Uniwersytet Dziadka

Witam wszystkie koleżanki i kolegów po kiju . Witam tych , którzy mnie dobrze znają oraz tych ,  którzy jeszcze nie poznali a chcą o wędkarstwie wiedzieć więcej niż z czasopism i książek.

Nie będę nikogo męczył nadmiernymi wiadomościami z zakresu ichtiologii i podstaw wędkarstwa ale dołożę starań aby nawet najbardziej doświadczeni znaleźli coś nowego i nieznanego .

Wędkarstwu poświęciłem 47 lat swojego życia ,w tym  wędkarstwu wyczynowemu ponad 30 lat . Ten okres to kawał historii polskiego i mojego wędkarskiego ,,ŻYWOTA”

Od 28 lat mam przezwisko (pseudonim) – DZIADEK  znany w całej  Polsce. Uniwersytet to nie przesada tylko szacunek dla wiedzy wędkarskiej ,  którą się chcę podzielić  w jak najszerszym zakresie z możliwie największą ilością koleżanek i kolegów.

Będę zapraszał najbardziej znanych łowców oraz zawodników do szerszych wypowiedzi oraz pomocy początkującym oraz potrzebującym fachowej porady.

Firma Vimba , której jestem właścicielem produkuje spławiki wyczynowe znane w całej Europie , łowią nimi czołowi zawodnicy Polskiej kadry narodowej i znani  wędkarze Europy.

Co miesiąc będziemy nagradzać najaktywniejszych uczestników dyskusji  naszego uniwersytetu nagrodą w postaci zestawu spławików lub innych niespodzianek .

DZIADEK

Reklamy

PODOPIECZNI DZIADKA ZDOBYWAJĄ MEDALE.

Jest mi niezmiernie przyjemnie zakomunikować , ze podopieczni DZIADKA oraz członkowie koła Barrakuda Lublin zdobywają medale na mistrzostwach PZW  Okręgu Lubelskiego. Kategorię U-20 wygrał Przemek Kojtych , którego przedstawiałem kilka razy na moim blogu.

Przemek w ostatnich trzech latach wygrał trzy razy GPX Okręgu Lubelskiego. Wśród kobiet brązowy medal zdobyła sympatyczna Kasia Łepecka, która jest czynnym pomocnikiem podczas zajęć z młodzieżą i robi doskonałe torty.

Wśród kadetów zwyciężył uczestnik opisywanego na blogu obozu dla młodzieży , na którym zajęcia z wędkarstwa spławikowego prowadził DZIADEK. Tomek Wosik , bo o nim mowa to bardzo rozwojowy młody zawodnik.

Liczę  ,że za rok pojawi się jeszcze więcej podopiecznych DZIADKA na czołowych miejscach. Pamiętajcie jednak jedno , że pierwsze miejsce jest tylko jedno.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PIERWSZA ŚCIANKA REKLAMOWA SPONSORÓW MŁODZIEŻY PZW W AKCJI

Jak kiedyś wspominałem , do pomocy Polskiej młodzieży zgromadzonej w PZW przyłączyły się firmy wędkarskie. Na pierwszej letniej spartakiadzie młodzieży w sportach wędkarskich w Bolesławcu nad Prosną , zadebiutowała właśnie pierwsza ścianka z logami naszych sponsorów.

Tym samym udowodniliśmy niedowiarkom oraz oportunistom , ze można wiele i jeszcze więcej. Zmarnowane lata , przez poprzednie władze PZW nie wrócą. Teraz począwszy od Prezesa ZG PZW po członków Zarządu Głównego stawiamy na jakość i pełną współpracę ze sponsorami oraz mediami. Tylko na tle ścianek będzie można prezentować oficjalne zdjęcia władz związku oraz nagradzanie zwycięzców zawodów.

Liczę ,że do sponsoringu młodzieży w Polskim Związku Wędkarskim przyłączą się inne firmy. Stawianie na dzieciaki i młodzież jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Ja w swoim wędkarskim życiu wiele razy postawiłem na młodych ludzi. Dzisiaj są to mistrzynie i mistrzowie Polski oraz Kadra Narodowa.

 

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 2

Zgodnie z obietnicą przedstawiam część 2 testów zanęty TEAM RIVER firmy Match Pro.

Tym razem areną zmagań była rzeka Wisła z niskim stanem wody jak na tę porę roku. Aby test był właściwy i miarodajny , zanęta była przygotowana w taki sam sposób jak poprzednio , z małą różnicą !! Z uwagi na większy uciąg wody zastosowałem cztery paczki 2 kilogramowe ziemi wiążącej rzecznej Vimba i 1 kilogram wspomnianej zanęty . Robaki pozostały w takiej samej proporcji jak poprzednio, oczywiście w całości utopione.

Zastosowałem zestaw z listkiem Vimba 8 gram i dwupunktowym obciążeniem. żyłka główna 0,14 mm przypon 25 centymetrów 0,12 mm , haczyk SODE nr 16. Po wygruntowaniu stanowiska wybrałem opcję łowienia na dystansie 11 metrów , gdyż było to miejsce zaraz za pierwszą półką . Głębokość 2,4 metra jak na Wisłę to doskonała sprawa.

Przygotowane kule zanętowe o trzech stopniach nawilżenia podałem o 1 metr wyżej od szczytówki. Tym razem postanowiłem nie donęcać podczas pierwszej godziny łowienia. Chciałem uzyskać informację jak długo będą trzymały się rybki mojego pola nęcenia.

Pięć minut od podania zanęty rozpoczynam test. Pierwsze pięć przepłynięć nawet spławik nie drgnął. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa jazda. Pierwszy dorodny Wiślany krąp.

Kolejna rybka to fajny kleń , który zdążył się nafaszerować zanętą i robakami.

Tak przez godzinę bez donęcania była fajna zabawa. Po godzinie i 15 minutach brania ustały. Wypróbowany sposób podania serii 8 małych kulek i brania są , ale pojawiają się certy oraz jedna sapa. Tak przez trzy godziny szacuję swój wynik na około 12 kilogramów krąpi, płoci , kleni , cert i jednej 32 centymetrowej sapy.

Rybki podzieliłem na dwie porcje , aby podczas sesji zdjęciowej nie wyskakiwały na kamienie. Było tego ponad połowę wiaderka i miska zanętowa. Koleżanki i koledzy. Super zanęta i fajne łowienie. Dziękuję Krzysztofowi Kałużnemu za kilkuletnie zaufanie i przyjmowanie czasami moich cierpkich uwag. Tym razem mieszanka bez zastrzeżeń przeszła test. Polecam wszystkim , którzy pragną połowić, a nie bawić się we własne kompozycje.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TEST ZANĘTY TEAM RIVER FIRMY MATCH PRO część 1

Wykorzystując każdą dosłownie chwilę na kontakt z wodą i rybkami , a tych chwil wolnych mam bardzo mało przystąpiłem do testów zanęty TEAM RIVER firmy MATCH PRO. Na pierwszy ogień poszła rzeka Wieprz w okolicach miejscowości Trawniki. Przygotowałem 1 kilogram mieszanki wspomnianej zanęty, 3 opakowania ziemi wiążącej rzecznej Vimba oraz 250 ml. mieszanki utopionych białych i pinki kolorowej.

Piękny karmelowy aromat zanęty unosił się nad brzegiem rzeki. Mieszanka po nawilżeniu , przypomina ciepły ciemno miodowy kolor z wieloma drobinkami drobnego pieczywa fluo w dwóch kolorach.

Przygotowanie kul zanętowych to zaledwie chwila, gdyż jak zauważyliście nęcę skromnie, ale z pełną kontrolą nad sposobem podani

Kule w wodzie , jeszcze chwila na papierosa i do pracy. To mój pierwszy pobyt w tym roku na rzecznych połowach białej ryby, tym bardziej byłem ciekaw efektów wypadu nad Wieprz. Pierwsza rybka pada po 5 minutach i jest to maleńki kiełbik ???????????

Jednak łowienie 6 gramowym listkiem Vimba daje wspaniałe efekty , widoczność nawet najmniejszych brań jest znakomita. Wprawdzie logika wskazywała by na spławik co najmniej 10 gram , jednak ja zawsze łowię delikatniej , a zarazem skuteczniej. Zaraz po wstawieniu zestawu w pole nęcenia mam śliczne branie i kolejną rybkę.

Padają kolejne ładne płocie i krąpie i naraz BACH !!!!!!!!! Piękny kleń wyskakuje zaraz po zacięciu ponad lustro wody i po wybraniu na maksa mojego amortyzatora urywa przypon 0,12 !!!!! Ale po chwili jest inny mniejszy kleń ten ląduje w podbieraku.

Rybki biorą wspaniale , aż żal kończyć łowienie , jednak w firmie czekają na mnie spławiki i czas wracać do rzeczywistości . Na kilogramie zanęty TEAM RIVER łowię ponad 50 ryb . Trudno to nazwać przypadkiem bo oprócz płoci, to pozostałe gatunki lub są w tarle lub zaraz do niego przystąpią. Już z niecierpliwością czekam na kolejny test tej zanęty. Tym razem pojadę na Wisłę. Ten pierwszy test wypad okazale i na piątkę z plusem. Kolejny doskonały produkt przrygotował Krzysztof Kałużny.

Wiadro ryb !!!!!!!!! Oby tak dalej DZIADKU !!!!

Do kolejnego testu tej ciekawej zanęty.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

POKAZ MIESZANIA ZANĘT PROWADZONY PRZEZ DZIADKA

Na zaproszenie firmy ROBINSON oraz MRÓWKA, prowadziłem w Hrubieszowie pokaz mieszania i komponowania zanęt  oraz stosowania ziem wędkarskich. Miła atmosfera , mnóstwo słuchaczy i wiele pytań od wędkarzy. O ocenę wrażeń trzeba by było ich samych zapytać. Z mojej perspektywy, czas wykorzystany pożytecznie. Pod spodem kilka fotek z tego spotkania.

 

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

SZKOLENIE INSTRUKTORÓW MŁODZIEŻOWYCH PZW W ZAMOŚCIU

Miałem przyjemność szkolić i egzaminować nowych instruktorów młodzieżowych w okręgu Zamojskim. Kilka godzin pogadanki oraz egzamin pisemny z zakresu przygotowywania konspektu zajęć z młodzieżą – wszyscy zdali celująco. Poniżej kilka fotek z tego szkolenia. Wszyscy po zdanym egzaminie otrzymali legitymacje instruktora oraz odznaki. Kolejny raz udowadniam niedowiarkom , że nasz związek można zmienić i tylko trzeba pracy, cierpliwości i czasu.

Czas poświęcany na poprawę wizerunku PZW oraz przywrócenia jego podstawowych celów uważam za prawidłowo zagospodarowany. Wierzcie mi, nowe władze PZW Dopiero są 6 miesięcy , a zmiany następują w ekspresowym tempie.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PSTRĄGI SMAKOSZE JASKÓŁKI SAIRA MIKADO

Kolejny godzinny spacer i kolejne dorodne kropkowańce na przynętę SAIRA MIKADO. Tym razem zaliczyłem rzeczkę Krężniczankę przepływającą zaledwie 150 metrów od mojej firmy. Bardzo udany godzinny test. Zaliczyłem dwa pstrągi potokowe dwa spadły i pięć uderzyło w przynętę, ale nie trafiły.

Piękne rybki , cudownie wybarwione i piekielnie mocne. Walka na żyłce 0,12 mm wymaga doskonałej techniki oraz precyzyjnego hamulca w kołowrotku. Po wyholowaniu pozostaje satysfakcja , czasami fotografia, przyjemność wypuszczenia do wody i nadzieja na kolejne spotkanie.

Pytacie jak prowadzę przynętę ??? Po rzucie prowadzę skosem pod prąd do siebie bez zbędnych prowokacji nadgarstkiem.

Kocham wędkarstwo i przygody z nim związane !!!

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

SZCZĘŚLIWA CZAPKA DRAPIEŻNIKA

Wczoraj wieczorem odebrałem super prezent od moich przyjaciół z Białegostoku. Beata i Piotr Miastkowscy , właściciele największego sklepu wędkarskiego na Podlasiu – DRAPIEŻNIK, przesłali mi swoje najnowsze czapeczki firmowe oraz, kubki do kawy i herbaty. Piotr nie zapomniał o mojej wątrobie. Bardzo Wam KOCHANI dziękuję !!! Nie mogłem wytrzymać i poszedłem na spacer , oczywiście w nowej czapeczce DRAPIEŻNIK, zaopatrzony w spinning oraz moje ulubione SAIRY. Oto efekt i dwa drapieżniki na zdjęciu.

Jak DZIADEK ,, poczuje krew” to go trudno utrzymać na smyczy !!! Ta godzinka nad Krężniczanką zaowocowała dwoma pięknymi pstrągami. Zdjęcia dedykuję Beacie oraz Piotrkowi i pozdrawiamy wraz z Molą.

Szczęśliwa czapka i szczęśliwy DZIADEK pozdrawia czytelników i załogę sklepu DRAPIEŻNIK w Białymstoku.

KOLEJNY UDANY TEST SAIRY MIKADO

Wczoraj prze godzinkę wędrowałem po pobliskiej Krężniczance i stosowałem gumy SAIRA firmy MIKADO. Muszą coś w sobie mieć,  skoro polubiły je lubelskie pstrągi.

Tym razem brały same maluchy największy miał 25 centymetrów. Coś ciekawego zaobserwowałem , mianowicie atakują przynętę tylko jeden raz , po niecelnym ataku już nie ponawiają. W przypadku innych małych przynęt , w większości przypadków uderzenia zawsze były powtarzane. Rybki nadal stoją ukryte w korniakach zatopionych drzew.

Bardzo fajny godzinny spacer  i potwierdzenie skuteczności przynęty SAIRA.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK