ZAPRASZAM NA POKAZ MIESZANIA ZANĘT DO MRÓWKI W HRUBIESZOWIE

Jutro o godzinie 10 rano będzie można spotkać się z DZIADKIEM pod marketem MRÓWKA w Hrubieszowie. Tematem spotkania będą techniki mieszania zanęt oraz ich zastosowanie.  Wymieszane zanęty będą rozdawane wybranym widzom i słuchaczom.

Zapraszam DZIADEK

Reklamy

PSTRĄGI SMAKOSZE JASKÓŁKI SAIRA MIKADO

Kolejny godzinny spacer i kolejne dorodne kropkowańce na przynętę SAIRA MIKADO. Tym razem zaliczyłem rzeczkę Krężniczankę przepływającą zaledwie 150 metrów od mojej firmy. Bardzo udany godzinny test. Zaliczyłem dwa pstrągi potokowe dwa spadły i pięć uderzyło w przynętę, ale nie trafiły.

Piękne rybki , cudownie wybarwione i piekielnie mocne. Walka na żyłce 0,12 mm wymaga doskonałej techniki oraz precyzyjnego hamulca w kołowrotku. Po wyholowaniu pozostaje satysfakcja , czasami fotografia, przyjemność wypuszczenia do wody i nadzieja na kolejne spotkanie.

Pytacie jak prowadzę przynętę ??? Po rzucie prowadzę skosem pod prąd do siebie bez zbędnych prowokacji nadgarstkiem.

Kocham wędkarstwo i przygody z nim związane !!!

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

ZAKOŃCZENIE ZDJĘĆ STUDYJNYCH DO FILMU DLA MŁODZIEŻY

W dniu wczorajszym zakończyłem nagrania studyjne do filmu dla dzieci i młodzieży . Dziękuję na wstępie ekipie filmowej z imprezywędkarskie.pl , to dzięki Wam przebiegło to bardzo szybko i sprawnie !!!! Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu , że teraz będzie dziesiątki godzin obróbki dźwięku oraz zgrywanie wszystkiego w jedną spójną całość. Wielu z czytelników i znajomych pyta mnie o szczegóły filmu. Jest to materiał szkoleniowy dla okręgów i szkółek wędkarskich, którego celem jest zapoznanie dzieci i młodzieży wędkarskiej z podstawowym sprzętem wędkarskim , metodami połowu oraz praktycznym pokazem połowu nad wodą. Film będzie podzielony na odcinki około 20 minutowe. W czasie nagrań zdałem sobie sprawę z faktu , że nagranie takiego materiału w zakresie rozszerzonym i skierowanym do doświadczonych wędkarzy i zawodników było by nie lada wyzwaniem i przedsięwzięciem , a materiał musiał by zawierać około 50 odcinków godzinnych.

Wielogodzinne nagrania , czasami wywołują nawyk skracania tematu. W naszym filmie, w każdym odcinku zostały podane w pigułce najważniejsze informacje o danej metodzie połowowej , jak na przykład spinning, grunt, spławik. Wiele z ujęć wykonywana była przy największym zbliżeniu , aby pokazać w szczegółach charakterystykę oraz detale omawianego sprzętu.

Pozostało jeszcze nagranie trzech lub czterech odcinków nad wodą, podczas których będę łowił ryby kilkoma metodami i pokazywał szczegóły dotyczące skutecznych zanęt , przynęt, peletów oraz sztucznych przynęt. Jeszcze raz dziękuję wszystkim firmom zaangażowanym w produkcję filmu , którego pomysł i decyzja o realizacji wyszły od nowych władz Rady Młodzieży Zarządu Głównego PZW.

JEŻELI SIĘ CHCE TO ZAWSZE WSZYSTKO MOŻNA !!!

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

PIERWSZY LÓD I KILKA PORAD Z NĘCENIA

Za kilka dni będzie można wejść na pierwszy tegoroczny lód. Na początek ostrzeżenie dla bardziej niecierpliwych. Przepisy o zawodach w wędkarstwie podlodowym , mówią o minimalnej grubości lodu wartości 15 centymetrów !!! Bezpieczny lód to taki którego struktura jest jednorodna , nie zawierająca zbyt dużo pęcherzy powietrza , a jego grubość wynosi 7 centymetrów. W przypadku połowu kilku osób należy zachować 10 metrów odległości  pomiędzy łowiącymi oraz 5 metrów pomiędzy wierconymi otworami. To tyle odnośnie bezpieczeństwa. Teraz o pierwszych nęceniach. Proponuję prażoną bułkę tartą 60 % wymieszana z prażonymi herbatnikami 40 % . taką delikatną lekką i aromatyczna mieszanka możemy swobodnie nęcić na wszelkich płytszych zbiornikach. Taka mieszanka wzbogacona czarną ziemią torfową i odrobina dżokersa będzie  skuteczna na drobne ryby i płytkie wody. Na większe rybki i głębsze wody, proponuję dodać do tej mieszanki spożywczej taka samą ilość czarnej mielonej zanęty TURBO MvE. Tutaj trzeba zastosować jako dociążenia ciemnej ziemi Argilla. Najbardziej odpowiednią przynęta haczykową będzie ochotka.

Pierwsze podlodowe wyprawy , powinny być raczej rozpoznaniem miejsc , gdzie ustawiła się na zimowisko biała ryba oraz jej poszczególne gatunki.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

KILKA PODSTAWOWYCH PORAD DOTYCZĄCYCH SPŁAWIKÓW ODLEGŁOŚCIOWYCH

Wasze pytania bardzo często dotyczą doboru spławików odległościowych. Aby przybliżyć podstawy doboru , posłużę się kilkoma podstawowymi prawidłowościami dotyczącymi tego tematu.

1 . Zawsze dobieramy spławiki o większej gramaturze. Ułatwiają dokładniejsze rzuty oraz osiągnięcie wybranego celu.

2. Wielkość spławika nie oznacza jego czułości. Czułość naszego zestawu zapewnia zastosowana w spławiku antenka lub nasadka.

3. Nie malujemy antenek trwałymi farbami , gdyż uniemożliwia to zastosowanie ich w niesprzyjających warunkach pogodowych przy słabej widoczności. Najbardziej widocznym kolorem jest kolor czarny.

4. Do zmiany koloru antenki stosujemy odpowiednie nasadki plastikowe.

5. Kupując wybieramy spławiki o elastycznym i trwałym lakierze, z bardzo dobrze zamontowanym adapterze do mocowania wymiennych antenek.

6. Stosujemy spławiki o różnych gramaturach, najlepiej o różnicy dociążenia co 2 gramy. Spławiki powinny być tego samego modelu i tej samej firmy, co zapewnia ich powtarzalność oraz Wasze wczuwanie się w rzuty oraz reakcję na branie.

7. Wszelkie mikropęknięcia w pokrywie lakierowej należy jak najszybciej uzupełnić stosując elastyczne farby wodoodporne.

Zapewne nie wyczerpuje to odpowiedzi na wszelkie Wasze wątpliwości , jednak stanowi pewną podstawę wiedzy i pomocy przy doborze spławików doległościowych.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

COPRA MELASA Z WIÓRKÓW KOKOSOWYCH ???

Poraz kolejny zadano mi pytanie związane z samodzielnym wykonaniem copra melasy w domowych warunkach. Opisałem to dosyć szczegółowo na moim blogu. Pewna grupa z czytelników jednak  kombinuje, jak by tu wykonać ten produkt z wiórków kokosowych ????????????? NIC BARDZIEJ MYLNEGO !!! Wiórki to miąższ owocu orzecha kokosowego . Są bardzo oleiste , sycące, nawet po rozgrzaniu nie będą wchłaniać melasy, nie posiadają właściwości przyspieszających trawienie a wręcz przeciwnie są dosyć długo trawione. Odradzam , takie próby , bo nie odniesiecie ,żadnego sukcesu a koszt jest kilkukrotnie wyższy od gotowego firmowego produktu. Bardzo się cieszę , że wielu z Was wykonuje już swoje mieszanki i odnosi stosując ich sukcesy wędkarskie.  Zawsze służę pomoca i odpowiem w miarę możliwości na nurtujące Was pytania.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

GRUNTOWANIE – ODPOWIEDZI

Cieszy mnie niezmiernie , że jest wielu zainteresowanych tematem prawidłowego gruntowania. Jak kiedyś pisałem jest to podstawa udanych połowów.

Po co gruntujemy ?

– ocena głębokości łowiska

– poznanie ukształtowania dna

– poznanie rodzaju podłoża oraz zawartości dna w kamienie , roślinność oraz inne rzeczy  zalegające dno

– prawidłowe umieszczenie przynęty na haczyku

To podstawowe elementy poznawania dna podczas gruntowania. Wiedza jakie jest dno,  pozwoli określić miejsce położenia zanęty , miejsce gdzie będzie pracowała po zanęceniu oraz gdzie może ewentualnie się przesunąć. W takiej sytuacji możemy zaplanować odpowiednie przygotowanie zanęty bądź jej zwięzłość lub puszystość i nawilżenie. Prawidłowe gruntowanie i położenie zanęty wskaże nam potencjalne miejsce gromadzenia się ryb oraz ich ścieżkę po której będą się zbliżać do miejsca nęcenia. Znalezienie dołka w łowisku nie zawsze jest oznaką skutecznych połowów zwłaszcza na mulistych kanałach i mulistych małych zbiornikach. Gromadzenie się w mule siarkowodoru jest skutecznym straszakiem dla wielu gatunków ryb. Poruszony muł i uwolniony siarkowodór szybko rozpuszcza się w wodzie i płoszy ryby. W takich łowiskach szukamy najtwardszego miejsca w naszym łowisku lub najwyższego z uwagi na fakt , że z każdej górki podwodnej prąd podwodny zmywa muł do najgłębszych partii wody. Podwodny głaz jest super zawadą dla zatrzymania zanęty w wartkim nurcie rzeki, jednak za takim głazem nie zgromadzimy ryb . W takim przypadku zanętę należy podać bezpośrednio za takim głazem , a nie przed nim. Podwodne rośliny ukryją nam zanętę, a ryby w niewielkich ilościach będą tylko nad tą roślinnością. W takiej sytuacji szukamy podczas gruntowania , choćby metra kwadratowego czystej przestrzeni dennej. Opadające stromo dno jest ostrzeżeniem , że nasze kule zanętowe nie mogą być okrągłe i muszą być podane na dwa rodzaje sklejenia. Twarde dno nie będzie najlepszym stanowiskiem żerowym dla leszczy, powinniśmy szukać podłoża delikatnie większej miękkości. Rynna w rzece nie zawsze obfituje w ryby, które bardzo często ustawiają się na półce bliższej środka rzeki. Przy dwóch rynnach zawsze jest dylemat jakie ryby będą na której rynnie? Najczęściej drobne są na pierwszej , natomiast pojedyncze grubsze na drugiej od brzegu. Każde gruntowanie tyczką ,,zapamiętujemy” zaznaczamy na topie z uwzględnieniem rozciągliwości żyłki. Gruntowanie odległościówką zaznaczamy na samej wędce. Wszelkie takie oznaczenia wykonujemy, specjalnymi farbami lub kredkami. Gruntowanie jest na równi ważne jak przygotowanie zanęty , czy zbudowanie zestawu.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

 

 

TEST ZANĘTY CZYTELNIKA MOJEGO BLOGA

Ten rok jak żaden w ostatnich 12 latach nie pozwala na obcowanie z wodą i rybami. Tym bardziej jestem zadowolony , że mogłem w końce przetestować zanętę przysłaną przez czytelnika i bacznego ucznia. Opisywałem już wcześniej swoje wrażenia wizualne, dotyczące tej zanęty. Tym razem przyszedł czas na konkretne łowienie. Twórca tej  mieszanki zapewniał , ze łowi tylko na tą zanętę same duże ryby . Nie przesadzał. Oto wynik dzisiejszych połowów.

Zanim wyruszyłem na rzekę Wieprz, przesiałem przez grube sito zanętę , gdyż jej ziarnistość (całe ziarna słonecznika czy kukurydzy) była zbyt bogata. Przesłana torba zanęty ważyła około 1,5 kilograma. Po dokładnym nawilżeniu (przemoczeniu ) dodałem do tej porcji 3 toby 2 kilogramowe ziemi rzecznej Vimba, i całość dokładnie wymieszałem.

