to szybko minie i będziecie cieszyć się z wędkowania i możliwe że stosując zanęty Match -Pro. Jest wśród tych zanęt zanęta mojej receptury , jednak na prośbę prezesa nie zdradzę , która. Zresztą wędkarze pamiętający moje zanęty zaraz rozpoznają mieszankę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest też wśród nowych atraktorów kilka perełek wartych zastosowania podczas połowu leszczy i krąpi, mam na myśli mieszankę korzenną.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Hitem będzie będzie na pewno METHOD MIX ROBIN GREEN na mączce rybnej. Do doskonały dodatek do zanęt podczas połowu bardzo dużych ryb. Zapewne za rok powstanie zanęta GREEN.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W okolicach godziny 10 rano będę prowadził pokaz mieszania zanęt Match Pro. Zapraszam uczestników na stoisko tej firmy.

Pozdrawia czytelników DZIADEK

WYNIKI TESTÓW SPRZĘTU I ZANĘT W 2016 część 2

Tym razem opiszę zanęty firmy MATCH _PRO. Byłem jeną z pierwszych osób , którym przysłał swoje nowe zanęty  Krzysztof Kałużny. Zapytałem , go wtedy czy mam ocenić i wyniki oceny pozostawić do swojej i jego wiedzy. Byłem zaskoczony , gdyż Krzysztof zgodził się , bym swoimi spostrzeżeniami podzielił się na blogu. Odważne i konkretne podejście do tematu testów i ich oceny. Łącznie w tym sezonie zużyłem  ponad 40 kilogramów zanęt firmy MATCH -PRO. Wyniki połowów opisywałem koleżankom i kolegom na bieżąco na moim blogu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zacznę od serii zanęt TOP CLASS , to seria popularnych zanęt o przystępnej cenie na każdą wędkarską kieszeń. Prosta konstrukcja składników, przyjemne umiarkowany zapach, odpowiedni dobór składników zanęty to jej plusy. Mam też dwie uwagi odnośnie tej serii pierwszy to zbyt klejąca, co w przypadku konieczności zastosowania na płytkich , stojących wodach będzie wymagało od wędkarza ostrożnego i kilkukrotnego dozowania wody. Droga moja uwaga to brak w serii zanęty o ciemnym kolorze. Nie każdy wędkarz zna wszystkie tajniki barwienia zanęty. Ja poradziłem sobie dodając przed nawilżeniem czarnej lekkiej ziemi torfowej Vimba w ilości około 0,5 litra ziemi na kilogram suchej zanęty. Uzyskiwałem ciemną mieszankę a jednocześnie niwelowałem jej kleistość. Polecam tą serię zanęt do wędkarstwa popularnego zarówno na rzeki jeziora i łowiska specjalne.

Seria zanęt TOP GOLD to naprawdę klasowe zanęty , z czystym sumieniem mógłbym wystartować w niektórych  zawodach rangi Grand Prix Polski. Wyszukane zapachowo o odpowiednio dobranych  najwyższej jakości składnikach. Pieczywo słodkie jest tu o odpowiedniej granulacji , zastosowano składniki zarówno pracujące , tłuste sycące jak i przyciągające. W zasadzie nie ma się do czego przyczepiać. Złowiłem setki kilogramów rybek łowiąc tymi zanętami. Jedyna rzecz,  do której się przyczepię to zbyt intensywny zapach, ja zmniejszył bym go o połowę i było by jak z ,,bajki”. Tuningowałem tą zanętę po przez jej wyprażenie w całości na patelni. Otrzymałem rewelacyjna delikatną mieszankę , na którą reagowały zarówno płocie jak i inne gatunki rybek. Wzbogacałem ja tez moim atraktorem leszczowym co dawało ,,kosmiczne” rezultaty przy połowie leszczy i krąpi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tej serii brakuje mi również  ciemnej mieszanki ukierunkowanej na chłodne pory roku. Zapewne Krzysztof pomyśli o rozszerzeniu swojej oferty o wspomniane ciemne mieszanki. Klasyfikuję te zanęty w czołówce zanęt na Polskim rynku, zwłaszcza podczas połowu dużych ryb. Trzymam kciuki za rozwój firmy i  produkcję udanych zanęt.

Pozdrawiam Krzysztofa Kałużnego jego współpracowników , koleżanki i kolegów wędkarzy .

DZIADEK

 

 

 

ZANĘTY NA JESIEŃ

Wiele pytań dotyczących jesiennego nęcenia dotyczy zanęt. Nie można tego tematu spłycać do samych zanęt, dotyczy to zarówno ilości dostarczanego rybom w pole nęcenia mięsa i jego rodzaju jak i mieszanki ziemia – zanęta, oraz prawidłowego wyboru miejsca potencjalnego przebywania ryb. Jesień to nie tylko piękna pora roku , ale okres zmiany stałych siedlisk ryb jak i zapotrzebowania na pokarm. Wielokrotnie pisałem jak duże znaczenie ma znajomość zachowań ryb w poszczególnych porach roku. Właśnie jesień jest takim okresem,  w którym jedne gatunki szukają głębin, (dotyczy to dużych leszczy na głębokich jeziorach), inne podchodzą pod brzeg (to czynią płocie na rzekach). Wszelkie takie zachowania podpowiadają gdzie mamy szukać ryb. Kolejnym krokiem jest dopasowanie się z mięsem , które będzie pobierane przez poszczególne gatunki. Jedne ryby jeszcze pobierają intensywnie grubsze przynęty zanętowe inne ( przypadek małych płoci) koncentrują się tylko na drobnych przynętach i nie za bardzo tolerują wszelkie przynęty roślinne. Krąpie na rzece chętniej będą pobierały białe robaki i pinkę , niż siekane dżdżownice kalifornijskie. Na większości zbiorników z wodą stojącą podstawową przynętą haczykową powinna być świeża ochotka a przynętą zanętową dżokers. Podawanie powinno być umiarkowane i w postaci rozłożonego dywanu na dennym podłożu . Poniższy rysunek powinien Wam to wyjaśnić. Podajemy małą ilość mięsa , ale go bardziej prezentujemy. Podanie w bardzo zwięzłych kulach zanętowych powoduje , że tylko niewielka część naszych przynęt zanętowych będzie skutecznie zaprezentowana rybom.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ułożenie na dnie dywanu z mieszanki ziemno – zanętowej pozwala uwidocznić rybom dużo więcej przynęty zanętowej przy dużo mniejszym jej zastosowaniu jak w przypadku kul zanętowych. Zanęty o tej porze roku powinny być ciemne lub wręcz czarne, bardzo ładnie zabarwi je czarna ziemia torfowa. Powinny być drobne o jak najdrobniejszej frakcji. Mają przyciągać i pobudzać ryby, karmienie spożywczymi składnikami nie wchodzi w grę. Najskuteczniejsze będą bardzo dobrze wyprażone z niewielką ilością czynnika pracującego jak mielona prażona dynia lub słonecznik. Tych kilka wskazówek powinno wam pomóc w osiągnięciu lepszych rezultatów a przynajmniej poprawić wyniki połowu.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

