JAK NĘCIĆ DO WIOSENNEGO POŁOWU FEEDEREM

Liczne pytania przesyłane lub telefoniczne dotyczą pomocy w opracowaniu skutecznej metody nęcenia podczas połowu feederem. Zanęty nie różnią się zasadniczo od stosowanych podczas połowów spławikowych. Konsystencja zanęt powinna być szczegółowo dopracowana nad wodą, dobrana do metody podawania, zastosowanych przynęt zanętowych, oraz końcowego efektu jaki ma przynieść. Podstawa to dobranie zanęt do występujących gatunków (pobierających przynęty z dna) w określonym łowisku, wielkości występujących ryb oraz ich miejsca przebywania w zbiorniku. Podstawowy błąd to ta sama mieszanka do koszyczka i do strzelania procą. Tu panuje główna zasada. Zanęta do koszyczka bardziej luźna , pracująca, smużąca i bardzo rzadko z dodatkiem ziemi lub gliny. Zanęta do strzelania procą identyczna z tą jaką stosujemy podczas połowu odległościówką . Teraz jak to podać i przygotować. Cały sekret najlepszych zawodników,  polega na nęceniu kilku odległości połowu, na przykład 45metrów – 30 metrów i 17 metrów. Za tymi odległościami kryje się cała misterna taktyka. Zawodnik w ten sposób przygotowuje kilka pól połowu i zarazem możliwości osiągnięcia końcowego sukcesu, ale kolejna tajemnica tkwi w rodzaju mięsa, konsystencji oraz składzie zanęty podawanej na poszczególne odległości.

Te trzy odległości podane w przykładzie , to trzy rodzaje zanęt podawanych z procy lub ręką. Na najdalszą odległość trzeba przygotować mieszankę bardziej zwięzłą i o zawartości grubego mięsa – biały topiony , gruba ochotka i siekane dżdżownice. Kolejna odległość to mieszanka delikatna drobniejsze frakcje i tylko dżokers , z przewagą zanęty w stosunku do  ziemi. Ostatnia najbliższa to bardzo podobna zanęta w konsystencji , jaką podajemy łowiąc tyczką.  Ta zanęta ma szybko zwabić ryby i być dostosowana przynętą zanętowa do występujących wiosna w strefie przybrzeżnej drobnych ryb. Wiosenne żerowanie jest oparte na pozyskiwaniu przez rybki drobnych pokarmów , więc nie przesadzajcie ze stosowanymi do koszyczka i na haka przynętami.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

NOWOŚCI NA SKLEPIE VIMBA

Poszerzyłem ofertę sklepu Vimba o testowane w ostatnich latach produkty oraz sprzęt, którego używam lub stosuję. Nie zawsze będą to najdroższe marki europejskie ( bo drogie nie oznacza dobre), będę  wprowadzał produkty dobre , sprawdzone a przede wszystkim Polskich producentów i przedstawicieli. Pojawiła się testowana z powodzeniem , żyła ASSO ULTRA, produkty firmy MatchPro . Zwłaszcza zanęty , które wielokrotnie chwaliłem i testowałem . Wprowadziłem też zupełna nowość super tania zanętę w opakowaniach 2 kilogramowych firmy MatchPro SPECJALIST.

Przez  pierwszy miesiąc kupujący produkty MatchPro będą mieli 10 % rabatu,  który będzie premiowany wyrobami firm MatchPro oraz Vimba !!!

Testy nowej zanęty SPECJALIST już niebawem !!!!

 

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

KŁOPOTY Z ANTENKAMI DO PANCERNEGO

Miałem kilka uwag ( na tysiąc sprzedanych spławików) dotyczących pękających, a co za tym idzie spadających antenek 3,5 mm z poliwęglanu. Poliwęglan jest materiałem bardzo lekkim, jednak jednocześnie bardzo kruchym. Z uwagi na ten fakt jeszcze raz powtarzam nabywcom tego spławika , że właśnie tą antenkę należy zakładać ostrożnie z czuciem , ale na tyle mocno by dobrze się trzymała na adapterze. Pęknięta na dole antenka nadaję się do dalszego użytku, należy obciąć nożyczkami miejsce pęknięcia na rurce poliwęglanowej o 1 mm powyżej pęknięcia. Jest jednak inny sposób na zabezpieczenie takiej antenki. Potrzebujemy czarną taśmę izolacyjną.