Na 4 godzinne łowienie przeznaczyłem 0,5 litra białego robaka grubego oraz 0,25 litra kolorowej pinki. Robactwo uśmierciłem gorącą wodą. Całość zanęty podzieliłem na trzy porcje. Z pierwszej skleiłem 7 kul zanętowych. Pozostałą pozostawiłem na donęcanie. Spoistość mieszanki i kleistość, osiągnąłem jak zwykle dozując odpowiednia ilość wody.

Pierwsze branie miałem po 15 minutach , był to malutki kiełb kolejna ryba to ukleja przyzwoitych rozmiarów po kolejnych 15 minutach zameldował się pierwszy krąp.

Brań nie było zbyt dużo , jednak co 4-7 minut na haku meldowały się piękne krąpie, pomiędzy 200 – 400 gram. Po dwóch godzinach złowiłem pierwszego leszcza , który raczył wyskoczyć z siatki, za kilkanaście minut był też kolejny wielkości średniego krąpia. W trzeciej godzinie złowiłem leszcza za 800 gram , a w 4 godzinie piękny odjazd nie do zatrzymania , jaż lub kleń. Ostatnią rybą był właśnie kleń. Rybki brały zdecydowanie. złowiłem 48 ryb . Super zanęta w/g przepisu DZIADKA oraz z własnymi modyfikacjami czytelnika. Kochany kolego masz 6 z plusem. Na wieprzu nie łowi się na zawołanie tyle grubych krąpi dominują głównie drobiazgi i średniaki. Zanęta zdała egzamin i trzymam kciuki za twoje dalsze próby z własnymi mieszankami.

Pozdrawiam twórcę zanęty oraz czytelników DZIADEK

ŁOWISKO KOMERCYJNE I STANOWISKA RYB

Wielu z Was wędkuje na łowiskach komercyjnych. Problemy pojawiają się w połączeniu ogólnej wiedzy wędkarskiej z praktyką takiego łowiska. Stanowiska ryb na takich łowiskach są całkiem inne niż w rzekach i zbiornikach naturalnych. Tryb odżywiania się ryb,  uzależniony jest od warunków i naturalnej zawartości pożywienia oraz innych czynników , do których zaliczamy dokarmianie. Stałe dokarmianie mieszkańców łowisk komercyjnych wywołują opisywany na moim blogu odruch gromadny. Cykliczne nęcenie o stałych porach , przyzwyczaja poszczególne gatunki i egzemplarze do określonych zachowań. Ryby potrzebują pożywienia, w swoim dobowym cyklu odżywiania i odpoczynku. pracują jak swojego rodzaju odkurzacze, czyli systematycznie przeszukują pewne obrane tereny . W naturalnym dużym zbiorniku , jest to wypadkowa pogody , temperatury , oświetlenia i tym podobnych. W zbiorniku komercyjnym o intensywnej obsadzie w ryby, tworzy się konkurencja pokarmowa, wygrywają ją najwięksi oraz najsilniejsi. Wyczyszczenie obszaru z pożywnej porcji pokarmowej obierają nienaturalne miejscówki żywieniowe. Bywa czasami tak , że karpie przesuwają się tyralierą przy samym brzegu , tuż pod nogami łowiącego. Bywa , że ryby wręcz pływają po betonowych płytach umacniających brzegi zbiornika, szukając wodnych porostów, by zaspokoić swoje potrzeby żywieniowe.

Takiego zachowania ryb nie należy się spodziewać po , ,,dzikich” naturalnych zbiornikach. Tam ryby wybierają w większości przypadków naturalne siedliska oraz dogodne obszary do pobierania pokarmu. Reasumując dzisiejszy wykład , na maturalnych zbiornikach i zarybianych zgodnie ze sztuka ichtiologiczną , ryby żerują  w bardziej przewidywalny sposób. Wszelka komercja ma jednak swój urok , większość ryb, bez względu na gatunek to ryby duże lub bardzo duże. Ilość takich łowisk corocznie rośnie i uzupełnia w znaczący sposób Polskie zasoby wodne.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK

SPORT WĘDKARSKI JAKO SIŁA NAPĘDOWA PZW

Unikam takich tematów od początku prowadzenia bloga, jednak najwyższy czas wstrząsnąć świadomością, nie tylko wędkarzy, ale przede wszystkim szerokiej rzeszy działaczy, do których od niedawna i ja   się zaliczam. Rynek producentów wędkarskich,  to poligon doświadczalny , jednak poligon oparty na sporcie. Na zawodach pojawia się najwięcej nowinek sprzętowych, zanętowych i ciekawych przynęt . To zawodnicy wszelkich dyscyplin wędkarskich są najważniejszymi doradcami w wiodących firmach wędkarskich. To właśnie firmy wędkarskie,  są na całym świecie podstawowymi , a czasami jedynymi sponsorami poszczególnych reprezentacji. Zawodnicy startujący na całym świecie w tysiącach imprez sportowych, są SIŁĄ POCIĄGOWĄ ZWIĄZKÓW WĘDKARSKICH !!!

Na zawodach jest najwięcej czynnych uczestników naszego związku wędkarskiego. Żadna działalność statutowa związku nie gromadzi tylu członków , co wszelkie imprezy sportowe. Problem jest w tym , że nie mogą tego zrozumieć wszelakie władze, dla których sport to kula u nogi. Pisząc ten wpis, mam nadzieje na Waszą kreatywność i wszelkie cenne uwagi . Chcę , zrobić coś dla Was i dla Polskiego wędkarstwa. Moim marzeniem jest system rozgrywek na kształt francuski lub włoski, opłaty za startowe na poziomie europejskim, zmiany organizacyjne na wszystkich szczeblach rozgrywkowych i wszystkich dyscyplinach. Kiedyś rada klubów miała wpływ na działalność organizacyjną, dzisiaj jeden lub dwóch ludzi (nigdy nie związani zawodniczo lub trenersko ze sportem) , uzurpuje sobie prawo do wszelakiej wiedzy i mądrości , nie słuchając innych. Wędkarze zawodnicy, każdej soboty i niedzieli uczestniczą w setkach zawodów muchowych, spinningowych, morskich, spławikowych. Dotyczy to zarówno klubów, kół wędkarskich , okręgów jak i wszelkiego typu inicjatyw jak Polska liga spławikowa. Czas koleżanki i koledzy na zmiany, nie może być tak , że brak wyniku reprezentacji na jednej imprezie  , ma być ukarany brakiem funduszy na start w kolejnym roku. To jest skandaliczne traktowanie sportu, a zwłaszcza na najwyższym poziomie jakim jest reprezentacja. Uczestniczyłem w dziesiątkach zawodów międzynarodowych i zagranicznych zawodach , gdzie byłem zapraszany jako gość specjalny. Poznałem strategie, kierunki i intencje innych federacji sportowych. Wszędzie tam jest pomoc sportowi i popieranie wszelkich inicjatyw. Czas zmienić to również w Polsce. Do kierowania sportem na szczeblu krajowym , maja iść ludzie wywodzący się ze sportu,  określonej wynikami i pracą przeszłości sportowej. Niedopuszczalne jest , by głuchota na problemy zawodnicze i organizacyjne trwała latami. Wstyd , że Polskie firmy wędkarskie są sponsorami strategicznymi reprezentacji z innych krajów. Wstyd , że zmusza się trenerów do szukania sponsorów. To związek wędkarski  powinien zadbać o pozyskiwanie sponsorów i przyjazne partnerskie dbanie o nich . To oni dostarczają , kasę ,  sprzęt i odzież poszczególnym reprezentacjom. Na cały świecie o sponsorów się dba i pilnuje by dalej chcieli wspierać sport, tylko w Polsce jest w tym temacie wielki marazm. Mamy wiele ciekawych łowisk , jednak organizuje się tak zwane ,,spędy zawodnicze” by uzbierać najwięcej kasy !!!!

Kończąc, czekam na Wasze sensowne i realne propozycje. Strona z komentarzami jest do waszej dyspozycji. Z mojej strony , przedstawię w najbliższych dniach moją wizję sportu wędkarskiego w naszym kraju.

Pozdrawiam czytelników DZIADEK