JESIEŃ I SKUTECZNE NĘCENIE

Pora przejściowa pomiędzy latem i jesienią jest w zależności od roku, bardzo ciekawym okresem do połowu białej ryby. Wody wychładzają się znacznie szybciej w małych rzeczkach i płytszych zbiornikach. Opadająca na dno przegniła roślinność, zabiera drobnicy możliwości ukrycia się przed aktywnymi o tej porze roku drapieżnikami. Również i dorosłe egzemplarze białej ryby zmuszone są do aktywniejszego szukania pokarmu na otwartej wodzie. W głębszych zbiornikach i jeziorach leszcze i karpie zaczynają gromadzić się w większe stada i szykują na wędrówkę na zimowiska. To samo czynią pozostałe ryby, nawet te mniejsze , które mają zakodowane genetycznie powielanie poczynań starszych osobników. Trafienie na takie plamy wielkich leszczy, płoci czy krąpi  szykujących się do wędrówki na zimowiska gwarantuje obfite połowy. Teraz kilka słów odnośnie nęcenia . Do czasu gdy nie wystąpią pierwsze znaczne nocne ochłodzenia , możemy stosować mieszanki podobne do letnich, z małym wyjątkiem – trochę ciemniejsze. Powoduje tom konieczność przejrzystość wody która uwalnia się od planktonu i jest znacznie większa.  Zastosowanie mięso w naszych mieszankach, powinno być  podobne do tego z sierpnia, lecz podawane z rozwagą . By nie wrzucać do wody zbyt wiele na wstępie nęcenia, dopiero,  gdy okaże się, że ryby są w łowisku podać natychmiast jego większą ilość. Pamiętajcie że na rzekach większość ryb będzie znacznie bliżej brzegu niż było to latem i tam należy ich szukać. Wielkie ryby chętnie odwiedzają na rzekach miejsca głębsze o mniejszym nurcie i żyznym w pokarm dnie. OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiele zbiorników zarośniętych w porze letniej , teraz odsłania znaczne obszary dna, na których przy zachowaniu ostrożności możemy połowić piękne ryby. Rzeki o tej porze dają również więcej radości z łowienia, gdyż intensywnie żerują wszelkie gatunki białej ryby. Daje to zawsze szanse na bardziej udane połowy. Nie trzeba zbytnio przesadzać z wyszukanymi przynętami zanętowymi . W zasadzie wystarczą grube białe robaki i trochę pinki. Na trudnych i płytkich  łowiskach warto postawić na zastosowanie samej ziemi bez zanęty i dżokersa z ochotką, a w przypadku większej ilości leszczy siekaną dżdżownicę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Piękna pora roku i gwarantująca udane połowy. Zaraz wyruszam po robaki i jadę odwiedzić , którąś  z lubelskich rzek.

Pozdrawiam czytelników DZIADEKOLYMPUS DIGITAL CAMERA

LESZCZOWO NA WIEPRZU

Wypad na Wieprz z leszczową zanętą Dziadka zakończył się złowieniem , pięknych rybek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak poprzednim razem , ryby weszły bardzo późno . Pierwszą rybkę ukleję złowiłem po 20 minutach od chili rozpoczęcia łowienia. Tym razem zastosowałem dwa zestawy ze skrzydełkami Vimba. Pierwszy o gramaturze 3,2 g, drugi do bardzo wolnego spływu o gramaturze  6,3g. Po 30 minutach miałem złowione tylko 2 uklejki. Po 45 minutach złowiłem pierwszego krąpia powyżej 25 centymetrów. W drugiej godzinie złowiłem pierwszego leszczyka , rybka o wadze około 300 gram. Od tego momentu ,  co kilka minut łowiłem krąpia lub leszcza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ryby ustawiły się daleko na rozmyciu zanęty , jest to często spotykane zachowanie na płytkiej wodzie. Tam też brały . Brania były zdecydowane i pełne. Co ciekawe , nie złowiłem ani jednej ryby cięższym zestawem . Wszystkie ryby złowiłem na zestaw ze spławikiem skrzydełko Vimba 3,2 grama.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łącznie złowiłem w trzy godziny 12 krąpi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łupem padły też cztery leszcze w tym dwa bardzo ładne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

OBÓZ WĘDKARSKI W TULIGŁOWACH

Wiele z wykładów dla młodzieży dotyczyło zastosowania ziemi i gliny w nowoczesnym wędkarstwie wyczynowym. Przewaga zastosowań ziemi nad zanętami jest znacząca. Młodzież z zaciekawieniem słuchała i obserwowała wszelakie sposoby przygotowywania właśnie ziemi. Zaskoczeniem dla nich, oraz dorosłych wytrawnych wędkarzy ,było jak skutecznie rozpraszaczem VIMBA, dokonałem rozklejenia beznadziejnie sfatygowanego dżokersa. Otrzymali tez w prezencie od DZIADKA, jego najlepsze ziemie wędkarskie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak bardzo potrzebne są takie szkolenia niech świadczy fakt , że podczas zajęć z wiązania węzłów , haczyków oraz budowania zestawów wędkarskich , tylko trzy osoby umiały wiązać węzły przyponowe . Po szkoleniu już każdy uczestnik to potrafił , a na zbliżający się po południu trening nad , wodą większość samodzielnie zbudowała zestawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zestaw to podstawa pomyślnych połowów, wystarczy popatrzeć na zainteresowanie młodych wędkarzy. Gdy przekażemy wiedzę w sposób przejrzysty i zrozumiały, to nie będzie problemu z przyswajaniem wiedzy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdy młodzież wyjechała do kina na film, DZIADEK udał się swoim zwyczajem przebadać spinningiem zasobność zbiornika w drapieżniki. Złowiłem kilka okoni. Nie był bym sobą gdybym nie poszukał ulubionych pasiaków.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Największy z okoni miał 22 centymetry.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szkolenie zakończył maraton pytań z wiedzy wędkarskiej , ichtiologicznej , regulaminu oraz przepisów wędkarskich. Były też pytania tendencyjne typu ,,kiedy wstaje słońce – odpowiedź rano” lub pytanie -ile lat ma  żona DZIADKA- możesz się pomylić o 5 lat – odpowiedź 35 -błędna !!!!! 🙂