Owijamy taśmą izolacyjna  koniec antenki od strony pustej i nawijamy tej taśmy 1,5 obrotu ( czyli 1,5 obrotu po obwodzie antenki) i tak zabezpieczona antenka nie utraci swych właściwości a jednocześnie trwale zabezpieczy nam poliwęglanowa antenkę przed wypadaniem nawet po pęknięciu.

Poszukuję producenta takich antenek z elastycznego plastiku. Jeżeli chodzi o grubsza 5,5 mm antenkę, to należy bez obaw o pęknięcie , nasuwać ja bardzo mocno i głęboko na adapter. Plastik z , którego jest wykonana jest bardzo mocny i elastyczny.

Myślę , że w jakimś stopniu pomogłem w rozwiązaniu potencjalnych problemów.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

O WIOSENNYM NAJADANIU SIĘ RYB

W poprzednim wpisie wspominałem o wiosennym obżeraniu się ryb planktonem i innymi drobnymi zwierzątkami podwodnymi. Właśnie w tym okresie wszelkie stworzenia są drobniutkie i okresie wstępnej fazy rozwoju. Rozwielitki i widłonogi to podstawowy pokarm  ryb drobnych oraz młodych roczników karpi , brzan i innych ryb filtrujących skrzelami. Muliste dno zamieszkują ochotkowate oraz rureczniki. Błotniarką żywią się karpie, liny i karasie. W bystrych rzekach króluje kiełż zdrojowy , którym objadają się głównie ryby łososiowate, ale jest to również przysmak płoci jelcy, kleni i jazi. Innym składnikiem żywieniowym rybek ,jest ośliczka i chruścik. Przy takiej mnogości podwodnej fauny , nasze ryby mają w czym wybierać i czym się objadać. Zanim to wszystko wyfrunie i zmieni swoją postać w dorosłe osobniki, to jest czas podzielony na wiosenne przebudzenie ryb, obżarstwo, amory , głód po seksie i trudnym porodzie . Nie tylko ja przestrzegam  przed wiosennym przekarmianiem ryb , piszą o tym inni autorzy książek oraz artykułów. Pisałem kilka lat temu o miejscach wiosennego bytowania ryb, jak pamiętacie wskazywałem strefę przybrzeżną. Dzieje się tak z dwóch powodów, pierwszy to cieplejsza woda w tej strefie zbiorników, a co za tym idzie większa ilość drobnoustrojów, a drugi dogodniejsze warunki termiczne dla ryb.

Za taką ośliczką ugania się drobnica  w wiosennych wodach. Pisałem tez, aby zainteresować wiosenne rybki , musimy stosować mieszanki smużące i delikatnie pracujące. Myślę , że tym wpisem uzupełniłem w sposób zrozumiały, poprzedni wpis oraz Waszą wiedzę.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

WIOSENNE WODY

Wraz z topnieniem lodu na jeziorach i spływaniem kry rzekami, następuje stopniowe ocieplanie się wód w tych zbiornikach. Kolosalny wpływ ma na to nasze słońce. Ziemia i powietrze nagrzewa się najszybciej, jednak woda znacznie wolniej i w różnym stopniu. Stopień ten uzależniony jest od głębokości zbiornika, jego obszaru, otoczenia, dopływów i odpływów wody ze zbiornika. Najwolniej ogrzewają się rzeki oraz głębokie zbiorniki otoczone górami lub lasami. Woda ogrzewana jest przez powietrze, oraz stykanie się z nagrzanymi brzegami, ale najbardziej przez promienie słoneczne. Różne warunki geograficzne położenia zbiorników w Polsce powodują, znaczne różnice w pierwszym przystąpieniu do żerowania ryb, odbijają się na naszych wynikach wędkarskich. Im woda bardziej się ogrzewa , tym bardziej wzrasta ilość fitoplanktonu oraz zooplanktonu. Pierwszy ma wpływ na żerowanie ryb roślinno żernych, a zwłaszcza drobnicy , drugi natomiast jest składnikiem pokarmowym drapieżników . Płytkie małe zbiorniki już w tydzień po zejściu pokrywy lodowej zaczynają ,,kipieć” życiem. W tym czasie w głębszych jeziorach ryby niemrawo zaczynają gromadzić się w strefie przybrzeżnej. Pierwsze skuteczne połowy na rzekach , będą miały miejsce w strefie przybrzeżnej i partiach rzeki o leniwym nurcie i płytszym dnie. Nawet, jeśli przeczytacie setki artykułów o zanętach i ich zastosowaniu, nie osiągniecie sukcesu nie znając wyżej opisywanych zagadnień. Im większa jest temperatura wody tym więcej pojawia się fitoplanktonu oraz zooplanktonu – jest to równoznaczne z coraz większą aktywnością ryb. Ryby jako gatunek zmiennocieplny same dostosowują się do otoczenia, im cieplej tym ich przemiana materii jest szybsza , a zarazem większy apetyt. To wszystko rozgrywa się w najcichszym środowisku , jakim jest woda. Wiosenne połowy to okres jak ja go nazywam ,,indiańskiej zabawy” .  Już wyjaśniam , o co chodzi. Ryby po zimowej ciszy odzwyczajone od wszelkich hałasów , są wczesną wiosną bardzo wrażliwe na wszelkie dzięki, z tej przyczyny do brzegu należy podchodzić bardzo cicho ( skradamy się jak indianie w mokasynach), i zachować również stosowną ciszę podczas rozkładania sprzętu.  Kolejny czynnik, który reguluje apetyt ryb, to wszelkie drobnoustroje zamieszkujące nasze wody i ich dno. W okresie zimowym zaczynają dopiero się rozwijać , ale zmniejszony metabolizm ryb nie ma wpływu w tym okresie na ich znaczne spożycie. Wiosną gdy ryby zaczynają wstępne żerowanie, zjadają tych wszelkich ustrojów miliardy, z są bardziej nasycone. Wędkarze tłumaczą to słabym pobieraniem pokarmu , nic bardziej mylnego. Ryby mają pod dostatkiem pożywienia i trzeba nie lada sposobu,  by ich zachęcić do współpracy. Dzieje się tak do momentu ich masowych rójek i opuszczaniu środowiska wodnego. Ten okres to koniec wiosny i całe lato. Całe towarzystwo opuściło dno i wody , teraz rybom brakuje pożywienia i zaczynają bardzie ochoczo pobierać podawane przynęty i zanęty, czasami nawet bardzo agresywnie. Kolejny wiosenny problem , który powoduje zachwianie żerowania u ryb , to okres kiedy poszczególne gatunki gromadzą się w stada i zaczynają ciągi na tarliska. W tym okresie nie myślą o jedzeniu, tylko o amorach. Na to nie mamy wpływu i proponuję dać im spokój, gdyż i ja nie chciał bym by mi ktoś w tym przeszkadzał. Wiosna jak już kiedyś pisałem to okres , ciemnych , drobnych, i smużących mieszanek bez wyraźnych zapachów lub pachnących bardzo delikatnie. Więcej  można zwojować dobrym świeżym i odpowiednio dobranym mięsem , niż przemyślnymi mieszankami zanętowymi. Podsumowując , czytajcie wodę , stosujcie się do zaleceń , a łowienie wiosną przyniesie wiele satysfakcji.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PODSUMOWANIE OPINII CZYTELNIKÓW BLOGA DOTYCZĄCYCH PRODUKTÓW VIMBA

Wiele telefonów, maili, oraz komentarze na blogu będą dla mnie wskazówką i pomocą przy dalszej produkcji . Zapewne interesuje Was co zamierzam zmienić lub poprawić. Od ,,wczoraj” wszelkie metalowe i szklane anteny będą miały znacznie mocniejszy kolor czerwieni. Będzie to kolorystyka bardziej pomarańczowo- czerwona. Jeżeli chodzi o grubości szklanych i metalowych antenek, to (diabeł tkwi w szczegółach) , Technologicznie zaprojektowany spławik do określonej metody, ma dostosowaną do typu połowu antenkę. Aby uzyskać czułość i delikatność spławika musimy stosować cieńsze antenki. Przy bardzo słabych braniach takie spławiki , są jedynym lekarstwem na skuteczny połów. Długość antenek jest nie przypadkowa. Określone modele mają zastosowane odpowiednie średnice i długości antenek. Temat przecinającej korpusy spławików żyłki, to jest generalnie pośpiech i brak dbałości o spławik i żyłkę danego użytkownika. Nic takiego nie będzie miało miejsca , gdy przed przesunięciem po żyłce spławika , przesuniecie ,,igielitki”  lub rurki silikonowe na sam dół kila i dokonacie dopiero  przesunięcia lub korekty jego położenia na zestawie. Opatrzę to w przyszłości stosownym rysunkiem. Na specjalne życzenie Jacka, mojego kolegi z Gorzowa, Popracujemy nad zmianą dolnej krawędzi liścia, ale najpierw przetestuję takie rozwiązanie na wodzie.  Rozumiem Wasze uwagi w temacie spławików do przepływanki , a dotyczące rurki zamiast oczka. W ofercie mojej firmy jest taki spławik, zarówno na wody stojące jak i płynące. Pierwszy to V-carp1 , niech nie myli Was nazwa carp , Jest doskonały na wszelkie łowienie w trudnych warunkach i w bardzo szerokim zakresie gramatur ),2/0,4/0,6/0,8/1/1,5/2gramy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na rzeki jest w ofercie mojej firmy spławik V-bolo2 , tutaj również nazwa nie jest wyznacznikiem . Tym spławikiem jak żadnym innym z oferowanych na rynku, możecie łowić na rzekach i kanałach , dostosowując kształt korpusu do panujących warunków oraz upodobań. Zakres gramatur w ofercie jest bardzo bogaty i kończy się na 8 gramach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tym spławikiem możecie łowić tyczką, batem , bolonką nawet odległościówką.  Temat załatwiony . Mam w ofercie coś, czego nikt nie posiada, a przewaga , to centralnie przechodząca rurka , co powoduje wysokie umieszczenie wyjścia żyłki z korpusu oraz jego funkcjonalność. Wypadające oczka ze spławików , to raczej setna promila w moich spławikach. Użytkownicy nigdy nie uskarżali się na ten element spławika i stąd moje zdziwienie. Kolory antenek , to kluczowa sprawa podczas produkcji większych ilości spławików. Wszyscy moi kontrahenci s którymi współpracuję już drugą dekadę zamawiają spławiki z czerwoną antenką. Handlowcy zamawiający spławiki wręcz proszą, by nie dawać im żółtych bo słabo schodzą, (nikt nie chce magazynować towaru na półkach sklepowych i magazynowych , tylko nim obracać). Tym razem wychodząc na przeciw Waszym postulatom , wprowadzę na jakiś czas do sklepu Vimba, wszelkie rodzaje antenek  do spławików w tym żółte fluo. Gdy po dwóch miesiącach zainteresowanie będzie nikłe, wycofamy te artykuły ze sprzedaży. Pytania , dlaczego w tym lub innym miejscu w Polsce nie można kupić spławików Vimba , trzeba kierować do konkretnych sklepów. My prowadzimy współpracę z każdym sklepem który przyjmuje nasze warunki . Dziękując Wam za wiele ciepłych i pozytywnych słów dotyczących naszych wyrobów, powiem , że Wasza pomoc i uwagi są cenne i mają Wam pomóc a mi wskazać kierunek – czyli jakość, trwałość i cena.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PROSZĘ O OPINIE NA TEMAT PRODUKTÓW FIRMY VIMBA

Bardzo proszę czytelników bloga , znajomych na face…. oraz użytkowników moich produktów o opinie  o nich , zarówno te pochlebne jak i negatywne oraz Wasze uwagi i sugestie. Pytając Was , będzie łatwiej na podstawie sugestii i opinii przygotowywać dalszą produkcję, lub pracować nad innymi produktami. Czasami łatwiej jest dostosować się do wymagań odbiorców, niż narzucać  im z góry określone produkty.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PODLODOWA BIBLIA

Tak wielką ilość błędów popełnianych podczas zawodów podlodowych, jest bardzo łatwo wytłumaczyć. Jedni zapominają , że to jest już zima i żerowanie ryb jest wielce odmienne od pozostałych pór roku. a inni zapominają , że to jedne z najbardziej ekstremalnych sportów. Ale do rzeczy . Sposoby nęcenia i ilości podawanych przynęt potrafią dobrać tylko najlepsi. Tego nie można nauczyć się z książek, to należy zapamiętać i stosować jak przykazanie. NĘCIMY Z UMIAREM I TYLKO MAŁYMI PORCJAMI .

Mięso podajemy takie jakie łowimy ryby. Nie można oczekiwać większych ilości dużych płoci i okoni , skoro podajemy tylko dżokersa, a gdy podajemy grubą ochotkę podczas połowu bardzo drobnej płotki istnieje duże ryzyko bardzo szybkiego jej przekarmienia. MIĘSO DOBIERAMY WIELKOŚCIĄ I ILOŚCIĄ DO POŁAWIANYCH RYB.

Pośpiech przy wierceniu, a w następstwie bezmyślne odsuwanie lodowych zwiercin w nieodpowiednim kierunku. W ten sposób , przygotowujecie sobie sami lodowe pułapki dla swojej żyłki a w efekcie, szarpanie, plątanie a w ostateczności rwanie. Czy na tafli zalega śnieg , czy jest to czysta tafla lodowa – ZWIERCINY LODOWE ODSUWAMY ZAWSZE POD SIEBIE. Nigdy nie zostawiamy wokół przerębla najmniejszej bryłki lodu, lub śniegu.

Na lodzie nie ma wygodnictwa, albo łowicie wyczynowo , albo nie bawcie się w zawody, gdy warunki zimowe są dla  Was wrogiem. Kolejny nagminny błąd popełniany prze zawodników łowiących  na lodzie, to ustawianie się plecami do wiejącego wiatru !!!! Im większy wiatr na lodzie , tym są dla mnie korzystniejsze warunki do łowienia. Ten wiatr trzeba umieć wykorzystać. Robią to latem żeglarze, zimą bojerowcy i dobrzy zawodnicy podlodowiUSTAWIAMY SIĘ ZAWSZE BOKIEM DO WIATRU.  Gdy , łowimy trzymając wędkę w prawej ręce, to wiatr powinien wiać nam z boku od lewej ręki do prawej. W ten sposób, wykorzystujemy wiatr jako siłę napędowa dla żyłki  odkładanej w prawym kierunku . Wiatr zabierając ją w prawo wytwarza z niej wielki łuk i w ten sposób bezpiecznie układa ja na lodzie.

Nigdy nie zasłaniamy przerębla, lub osłaniamy twarz przed wiatrem . Osłaniając otwór przerębla własnym ciałem , wywołujemy na wprost siebie ogromne turbulencje powietrzne , które prowadzą do błyskawicznego plątania się żyłki.

Podczas połowu na mormyszkę , odkładanie żyłki podczas holu ryby, powinno odbywać się bardzo płynnie i maksymalnie dużymi odcinkami. MAKSYMALNIE DUŻE ODCINKI ODKŁADANEJ NA BOK ŻYŁKI.

Dobór mormyszek jest kolejnym przykładem na znajomość ryb i łowiska. Dobieramy mormyszki , kierując się głębokością łowiska lub ustawienia ryb w toni. To im głębiej, tym większe mormyszki.  Kolejny dobór to wielkość oraz gatunek ryb i ich intensywność żerowania. Małe ryby, mniejsze mormyszki – większe ryby, średnie mormyszki ,- duże okonie, duże mormyszki. słabo zerujące ryby łowimy nawet na większych głębokościach maleńkimi ,,pułkami” wolframowymi. Przy bardzo dobrze biorących rybkach , możemy nawet na płyciznach stosować średnie, szybko schodzące wolframy. ZA NIM ZAŁOŻYSZ MORMYSZKĘ TRZY RAZY SIĘ ZASTANÓW.

Przemieszczanie się po ludzie to równie wielka sztuka jak tropienie tygrysa syberyjskiego. Chodzimy zawsze cicho i nie szurając rakami po lodzie, siedząc nad przeręblem unikamy wszelkich stuknięć i szorowań o lód. Nie ciągamy za sobą na sznurku wszelkiego typu skrzynek lub styropianowych siedzisk. NA LODZIE NAJWIĘKSZYM SPRZYMIERZEŃCEM JEST CISZA.

Przechowujemy nasz najcenniejszy towar , jakim jest dżokers i ochotka w sposób przemyślany , bezpieczny dla niej, oraz łatwy do szybkiego dostępu. W aptece nożna nabyć ogrzewacze z węgla aktywnego (stosowane jako plastry , lub okłady rozgrzewające). Te ogrzewacze owijamy kilkakrotnie papierowym ręcznikiem kuchennym, kładziemy na dnie pojemnika i tam trzymamy ochotkę lub dżokersa , chroniąc przed przemarznięciem na dużym mrozie. Ochotka do łowienia oraz dżokers do donęcania , powinna być w zasięgu ręki . Może to być na kolanie, w styropianowym pojemniku , lub na szyi,  zawieszone w specjalnej tubie. DBAMY O DŻOKERSA I OCHOTKĘ.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawia czytelników DZIADEK

TESTY ŻYŁKI I PLECIONKI część 2

Od trzech lat opisuję sprzęt , który stosuję. Tej żyłce jestem wierny od 13 lat i nigdy mnie nie zawiodła. Jest to ULTRAVIOLET MIKADO.

big_uv

Jest to mój ,,NUMER 1″ na kołowrotkach przy połowie pstrągów i okoni.  Stosuję przede wszystkim rozmiar 0,12 mm , czasami 0,14 mm. Z tej grubszej zawsze wykonuję pętle bocznego troka oraz odwrotnego bocznego troka. Stosuję ja także przy montowaniu zestawów do ,,dropa”. Przy tej cenie, nie znajdziecie mocniejszej i bardziej uniwersalnej żyłki. Również do zestawów rzecznych przygotowywanych do tyczki stosuję te dwa wspomniane rozmiary. Gdzie nie jest potrzebna finezja , a warunki (brudna i mętna woda) pozwalają na stosowanie takiej żyłki , nie wzbraniam się przed jej zastosowaniem.  Proponuję Wam abyście do spinningu okoniowego lub pstrągowego zaczęli ją stosować w nowym sezonie.  Jedna z najlepszych żyłek trzymających na węzłach.

Tegoroczne testy dwóch żyłek firmy ASSO , pozwoliły na możliwość polecenia kolejnych bardzo dobrych produktów. Testowałem żyłkę sygnowana do bolonki i odległościówki. Młodzież,  która miała okazje w tym roku być na szkoleniach z DZIADKIEM, łowiła tymi żyłkami , nawiniętymi na moje kołowrotki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Białą do bolonki , katowałem przez dwa tygodnie w słonych wodach morza śródziemnego. Po całym sezonie jej własności na kołowrotku nic nie straciły . Ciemna stosowana przy połowach matchówką, to bardzo miękka i śliska żyłka, doskonała do połowu tą metoda. Trzeba jedynie pamiętać, aby przed każdym łowieniem dobrze spryskać żyłkę na szpuli kołowrotka detergentem (na przykład Ludwik z wodą). Doskonale przemyje się w ten sposób i zdejmiecie z niej napięcie powierzchniowe, powodujące szybkie jej zatapianie. W chwili obecnej można ją kupić w bardzo atrakcyjnej cenie ( na promocji ) w sklepie SARS.PL cena ok. 12 zł.

Polecając Wam w/w żyłki nadmienię , że stosowałem tez i inne, ale znając moje podejście do wędkarstwa i czytelników wiecie , że o konkurencji lub bublach nie piszę w ogóle lub źle. Polecam to co dobre i w cenie oraz jakości.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

TESTY ŻYŁKI I PLECIONKI część 1

Pierwszą część opisu testów, które trwały prawie dwa lata , poświęcam plecionkom firmy MIKADO. Jakość i cena to podstawa mojej oceny. Pierwsze plecionki otrzymałem do testów jeszcze w 2015 roku. Przez dwa sezony , ,,katowałem” podczas połowu drapieżników, dwa modele plecionek. Pierwsza to FINE BRAID NIHONTO , bardzo tania , a zarazem wytrzymała plecionka. Jak wiedzą czytelnicy mojego bloga, nie stosuję grubszych plecionek niż 0,10 mm. Taki też rozmiar miałem podczas podczas testów. Nie zerwałem żadnej ryby (największy szczupak miał ok. 8 kilogramów).

fine-nihonto

Firma Mikado oferuje znacznie większe średnice między innymi 0,30 mm . Ten rozmiar podarowałem mojemu koledze Krzysiowi ,polakowi mieszkającemu w Norwegii , który na co dzień łowi na morzu. Zapewnił mnie , że lepszej plecionki w tak niskiej cenie nie miał od ponad 10 lat. Halibuty ponad 30 kilogramowe holował bez żadnych problemów !!! Jedyny mankament estetyczny ( dla mnie nie stanowił żadnej przeszkody w łowieniu) to odbarwianie się odcinków bezpośrednio pracujących po przelotkach. Będzie dostępna w sklepie DZIADKA w średnicach które ja proponuję czyli 0,08-0,10- 0,12 mm.

Kolejnym bardzo dobrym produktem , powiedział bym hitem , którego jakość potwierdziło wielu czołowych spinningistów w kraju, jest plecionka OCTA BRAID NIHONTO.

octa-bride

Testowałem zarówno kolor czarny jak i żółty fluo , mimo,  że nie łowię tak zwaną obserwacją plecionki, czyli ( nie reaguję na brania po przez poruszenie się plecionki)  kolorystyka nie odgrywa dla mnie żadnej roli. Wszelkie brania przy cienkich plecionkach sygnalizują mi odpowiednio dobrane do metody połowu, oraz gatunku poławianej ryby moje wędziska. Moje testowane plecionki były obciążane zarówno umiarkowanymi ciężarami główek , jak i bardzo ciężkimi do 35 gra, Łowiłem nimi na Wiśle , Bugu , i innych rzekach oraz Orawie, zalewie Zemborzyckim  i kilku innych jeziorach. Rekord stanowi złowienie ponad trzystu okoni powyżej 20 centymetrów , w ciągu jednego dnia połowowego. Jak przy poprzednio opisywanej plecionce ta również na tendencję do odbarwiania się. Jeszcze raz podkreślam, że nie jest to żadna przeszkoda. Jedynie wada estetyczna. Zawsze pamiętajcie o tym, aby przynajmniej dwa razy podczas dnia połowowego ,odciąć odcinek plecionki , długości wędki jaką aktualnie łowicie. Jest on zawsze po kilkuset rzutach nadwyrężony i warto go usunąć. Po sezonie przewińcie plecionkę na inną szpulkę i ponownie nawińcie ją na mokro,  tak aby koniec będący kiedyś na szpuli jako wewnętrzny był teraz na wierzchu szpuli kołowrotka. Ta plecionka również w średnicach niskich będzie dostępna w atrakcyjnych cenach w sklepie VIMBA. Polecam Wam te plecionki.  Stosuję i łowiący ze mną koledzy otrzymali takie testowe wyroby MIKADO. Bardzo chwalą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrawiam czytelników DZIADEK