Osoba popełniająca pomyłkę wstawała , przy drugiej pomyłce udawała się po nagrodę pocieszenia. Zwycięzca otrzymał kołowrotek !!!!!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kończąc szkolenie podziękowałem kadrze opiekunów na czele z Rafałem Guzowskim.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ania Podolska mimo codziennych obowiązków i pracy, pojawiała się z siatami zakupów by szykować wraz z kadrą opiekunów kolację. Pomagała przy budowie zestawów i szkoleniu młodzieży. Brawo wychowawcy !!!!

Dziękując organizatorom za zaproszenie , podziękowałem im za wspaniałą organizację obozu i szkolenia . Oni uhonorowali dziadka piękną płaskorzeźbą w drewnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zawiśnie ta pamiątka wśród moich trofeów . Jest piękna i zawsze będzie przypominać wspaniałe chwile w Tuligłowach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Młodzież miała ufundowane koszulki specjalnie przygotowane na ten obóz. Każdy z uczestników miał wydrukowane tam swoje imię. Właśnie taką koszulkę otrzymałem od młodzieży , a że jest tylko dziadka i jedyna w swoim rodzaju niech świadczą podpisy wszystkich uczestników oraz kadry opiekunów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Otrzymałem podziękowania od władz okręgu PZW w Chełmie i zaproszenie na kolejne szkolenie wędkarskiej młodzieży.

Na koniec zrobiliśmy sobie wszyscy pamiątkowe zdjęcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

POZDRAWIAM UCZESTNIKÓW OBOZU ORAZ WSZYSTKICH < KTÓRYM NIE JEST OBOJĘTNA WĘDKARSKA MŁODZIEŻ.

Dziękuję w imieniu uczestników prezesom firm TRAPER , JAXON , władzą i dyrekcji ZO PZW w Chełmie oraz wszystkim bezimiennym pomocnikom i darczyńcom.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

ZANĘTA BAZA NA RZEKĘ – KRĄPIE I LESZCZE

W odpowiedzi na wiele pytań zadawanych przez czytelników przedstawiam recepturę mojej bazy na rzeki , wprawdzie przeznaczona jest głównie na krąpie i leszcze , ale płocie i inne ryby jej też nie omijają . Nie musicie dosłownie stosować wszystkich składników. Zawsze można zastąpić je innym skutecznym dodatkiem.

0,5 kg płatków kukurydzianych śniadaniowych

2 kg bułki tartej

2 kg bułki tartej z pieczywa razowego ( melasowane 0,5 litrem melasy)

0,5 kg biszkoptów

0,5 kg herbatników

1 kg ciastek kruchych

3 kg kaszy kukurydzianej ( prażonej na oleju słonecznikowym)

10 dkg coprah Melase

10 dkg coco belge

10 dkg pestek dyni ( prażonych w łupinie i mielonych na drobno)

20 dkg pestek  słonecznika ( prażonych w łupinie i mielonych na drobno)

2 łyżki kopiaste -ATRAKTOR DZIADKA NA LESZCZE I KRĄPIE

5 dkg pieczywo fluo czerwone SARS

5 dkg pieczywo fluo żółte SARS

Zainteresowanym zabawą w produkcję , życzę powodzenia i sukcesów nad wodą.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

PIĘKNE ŁOWIENIE NA BUGU

Po piątkowym łowieniu na Wiśle , obudziłem się trochę obolały. Już o 7 rano wyjeżdżałem na wspólne łowienie na Bugu,  z moim wieloletnim przyjacielem Krzysztofem Daniłowem. Około godziny 10 rano mieliśmy ustawione stanowiska i byliśmy gotowi do nęcenia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po sondowaniu,   które wskazało głębokość 1,4 metra , wybrałem skrzydełko o gramaturze 6, 2 grama. Przygotowałem 2 kilogramy mojej bazy na leszcze i krąpie i trzy paczki ziemi wiążącej. Jako przynętę zanętową miałem mieszankę topionej pinki i białego robaka.

Krzysztof miał odrobinę głębiej i zastosował podobnej gramatury listek własnego wykonania.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwsza godzina to zaledwie pięć rybek , największy krąp był wielkości połowy dłoni. Po tej godzinie zaczęła się potworna zlewa . Deszcz wprost lał się jak woda z wiadra. Było ciepło , więc obaj pozostaliśmy na stanowiskach. Zmokliśmy potwornie. Deszcz przestał padać, wiatr i słońce przesuszył nas bardzo szybko. kolejna godzina łowienia i nadal marnie tylko 4 rybki największy krąp jak dłoń. U Krzysztofa nie było lepiej. Nadchodziła burza ze złowrogimi pomrukami. Postanowiłem donęcić łowisko . Posłałem do wody 15 kulek zanętowych klejonych w jednej dłoni. Zwiększyłem ilość topionej pinki w podawanych kulach. Wiatr wiał coraz bardziej  i deszcz zaczynał znowu padać. Postanowiłem tym razem przeczekać ulewę w samochodzie. Wiało niemiłosiernie, samochodem wiatr podrzucał, a w powietrzu była jedna wielka ściana wody. Po 15 minutach wszystko ucichło. Wróciłem na stanowisko , a tam niemiłe zaskoczenie. Złamana sucha gałąź z pobliskiego drzewa uderzyła mi tyczkę i złamała ją  na 4 elemencie. Na szczęście udało się ,,przestrzelić” dwa kawałki czwartego elementu j zacząłem łowienie. Pierwsze wstawienie i jest leszczyk za 250 gram, kolejne to piękny krąp, kolejne to leszczyk za 500 gram. Teraz posłałem trzy kulki zanętowe. Co kilka przepłynięć holowałem lub krąpia lub leszczyka. Po godzinie, po kolejnym braniu czuję na wędce wielką rybę, pierwszy odjazd sugerował wielkiego jazia. Jednak,  gdy ryba ruszyła majestatycznie w kierunku przeciwległego brzegu wiedziałem , że jest to leszcz , bardzo duży leszcz. Ryba walczyła ze mną 15 minut miałem ją dwa razy blisko podbieraka, jednak jej wielkość była większa od matni mojego podbieraka. Widziałem wiele dużych leszczy i złowiłem też wiele gigantów. Ten miał blisko 5 kilogramów. Po kolejnym nawrocie z przeciwległego brzegu , ryba ruszyła wzdłuż brzegu dosłownie pod moimi nogami. nie miałem szansy jej podnieść z dna , wędrowała pod prąd i w ten sposób minęła mnie i przepłynęła na co najmniej 20 metrów tam wpłynęła zatopione krzaki i zaplątała amortyzator właśnie o gałęzie. Nie byłem w stanie nic zrobić.  Zaplątany amortyzator zerwała i na krzaku pozostało tylko jego 15 centymetrów. Życie nie znosi próżni. Za 15 minut złowiłem leszcza o wadze 1,8 kilograma.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Piękne zakończenie dnia, który był ostatnim rekonesansem lubelskich rzek w tym roku. Od wiosny obłowiłem nasze rzeki, wszędzie są ryby i dostarczają wiele satysfakcji w łowieniu. Kwestia podejścia tylko z metodą i sposobem ich znęcenia. Wiele pięknych i uroczych miejsc i różnorodnych stanowisk. Polecam nasze rzeki głównie zawodnikom , gdyż rzeka to podstawa nauki prawidłowego łowienia i czytania wody.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Te rybki trafiły na patelnię oraz do zalewy octowej.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK